Tak wygląda koniec ul. Ogrodowej. Podczas obecnych intensywnych opadów mieszkańcy odcięci są od świata i nie mogą wyjść z domów do pracy, szkoły czy na zakupy do miasta.
– Rozumiemy, że są prowadzone prace, ale do pracy i do szkoły też trzeba dotrzeć. Jak widać nie tylko okolice budynku starostwa są zalewane i ciężko przejść tam suchą stopą. Panie burmistrzu my również mieszkamy przy tej ulicy i pomimo trwających prac warto było by również o nas pomyśleć wysypując np. tymczasowo jakiś żwir albo kamień żebyśmy nie brnęli w błocie. Przecież mamy XXI wiek i są na to sposoby – mówią mieszkańcy ulicy Ogrodowej.
Jak widać prowadzenie inwestycji jest ważniejsze niż mieszkańcy, którzy rozumieją, że przy tego typu pracach są utrudnienia, jednak wysypanie żwiru lub kamieni to nie jest wielki koszt a jak by to ułatwiło normalne życie mieszkańcom. (PK | fot. nad.)
















No tak, żyjemy w takich czasach że Nikt nie przejmuje sie zwykłymi smiertelnikami. Jesli jest remont drogi, to nikogo to nie obchodzi że mieszkancy nie maja jak dostac sie do domów, pewnie niech brną przez błoto po kolana, a co tam. Oto mamy kolejny przykład ze życie w Polsce składa sie z wielu absurdów.
Mieszkańcy mają rację. Tak poważna inwestycja, jak budowa kanalizacji wiąże się z pewnymi utrudnieniami. Do tego wszystkiego mamy nadmierne opady deszczu. Trzeba się jednak trochę przemęczyć. A co mają powiedzieć ludzie na zalanych obszarach południowej Polski ?
p.s.
Współczuję panu inspektorowi gminnemu d/s dróg, który akurat mieszka przy tej ulicy i widzi na co dzień problem! Jednak w tym przypadku jest ubezwłasnowolniony i zależny od swego pryncypała.
Jak dobrze ze nie mieszkam w Polsce.
na ul. Ogrodowej jest w tej chwili bagno nie ma jak przejść bez zmiany butów bo nie wyobrażam sobie iść do pracy w tak zabłoconych jak to ma teraz miejsce. Mamy jeszcze pytanie do władz gminy(pewnie nie uzyskamy odpowiedzi): jesteśmy pozbawieni dojazdu do naszych posesji a gdyby potrzebna była pomoc lekarza czy nie daj Boże wybuchłby pożar jak służby ratunkowe dotrą do nas? Drogą lotniczą? Kto za to odpowie gdy dojdzie do jakiejś tragedii? Wiele jest pytań.!!!!!!!!!!!!!
Ubezwłasnowolniony,to chyba zbyt mocne słowo,poniewaz podejmuje sie to do osób,delikatnie mówiąc,które nie umieją same podejmować decyzji….
O to słowo chodziło, ale przez moja nieuwagę zapomniałem umieścić ten wyraz w cudzysłowie. Sorry !
p.s.
a pan inspektor choćby i chciał niewiele może zrobić.
Nie rozumiem was … Przecież to jet w tej chwili TEREN BUDOWY ( czytaj remontu czy tam kanalizacji), Trzeba przeboleć swoje … Co Burmistrz ma wziąść łopatę i iść sprzątać tam? Co ma burmistrz do tej sytuacji on to zrobił?
Czy firma która tam pracuje? Ludzie zastanówcie się czasami co piszecie .. ostatnio na tym portalu widać zmasowany jednostronnych atak na jedną osobę … a niektóre sprawy są już wyciągane na siłę jak to błoto …
….ta inwestycja to jeden wielki chaos i improwizacja!Albo plany(nie wszyscy ujęci w planach podłączenia) do kitu albo wybór wykonawcy(jak to u nas już tradycyjnie)nie trafiony.Wykonawca skacze po terenie budowy jak konik szachowy.To coś wykopie to coś zasypie i znowu wykopie.Co to ma być??Czy nadzór inwestora prowadzi Stevie Wonder???Jeśli(bo dalej twierdze ze to nikomu nie jest potrzebne)budowa obwodnicy będzie tak prowadzona to będzie skończona za sto lat i kosztować sto milionów!Wybory tuż tuż i miały to być burmistrzowe sztandarowe inwestycje ukazujące (jak bredzi czwartkowa Bredząca)jego wielkość.Okazuje się że faktycznie pokazują ale jego niemoc i małość!!!
