Zwierzątka znajdowały się na skarpie, w okolicy urządzeń do ćwiczeń przy ulicy Sportowej. Mieszkańcy osiedla przekazali strażnikom informację, że prawdopodobnie zajączki zostały zostawione przez matkę. Z uwagi na obawę, że mogą zostać zaatakowane przez inne zwierzęta oraz panujące niskie temperatury, podjęto decyzję o przetransportowaniu ich do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kobylarni.
– Od mieszkańców osiedla uzyskaliśmy informację, że zajączki prawdopodobnie zostały porzucone przez matkę, ponieważ nie było jej widać od kilku dni. Zwierzęta bez opieki, pozostawione same sobie nie miały szans na przeżycie. Zagrożenie stanowią dla nich zarówno złe warunki atmosferyczne, jak i inne zwierzęta, tj. psy czy koty, które mogłyby je zagryźć. Dlatego po ocenie sytuacji i po wcześniejszym uzgodnieniu z pracownikiem Animal Patrol, zajączki zostały przetransportowane do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kobylarni, gdzie uzyskają fachową pomoc. Dziękujemy mieszkańcom osiedla, że nie byli obojętni i zgłosili sprawę odpowiednim służbom – mówi Mirosław Kuss, komendant Straży Miejskiej w Mogilnie. (I | fot. Straż Miejska w Mogilnie)
















Dlaczego ingerujemy w naturę?? Widać były to słabe osobniki i miały służyć jako pokarm dla innych gatunków. Ale nie, człowiek w swojej bezmyślnej dobrotliwości musiał włożyć swoją mordę w tryby selekcji naturalnej. Ratując te zające możliwe, że uśmierciliśmy inne zwierzę.
Matka zajęcy, zostawia je na bardzo długi czas w norce i przychodzi je tylko karmić. Małe prawdopodobieństwo, że zostawiła je na pastwę losu. To nie psy, których matka nie zostawia jeśli nie musi. Trzymam kciuki, żeby zajączki – mimo, że bez matki – przeżyły.
Niestety strażnicy musieli interweniowac bo cała masa ludzi pseudoekologów by zrobiła zamieszanie że władze nic z tym nie robią
Najgorsza krzywdę robią przyrodzie..nieuki..
Młode zające rodzą się w marcu, matka nie przebywa z nimi tylko karmi RAZ NA DOBĘ i pod osłoną nocy…
Także gratulacje dla poziomu intelektualnego wszystkich którzy wzięli w tym udział…
Kto powycinał stare wierzby przy orliku na sportowej?w tzw małpim gaju?kto komu znów dostarczył walizkę żeby dostać zgodę na wycinkę kilkudziesięcio letnich drzew?
To so specjaliści od szamb, kontroli ruchu, śmieci, parkingów, centralnego ogrzewania, zwierząt itd. Skąd takich uzdolnionych ludzi bierze ten burmiszcz? Tylko szkoda, że na rowerach nie mogo jeździć bo zaświadczenia lekarskie przynieśli
Kolego a może ktoś zaingerował w nature wcześniej? Np. Rozjechał samochodem mamę tych zajęcy- zająców:) Ogolnie pozytywne informacja nie straszy niczym i z heppy endem.
Zajęcy jest bardzo mało i trzeba chronić każdego malucha. A co do „plotera”to „opinia” „myśliwego”.To właśnie różnego rodzaju tzw. „myśliwi” są największymi szkodnikami,gdyż mordują najdorodniejsze okazy zwierzyny zwłaszcza płowej.Dla poroża.
Biedny jeleń nie miał tyle szczęścia:(
Jak będziesz leżał nieprzytomny na ulicy to też ci nie pomagać? Po co ingerować w środowisku naturalnym cymbała?
Matka izoluje się od swoich młodych żeby drapieżniki ich nie dopadły..ale przyszły ekooszołomy , które krzykiem swojego nieuctwa postawiły na nogi służby…i zrujnowały spokojne życie zajęczej rodziny…
(Zające nie żyją w norach, w przeciwieństwie do dzikich królików. Zającowi wystarcza zagłębienie w ziemi, tzw kotlina)
Z jednej strony ekooszołomy/ekologiści krzyczą, że np dzików nie trzeba redukować, że natura poradzi sobie sama.. Ale jak lis zjadłby te dwa małe zające to już mowa o tym że trzeba je chronić . Tak samo są za ochrona dzika ale są zwolennikami aborcji.. Gdzie tu logika???
