Po decyzji radnych o odrzuceniu uchwały dotyczącej dzierżawy operatorskiej, starosta Tomasz Barczak martwi się, co dalej będzie czekało mogileński SPZOZ. Jednocześnie zarzuca radnym, że nie pofatygowali się do niego z innymi propozycjami ratowania lokalnej służby zdrowia.
– To smutny dzień nie tylko dla SPZOZ-u w Mogilnie, ale również dla powiatu mogileńskiego. Stało się dla nas niedobrze. Ja nie wierzę w obiecanki posłów, ponieważ obiecują od 10 lat. Tak obiecują, a te ustawy, które się tworzy to niestety nie są dla nas korzystne. Trzeba wierzyć w swoje pieniądze, te które posiadamy, jako powiat mogileński. Jest mi bardzo przykro z jednego powodu – znając mnie otworem, czy któryś z radnych przyszedł choć raz i powiedział – usiądźmy i podyskutujmy, o tym co będziemy robić (…) Jak się ktoś napracuje nad uchwałą, nad poszukaniem pieniędzy, a później patrzę, jak się dla jednego słowa dyskutuje dwie godziny to też jest przykro – mówił Tomasz Barczak.
Starosta Barczak zaznaczał także, że nadchodzą czasy bardzo trudnych decyzji. Jedną z nich mają być zwolnienia, bo powiatu po prostu nie stać na zapewnienie funduszy dla wszystkich pracowników SPZOZ-u.
– Nie łudźmy się, że zrobimy spółkę samorządową, bo te rozmowy już były (…) Zawsze mówi się zarząd. Bartosz Nowacki wstaje i mówi – zarząd winny, nie ma perspektyw, zarząd źle robi. W tej chwili na szczęście ustawodawca robi, że to rada będzie odpowiadała za to i będzie musiała przegłosować plan restrukturyzacji. Wtedy będą ciężkie decyzje. My raczej nie zapewnimy 14 miesięcy pracy dla pracowników. Pan dyrektor za chwilę tym się zajmie, bo do tej pory czekał, co się stanie i z czego będzie pokrywał to zobowiązanie. W myśl tego, co było w umowie zawarte, wtedy byłoby nam o wiele łatwiej. Operator pokrywałby zobowiązania i my byśmy tylko spłacali miesięczne raty z tego czynszu dzierżawnego – tłumaczył starosta Barczak.
Największe obawy wśród zarządu powiatu budzą również zapisy nowej rządowej ustawy dotyczącej służby zdrowia. Według jej zapisów dług SPZOZ-u będzie teraz zadłużeniem samorządu, tym samym powiat powinien go spłacić. W momencie, gdy tego nie uczyni musi zlikwidować SPZOZ i wprowadzić program naprawczy.
– Przed zarządem powiatu i starostą zadanie bardzo wielkie, bo jeżeli nam wskaźniki nie wyjdą, to jest wtedy program naprawczy, który trzeba również wprowadzać do powiatu. Tego najbardziej się obawiam. Teraz się mówi, że dług SPZOZ-u, to dług samorządu. Nie pokrywając go 9 miesięcy trzeba likwidować SPZOZ, a do tego dopuścić naprawdę nie możemy. Teraz te marzenia o rondach i innych rzeczach trzeba dobrze przemyśleć. Trzeba szybko uregulować zobowiązania wymagalne, żeby nam komornicy nie blokowali kont. Trzeba z wszystkimi wierzycielami się spotkać i zrestrukturyzować zadłużenie. To jest pierwsze, które będziemy wymagali, jako zarząd od dyrektora w szybkim tempie – informował Tomasz Barczak.
Dodatkowym problemem jest dostosowanie budynków szpitalnych do standardów wymaganych przez przepisy. W przeciwnym razie może dojść do utraty kontraktu z NFZ. Tym samym przyszłoroczny budżet ma być głównie nastawiony na służbę zdrowia.