Czy projekt budowanej kanalizacji sanitarnej Waszej ulicy zawiera także budowę przez gminę przyłączy kanalizacyjnych na poszczególne posesje ( tzn. budowę przykanalików )? Słuszałem bowiem, że to przyłącze ma sobie zrobić każdy sam we własnym zakresie. Za poprzednich burmistrzów tak nie było.
Polaku mój drogi nie pisz tak bo Cie tu zezwią, wmówią żeś głupi, podstawówki nie skończył i takie tam. Bo to coś napisał to takie oczywiste i współczuje tym ludziom, ale chwilę cierpliwości jeszcze i będą Oni zadowoleni. Dawno już chciałem napisać, że to forum zaczyna się robić jakimś kółkiem wzajemnej adoracji. Jest tu grupka jakiś fanów, fanatyków, świętych krów zwolenników bynajmniej p. Duszyńskiego. Ludzie opanujcie się w tej wg mnie (przepraszam za słowo) tępej krytyce. Nie jestem zwolennikiem p. Barczaka czy reszty PSL – u, ale nie trzaskam tak bezmyślnie z dupy o byle czym. Wszystko źle, niedobrze, nierówno, za drogo, pieniądze mogłyby być w innym miejscu zainwestowane. Co drugi to mądrzejszy. Mam nadzieję, że inni czytający ten portal jak i wpisy się na nim znajdujące; tak jak Pałuki czytają go przez pewien filtr. Pozdrawiam wszystkich
Panie redaktorze H. Leszka Duszyńskiego nie można porównywać do prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, ponieważ on oprócz inwestowania w infrastrukturę i wygląd miasta inwestuje w ludzi i to też tych młodych ściągając inwestorów, którzy tworzą nowe miejsca pracy i \”dają\” pieniądze na życie. A nasz kochany włodarz nie potrafił ponad podziałami politycznymi stworzyć strefy gospodarczej, gdzie my młodzi ludzie znaleźlibyśmy pracę i nie musielibyśmy wyjeżdać do większych aglomeracji albo na wyspy i tam pracować. My wiele nie wymagamy chcemy po prostu chleba a nie igrzysk na liczbę zrealizowanych inwestycji!!!!!!!!
Mylisz się i akurat tu nie wiń burmistrza (i tak ma a dużo \”za uszami\”) Zachodnia część miasta kanalizowana była za poprzednich burmistrzów (część Łaganowski a część Kraśny) i przyłącza każdy wykonywał na własny koszt i dlatego był ustalony termin do kiedy każdy ma obowiązek się przyłączyć (oczywiście nie każdy zdążył i te terminy były przesuwane).
W moim wypadku koszt całkowity przyłączenia do systemu kanalizacyjnego który zastąpił szambo wyniósł ok 3000zł (zaznaczam, że było to X lat temu) teraz ta cena może wynieść drugie tyle ale nadal jest to koszt własny mieszkańców i nie ma w tym nic dziwnego i tak mieszkańcy na tym zyskują bo wartość nieruchomości przy ulicy skanalizowanej rośnie (łatwiej sprzedać dom z kanalizacją niż ze szambem)
A wracając do tego jak prowadzone są prace na Ogrodowej to polaku drogi. Każdy rozumie, że to plac budowy i mogą wystąpić utrudnienia. Może być problem z dojazdem do domu chwilowy z dojściem itd. Tylko problem polega na tym, że wykonawca nie ma prawa robić syfu na całej ulicy na zasadzie \”My tu pracujemy i musi być bałagan a jak skończymy za miesiąc to będziecie zadowoleni\”. Jakieś minimum standardów trzeba zachować. Obowiązkiem wykonawcy jest CODZIENNIE posprzątać po pracy, zgarnąć błoto zabezpieczyć wykopy aby ktoś w nie nie wpadł, oznakować