Karol…większość myśliwych ma w gdzieś zwierzynę trofealną.. To tylko kłopot, a stary samiec jest równie przydatny kulinarnie jak podeszwa gumofilca…
Na trofealną polują u nas Niemcy, Szwajcarzy itd, którzy zachowują się tu jak by byli w trzecim świecie..płacą i robią co chcą..
Jest zadanie dla SM.Założyć pampersy wronom w parku żeby nie s…..y na cudowną fontannę.I co jakiś czas zmieniać,bedzie robota.
Jesteś strasznie niedouczony więc przestań głupstwa gadać.Zające znajdowały się na osiedlu gdzie biegają psy ,koty.Wiec samica naturalnie chroni je przed drapieżnikami lecz w tym przypadku niestety nie jest w dzikim terenie tylko pośród ludzi i jest większe ryzyko że coś im zagraża.
A może ktoś je pogłaskał dotykał i samica czując zapach człowieka zostawiła je na pewną śmierć bo w przypadku zajęcy tak to wygląda.
Więc tutaj był szczególny przypadek więc zanim się skompromitujesz kolejny raz doucz się rzetelniej
trzeba uwolnić to miasto od straży miejskiej
Widzisz gamoniu, nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem, więc nie wypowiadaj się kiedy starsi dyskutują chłopcze wsiowy.
Czy ten świat oszalał z braku wiedzy, zajęcy sie nie dotyka bo matka je porzuci, w niewoli zdechną, specjalistów w tym kraju szczególnie niedouczonych ekologów którzy myślą że robia dobrze a jest odwrotnie.Zostawcie je na polu i sobie poradzą, natura ewentualnie coś z nich zostanie pokarmem dla miesożernych zwierząt. To jest natura i nikt tego nie zmieni.
jesteś idiotą..
Samica zająca nie przebywa z młodymi, wpada je karmić raz na dobę.. Twoje doświadczenia z bycia swiniopasem, gdzieś tam pod Gębicami, się w tym wypadku nie przydaje..
Straż miejska za taki czyn powinna być ukarana ,i do zwolnienia .Drapieżniki ” zajączków 'Żeby ta mama zajączków ich spotkała to by im wytłumaczyła
Zajmuje się zajączkami a można powiedzieć że w tym samym miejscu szklanka na drodze. Może zajmie się tym kto jest odpowiedzialny za utrzymanie drogi i wlepi odpowiedni mandat.
Proponuję, aby Panowie strażnicy podjęli interwencje w zwiazku z plakatami, które na terenie miasta rozwieszają cyrki. Czy aby na pewno wisza w miejscach dozwolonych? Czesto na znakach drogowych, utrudniajac widocznosc podczas wyjazdu…
Biedne rowerki porzucone, nikt się nimi nie martwi. Jak to jest na jedne zgłoszenia reagują a na inne nie?
Dlaczego wówczas nie podano środków usypiających i nie przewieziono jelenia do Kobylarni???!!!!!!!!!!!!!
Pomijając a jednocześnie popierając tekst który się ukazał w tygodniku można śmiało stwierdzić że SM walczy ze skutkami a nie z przyczyną.Brawo Panie H i brawo dla tego który zgłaszał problem zajączków.SM sama nie widzi jakim stała się pośmiewiskiem.Chyba czas stwierdzić że Wam pozostało ”kury szczać prowadzać”Do likwidacji,a rowery na licytacje.
Bo zajączek to nie 120 kg mięsa bez łba i bebechów…
A z takiego lelenia to się kichów nakręci ..
Ludzie, ile w Was jadu… Uspokójcie się, świat się nie zawalił od tego, że SM uratowała zajączki
czy kiedyś dzisiejsi specjaliści od zwierzątek zrozumieją że zajączków sie nie rusza bo po nich będzie. Zapach człowieka i niewola je zabije. Jedynie weterynarz z wykształceniem może takie decyzje podejmować i to weterynarz od zwierząt nie od piesków i kotków .Dzisiejsza pomoc zwierzętom to fikcja i pokazówka dla reszty społeczeństwa za pieniądze podatnika.
Nic się nie stało?Bo to my ratujemy SM na parę setek złotówek w roku.To nie ma nic wspólnego z jadem.
A ja co roku mam na święta pasztet z zajęcy, pyszna sprawa. Polecam!!!