– Następna rzecz, którą będzie trzeba zrobić – wybudować blok operacyjny, jeżeli chcemy mieć szpital. To trzeba będzie zrobić za nasze pieniądze. Będzie to trzeba już w budżecie przyszłorocznym uwzględnić. Bez tego niestety nie będziemy mieć kontraktu na chirurgię i jeszcze z rok, dwa pociągniemy i potem będzie koniec. Takie rzeczy, które były zagwarantowane, że zrobi nam inwestor, to w najbliższych latach musimy zrobić to sami. Będziemy pracowali, aby utrzymać jak najbardziej podstawową opiekę medyczną (…) Trzeba ułożyć przyszłoroczny budżet pod SPZOZ. Mamy tylko dwa lata i musimy realizować standardy, czyli przebudowę sal chorych, dobudowę bloku operacyjnego, łącznie z oddziałem chirurgicznym (…) Tyle na gorąco, plan „A” już teraz – mówił Starosta Mogileński.
Według starosty Tomasza Barczaka w chwili obecnej podstawą jest zapewnienie pensji wszystkim pracownikom, a następnie spłata zadłużeń.
– Najważniejsze zapewnić ludziom pensje, bo to jest priorytet, a potem będziemy myśleć o spłacie zadłużenia i innych rzecz, bo to jest też bardzo ważne. Nie jest tak łatwo rządzić, jak się nie ma pieniędzy (…) Nie podzielam takiej radości pana burmistrza Strzelna, ponieważ trzeba wygrać wojnę, a nie bitwę – zapewniał starosta Barczak.
Warto zauważyć, że swoją pomoc zaoferował poseł Tomasz Latos (PiS) oraz poseł Paweł Skutecki (Kukiz 2015). Jednocześnie o wspólne rozmowy apeluje przewodniczący Rady Powiatu, Jan Bartecki i część radnych.
– Z mojej strony i myślę że ze strony moich kolegów jest daleko wysunięta propozycja współpracy. Bardzo chętnie pomożemy. Bierzemy na siebie też tę odpowiedzialność, panie starosto. Bierzemy za to co się dzieje, za to co się będzie za chwilę działo. Jesteśmy tak samo odpowiedzialni i zróbmy coś. Budujmy coś na tym, co posiadamy – zapewniał radny, Dariusz Chudziński.
Podobnego zdania był również radny Jarosław Graczyk, który uważa, że nie tylko najważniejsi są pracownicy SPZOZ-u, ale także wszyscy mieszkańcy powiatu, których jest ponad 46 tysięcy.
– Powinniśmy w tej chwili usiąść i nie obrażać się na siebie i podjąć taką decyzję, czy zakładamy spółkę, czy robimy coś innego. Oczywiście nie na zasadzie wiecowania, bo przyjeżdża tutaj pan ze Strzelna, który ma grupę ludzi i klaszczą i buczą kiedy im każe. To nie o to chodzi. (…) Nie bądźmy Rajtanami na miłość boga. Po prostu usiądźmy i podyskutujmy – apelował radny, Jarosław Graczyk. (AS)
















wszędzie cięcia, nie ma pieniędzy, ale, żeby starosta czy radni diety czy pensje sobie obniżyli to cicho
Jeżeli prowadzenie jakiejkolwiek działalności prowadzi się w myśl zasady \”najpierw wynagrodzenia później wierzyciele\”, to efekt był łatwy do przewidzenia. W mojej ocenie, naszej służbie zdrowia nie jest potrzebny żaden operator, tylko sprawny zarządca i nieingerujące w zarządzanie samorządy.
JAK NIE POTRAFICIE ZARZĄDZAĆ POWIATEM TO ODDAJCIE SIĘ DO DYMISJI ZNAJDĄ SIĘ LEPSI FACHOWCY
A wystarczyło wpuścić Operatora, no ale nie, bo po co?…lepiej bujać się z upadającym zakładem.