miejsce prac (na to są odpowiednie przepisy BHP). Każda ciężarówka i maszyna wyjeżdżająca z placu budowy MUSI być oczyszczona z błota tak aby to błoto nie wydostawało się na inne drogi a jeśli się wydostanie to MUSI być NATYCHMIAST sprzątnięte (na to są przepisy ruchu drogowego i policja ma obowiązek tego pilnować) bo tworzy zagrożenie w ruchu (wydłuża się droga hamowania samochodu a dla kierowcy pojazdu jednośladowego tworzy zagrożenie utraty zdrowia a nawet życia). Ten sam przepis stosuje się do rolników wyjeżdżających na drogi z pól (też nie wolno im nanieść ziemi na asfalt)
A teraz ktoś zapyta \”a co to obchodzi burmistrza?\” A obchodzi o tyle że to On jest przedstawicielem inwestora czyli Gminy i wiadomo że Leszek nie ma lecieć z łopatą i sprzątać po każdym patałachu ale ma instrumenty (choćby w postaci inspektora nadzoru) do tego aby prace były wykonane zgodnie ze sztuką. Dlatego pytam po raz kolejny (tak jak przy 95% źle prowadzonych inwestycji w Mogilnie) GZIE JEST INSPEKTOR NADZORU?! Dlaczego nie wykonuje swojej pracy?! Czy jest to zaniechanie? Czy brak kompetencji? Czy bierze łapówki (w to nie chcę wierzyć!)? Czy może ma za dużo obowiązków i nie daje rady opanować wszystkich rozkopanych miejsc w Mogilnie, może trzeba zatrudnić więcej KOMPETENTNYCH osób do tego aby wreszcie prace były robione solidnie bo nie chodzi o ilość a jakość!
\”Mogilno. Serce się raduje.\” Z takim nadrukiem będą koszulki rozdawane na imprezach w parku za 2 dni. Koszulki w różnych kolorach, za wyjątkiem tego nielubianego ZIELONEGO – koloru nadziei ( w \”nieuznanej\” fladze Mogilna też chciano zlikwidować ten kolor – nawiasem: flagi do dziś miasto nie ma, nie przywrócono jej ).
Uważam, że każdy mieszkaniec rozkopanej ul.Ogrodowej powinien otrzymać taka koszulkę gratis. Jako zadośćuczynienie. Przecież serce się raduje! Ja mogę gratisowo sama roznieść te koszulki.
zapraszam wszystkich na ulicę ŁUCZAKA to dopiero jest BAGNO my prosimy nasze władze od kilku lat i nic !!!!
bardzo mi się podoba stan ul ogrodowej jest bardzo ekologiczna bez polbruku betonu i asfaltu , mieszkańcy ogrodowej powinniście być dumni z swojej ulicy , ja jestem za merem !! a jak wam się nie podoba to się wyprowadzcie
Ja rozumiem co Pan napisał, ale dla przykładu z czego powinna być kiełbasa kupiona w sklepie? Z mięsa. A z czego jest zrobiona? Lepiej nie wiedzieć. Tak jest wszędzie. Było i jest. Jak coś się nie podoba to należy to zmienić jeśli nie możesz to się dostosuj. pozodrawiam
Dać robić z siebie idiotę? Kupować pasztet wieprzowy z zawartością 53% mięsa drobiowego 2% wieprzowego i reszta to wypełniacze!? W żadnym wypadku po prostu nie kupuję g…a a przynajmniej unikam. Jak większość by tak postępowała to oszuści by wyginęli. Tak samo jest z inwestycjami NIE WOLNO GODZIĆ się na niegospodarność. A może zaczniemy godzić się na kradzieże-bo kradną, gwałty- bo gwałcą, morderstwa- bo mordują… A czemu nie!! Wprowadźmy anarchię i będzie wesoło. Też mi się podobała anarchia ale miałem wtedy 15 lat, Leszek też- czego nie ukrywa, lubił te klimaty ale Panowie i Panie kiedyś trzeba dorosnąć.