Jeżeli dobrze pamiętam to zdaje się od 14 lat zarządza ta sama ekipa. Potrzeba upadku szpitala, żeby zacząć robić cokolwiek, albo na gwałt szukać winnych tylko winy nie widzieć u siebie. Pytam się dlaczego nic nie robiono, żeby ratować szpital przed likwidacją od dawna
wiadomo, że dwóch szpitali tak mały powiat nie utrzyma. W domu jeżeli mnie nie stać na utrzymywanie dwóch samochodów to jeden sprzedaję lub złomuję. Panu Staroście po prostu nie chciało się 10 lat temu podjąć jakichkolwiek decyzji, żeby doprowadzić do naprawy sytuacji. Rozumiem strach przed Strzelnem bo układ polityczny by się zawalił i tak się zawali jak padną dwa szpitale, ale co brało się pieniądze przez tyle lat za nic nie robienie to się brało. Pytam się kto miał opracować alternatywne rozwiązanie w razie nie przyjęcia Operatora ,Radni czy może Zarząd powiatu i tutaj pan Starosta niech sobie odpowie sam bijąc się we własne piersi. Bo żeby rządzić to trzeba być przygotowanym na różne decyzje i mieć jaja, a teraz nie płakać, że nic mi nie wychodzi. Do przemyślenia władzy to daję.
wstyd panie starosto od 14 lat siedzi pan na stołku i nie czuje się pan winny za dzisiejszy stan spzoz miał i ma pan większość to pan jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację
Może tak rządzący tym powiacikiem i dbający o własne interesy{czyt.tyłki}zwróciliby się o pomoc do Marszałka jak to zrobił kolega Marszałka z Grudziądza,raczej nie odmówi kolegom Kurzawy.Przecież to wicemarszałek jest stąd z tego powiaciku.(…)To peselowiec więc wprawiony jest.
Tych wszystkich rzadzacych z powiatu ludzie powinno sie wywalic na zbity ryj kolesiostwo i uklady ukladziki kto was wybiera darmo zjady cho*erne wszystko niszcza powiat mogilenski musi zniknac i musi to przejac powiat inowroclawski bo w powiecie mogilenskim dwa szpitale a g*wno zalatwisz panie starosto czas chyba podac sie do dymisji i reszta darmo zjadow
Władze powiatu do dymisji jestescie odpowiedzialny za stan sluzby zdrowia !!
wynagrodzenia,wierzyciele a gdzie chorzy ,na smietnik?
PAN STAROSTA ZAPOMNIAŁ JAK ZAPEWNIAŁ PRACOWNIKÓW SPZOZ-u,ŻE JAK OPERATOR PRZEJMIE ZAKŁAD NIE BĘDZIE ŻADNYCH ZWOLNIEŃ BO NIE BĘDZIE KOGO ZWOLNIC,PRZECIEŻ WCIĄŻ BRAKUJE RĄK DO PRACY -A TU TERAZ NIEUNIKNIONE ZWOLNIENIA????
CO DO FUNDUSZY NA GŁODOWE PENSJE DLA PRACOWNIKÓW,TO MYŚLĘ ŻE SIĘ ZNAJDĄ Z DOBREGO CZYNSZU ZA DZIERŻAWĘ STACJI DIALIZ – A CO CHODZI O ZWOLNIENIA TO POWINNO SIĘ JE ZACZĄĆ OD ADMINISTRACJI, BO TAM CO NIEKTÓRZY NIE WIEDZĄ DO CZEGO SA TAM STWORZENI I CO NALEŻY DO ICH OBOWIĄZKÓW.NA KONIEC PROPONUJE DYREKTOROWI JAKI ZARZĄDOWI POWIATU AŻEBY WIĘCEJ ROZMAWIALI Z PRACOWNIKAMI KTÓRYM NAPRAWDĘ JESZCZE ZALEŻY NA TYM ZAKŁADZIE – NAPRAWDĘ JAK SIĘ CHCE TO WSPÓLNIE MOŻNA WIELE ZDZIAŁAĆ.