W każdym razie ja się nie godzę na oszustwa i niegospodarność
Panie Obiektywny a razcej nieObiektywny. Sam pan napisał że burmistrz nie poleci z łopatą … to tylko to sprawa inspektora. A proszę powiedzieć czy ktoś zgłosił sprawę inspektorowi? czy on ma być alfą i omegą aby wiedzieć że mieszkaniec XXX z posiadłości yyy skarży się na błotko podczas remontu? Panowie pamiętam jak robili u mnie drogę i kanalizację … i był nie mniejszy bajzer .. ale każdy się cieszył że za miesiąc będzie miał nową drogę … Co do kanalizacji TO oczywiście że każdy przyłącza robił w własnym zakresie !! i jak to już ktoś napisał był na to wyznaczony termin!! A i tych co marudzą na kanalizacje (a są bo woda będzie 2x drosza … ciekawe co robili z ściekami?). A i mam niespodziankę jeszcze dla niewiedzących jak już podłączycie się do kanalizy to dostaniecie \”wyrównanie\” lub inaczej to napiasne że zwiększyła się atrakcyjność waszego terenu ze względu na przyłączenie do sieci kanalizacyjnej .. z tego co pamietam była to za to opłata około 300-600 zł .. niepamiętam dokładnie …
Nie zrozumieliśmy się. Przyłącza każdy wykonuje sam ! To fakt. To jest przyłączenie swojego domu do studzienki rewizyjnej pobudowanej przez gminę na jego nieruchomości. Ale tzw. przykanalik, czyli odprowadzenie mniejszej rury od głównego ulicznego kolektora ściekowego, gdzie ta rura jest zakończona studzienką rewizyjną na działce u konkretnego właściciela było robione przez gminę za poprzednich burmistrzów przynajmniej od końca lat dziewięćdziesiątych.
Jestem mieszkanką ul. Ogrodowej i naprawdę nie rozumiem o co chodzi. Faktem jest, że buty ciągle mam brudne, ale to jest teren budowy. Jak waszym zdaniem ma wyglądać ta droga- obsypana płatkami róż???? Firma wykonująca prace uwija się jak może i naprawdę nie ma tragedii.
dlaczego jak była robiona kanalizacja na ul. Prusa tam niebyło takich sytuacji jak na Ogrodowej że kopią raz tu raz w innym miejscu to znowu zasypują i znowu w tym samym miejscu kopią, na Prusa było kopanie zasypywanie i tak po kawałku a tu tego niema a dlaczego ? bo tam robiła porządna firma a tu??????
A Panie Obiektywny a co Pan z niegospodarnością wyskoczył? Co to ma do nadzoru o którym Pan zaczął ja nawiązałem? Pan pisał że powinien być nadzór i formalizm ciut większy i ok ja to rozumiem. Napisałem, że często i gęsto nie jest tak jak powinno być i trzeba to zaakceptować skoro nie można tego zmienić. A tu nagle jakaś niegospodarność się pojawia skąd? To ze wg Pana są zaniedbania podczas tej inwestycji (chodzi o BHP, NIC ZWIĄZANEGO Z KOSZTAMI) to niegospodarność? pozdrawiam PS PODCZAS REMONTU p. JURAS na ul. Powstańców Wlkp. OBECNY BURMISTRZ zadbał by przykanaliki były finansowane nie przez właścicieli działek a przez Inwestora – gminę Mogilno.
Który to już raz Ogrodowa jest najważniejszym newsem tego portalu? Jakby go tworzył mieszkaniec tej ulicy?
Jest budowa, niespotykane warunki pogodowe a wy ciągle jak mantrę powtarzacie jak to nieładnie na ogrodowej – ulicy starostwa. Tam budują kanalizę i bez sensu jest wcześniej robić jezdnię. Dobrze że w końcu ktoś za to się zabrał bo XXI wiek a gówna stamtąd do prościutko do jeziora płynęły. To wam nie przeszkadzało przez tyle lat a teraz jak ktoś zaczął sprzątać to wielkie halo. Bo jest okazja wyzewnętrznić swoje frustracje.
Przykro na was patrzeć…
Wiesz to co ty poruszyłeś jest faktem i nie zamierzam dyskutować bo się z Tobą zgadzam, poza małym drobiazgiem. Uważam, że należy zawsze dążyć do lepszego a nie akceptować patologię, której hipotetycznie nie można zmienić.
A o niegospodarności niewątpliwie związanej z kosztami piszą mieszkańcy obserwujący budowę \”kopią raz tu raz w innym miejscu to znowu zasypują i znowu w tym samym miejscu kopią\”- przy takim lataniu za przeproszeniem jak \”żyd po pustym sklepie\” pojawiają się dwa niebezpieczne (ekonomicznie) zjawiska.
1. Kopanie dwa razy w tym samym miejscu to strata energii i czasu a zatem koszy ale na to można przymknąć oko traci wykonawca który musi zmieścić się w kwocie za jaką wygrał przetarg a jak to zrobi to jego sprawa
2. Ten punkt bardzo mnie niepokoi wykopywanie na tempa dziury, wykonanie jakiejś pracy i szybkie zakopanie (zanim sprawdzi to inspektor) daje podejrzenie że wykonawca che ukryć nierzetelne wykonanie prac. Potem wraca do tego samego miejsca bo w pośpiechu czegoś nie zrobiono.