Myślę że potrzeba zainteresować władze na wyższych szczeblach, ponieważ cała ta sprawa śmierdzi na odległość. Starosta przyspawał się do krzesła i dobrowolnie nie odejdzie. Za nieudolność Starostwa społecznośc powiatu cierpi.
Jak ten zakład ma dobrze funkcjonować, skoro lekarze przyjmują pacjentów w prywatnych gabinetach, a skierowania na darmowe badania dają z spzoz?? Wszyscy o tym wiedzą, nikt nic nie mowi, a kasa ucieka!!!
Z kasy kontraktu na badania ci nie da bo niektórzy to już od nadmiaru nie wiedzą co z kasą robić.popieram przedmówcę kasa ucieka kanałami wszyscy o tym wiedzą i nikt nic nie robi.przecież to jedna wielka rodzina
Po co 3 dyrektorów na tym tonącym statku?? Czy oni w ogóle coś robią? Liczba dyrektorów rośnie proporcjonalnie do długu w milionach
[komentarz niezgodny z regulaminem]
To pacjent ma prawo do badań laboratoryjnych w ramach NFZ,natomiast jeżeli nie ma lekarza podstawowej opieki zdrowotnej w SP ZOZ (odpowiedź przez telefon,ze lekarz poz ma komplet) to pacjent szuka pomocy poza placówką.I szkoda,ze nie poczytasz praw pacjenta.Raczej należy wyciągnąć konsekwencje w stosunku do dyrekcji,że nie zapewni podstawowej opieki zdrowotnej w godzinach od 8:00 do 18:00 i co oznacza odpowiedź,że lekarz ma komplet.Jeżeli wybiera się lekarza X,to ten lekarz powinien być dla mnie dostępny,bo czy chodzę do lekarza czy nie, to i tak SP ZOZ z mojego konta NFZ pieniądze co miesiąc dostaje.Poza tym,jak prawidłowo ma funkcjonować szpital i nie być zadłużony,jeżeli pieniądze są przekazywane na pacjenta, a nie na ciągle \”remontowane\” pokoje i brak łóżek.W szpitalu w Strzelnie na chirurgii jest tak duża \”produkcja\”,że chyba ktoś nieumiejętnie wydaje otrzymywane pieniądze.No,ale kasą rządzi dyrekcja, a nie chirurg,który nawet zwiększy dwukrotnie swoja wydajność,to i tak nie ma wpływu na zaplanowane wydatki.
\” wiedzie walec i wyrówna to bagno!
Kucharki w przedszkolach tez powinny być z firmy zewnątrz, byłoby smaczniej i taniej
Panie starosto Barczak. Dlaczego nie ujawnił Pan przed głosowaniem, że odrzucenie przez radnych koncepcji dzierżawy operatorskiej, oznacza wcześniejsze i zapewne jeszcze większe zwolnienia pracowników SPZOZ-u? Przecież opozycja prawdopodobnie wtedy by poparła dzierżawę operatorską. Myślał Pan, że wystarczy umieścić zapis o przeniesieniu oddziałów szpitalnych ze Strzelna do Mogilna i radni z Mogilną poprą wejście operatora, a radni z otoczenia burmistrza Matczaka będą mogli wtedy błysnąć przed swoimi wyborcami i zrzucić odpowiedzialność za utratę szpitala i zwolnienia pracownicze na opozycję? To przede wszystkim Pan jest odpowiedzialny za ten wynik głosowania i jego konsekwencje! Panowie Szarzyński i Matczak, teraz czekam na spełnienie przez Was Waszych obietnic wyborczych i faktyczny powrót do koncepcji restrukturyzacji, zawartej w audycie SPZOZ-u z 28 września 2011 r. Czekają na to zarówno pacjenci, jak i pracownicy SPZOZ-u!
przedszkole w mogilnie jest bardzo drogie i bardzo mało miejsc dla dzieci
Prywatny właściciel by sobie poradził ale ważniejszy byl interes prywatny pracowników.Szarzynski vce starosta i z PSL a robi przeciwko staroście!!Zgoda buduje !!!