Podobnie wykonana była kanalizacja na osiedlu w zachodniej części miasta. Przy każdym gwałtownym deszczu zalewane byłe posesje, piwnice i garaże mieszkańców. Straty ludzi ogromne, pozalewane narzędzia samochody dobytek itd. kosztowne akcje straży pożarnej wypompowującej wodę z zalanych domów (przy okazji oberwało się władzy, że nie dba o instalację deszczową) Zapadła decyzja o czyszczeniu całej \”deszczówki\” (chociaż tego nie wymagała-kolejne niepotrzebne koszty).
Co się okazało wykonawca robiąc kanalizację (deszczówka była wcześniej przypadkowo wyszedł z rurą na tym samym poziomie i zamiast zrobić drogą (ale konieczna) przepompownię \”wpadł na pomysł\” przepuszczenia rury kanalizacji przez rurę deszczówki- powstało jedyne w swoim rodzaju skrzyżowanie rur, które naraziło Gminę i mieszkańców na koszty wielokrotnie przewyższające cenę przepompowni co i tak w końcu było trzeba zrobić (przy okazji remontu ul 11 listopada).
I kto jest winien? Wykonawca i inspektor a kto zapłacił? Mieszkańcy! Raz w podatkach które poszły na ten cel i dwa w stratach materialnych (Ci których dotknęły podtopienia).
Dlatego teraz dmucham na zimne i apeluję do inspektora o kontrole bo jak to mówią \”Pańskie oko konia tuczy\”. Brak kontroli nazywam NIEGOSPODARNOŚCIA.
jak nie mają jak wyjść z domu , to po co z niego wychodzą?
Pan się powołał na kogoś kto twierdzi, że kopią to tu to tam. A ja się powołuję na Panią która jest mieszkanką ul. Ogrodowej i uważa, że robotnicy się uwijają jak mogą i jest ok wszytko. A i może sama inwestycja ma taki charakter by rozkopać to tu to tam? Może na raz nie można wielkiej wyrwy zrobić? Nie jestem specjalistą, ale uważam że skoro prace te wykonuje firma prywatna to niech mi Pan wierzy – prywaciarz wie co robi.
hahaha dokladnie jak nie maja jak wyjsc to niech siedza po kalosze na targ niech ida
Dlaczego stosujecie cenzurę, jeżeli ktoś chce napisać parę słów prawdy, innych niż ten zgodny bełkot.
Na temat Ogrodowej najwiecej dyskutuja Ci durnie co tam nie mieszkaja
Nie mieszkam na ulicy Ogrodowej, ale tam bywam. Znam też kilku jej mieszkańców. Postaram się zebrać obiektywnie ich opinie. Wynika z nich, że firma wykonująca inwestycję jest wyjątkowo niezorganizowana. Widać w ich pracy chaos, często roboty stoją o rana do godziny 14, a robotnicy czekają na dowóz towaru. Zgadza się, że ta ulica jest teraz placem budowy, ale nawet na placu budowy powinien być względny porządek, zgodny z BHP. Przypadkiem jest, że artykuł ukazał się po olbrzymich ulewach, jednak mieszkańcy ulicy z problemem braku przejścia i dojazdu borykają się od ponad miesiąca. Wystarczyło aby spadł nawet najmniejszy deszcz, a ulica stawała się nieprzejezdna. Nie mówiąc już o zagrożeniu ppoż lub zdrowia i życia. Niektóre posesje są całkowicie niedostępne. Co będzie w przypadku pożaru lub np. zawału serca? Niektóre rodziny nie mogą wyjechać także samochodem od ponad miesiąca ze swoich posesji, co utrudnia im codzienne funkcjonowanie, a nawet dotarcie do pracy.
w 100% popieram Ampera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!lepiej bym tego nie ujął.
\”Pańskie oko konia tuczy\” – inwestorem jest gmina, a więc nie tylko inspektor nadzoru jest tu winien, ale i urzędnicy ratusza, w tym ci najważniejsi. Mogę się założyć, że nikt nigdy tam na Ogrodową nie dotarł. Bo i po co ? Buty sobie pobrudzić ?