Piesi i rowerzyści są na drodze szczególnie narażeni na skutki wypadków drogowych. Nie chroni ich karoseria samochodu, pasy bezpieczeństwa czy poduszka powietrzna. Najczęściej taki niechroniony uczestnik ruchu drogowego, pozbawiony ostrożności i wyobraźni, ponosi w razie wypadku najwyższy wymiar kary – traci swoje życie. W sytuacji, kiedy jest pijany to ryzyko jest dwukrotnie wyższe.
W ostatnim czasie policjanci z mogileńskiej \”patrolówki\” spotkali się z rażącym zlekceważeniem przepisów o ruchu pieszych. Przypadek dwóch pijanych pieszych warto przedstawić ku przestrodze. Mężczyźni szli nocą drogą wojewódzką nr 254 od Wiecanowa w kierunku Mogilna. Zataczali się i wchodzili na środek drogi. O mały włos weszliby pod jadący samochód osobowy. Kierowca w porę podjął manewr omijania, zadzwonił później do dyżurnego mogileńskiej komendy i opisał niebezpieczne zachowanie pieszych. Natychmiast na miejsce pojechał policyjny patrol. Faktycznie mężczyźni zachowywali się na drodze w opisany wcześniej sposób. Ponadto jeden z nich idąc popijał piwo. W czasie interwencji 18 i 20 latek z Twierdzinia zachowywali się bardzo arogancko i wulgarnie. Starszy, spożywający wcześniej alkohol, odmówił poddania się badaniu na jego zawartość w organizmie. Młodszy \”wydmuchał\” w policyjny alkotest prawie 2,2 promila alkoholu. Wypity alkohol ograniczał świadomość młodzieńców więc o natychmiastowym ukaraniu ich za zachowanie na drodze nie było mowy. Obaj zostali przekazani krewnym pod opiekę i wezwani do komendy na następny dzień.
Po wytrzeźwieniu spotkała ich zasłużona kara. Jako, że swoim zachowaniem, w różnym miejscu i różnym czasie popełnili kilka wykroczeń, nałożono na nich tyleż samo mandatów. Młodszy ukarany został 200 złotowym mandatem za złamanie przepisów o ruchu pieszych i 100 złotowym za używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym. Starszy natomiast otrzymał trzy mandaty: w wysokości 200 zł za złamanie przepisów o ruchu pieszych, 100 zł za używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym i 100 za złamanie zakazu spożywania alkoholu. (za KPP Mogilno)
















tak to jest jak buractwo ze wsi spaceruje na salony.
Sorry czy każdy ze wsi jest burakiem. Zastanów się co piszesz… bo możesz innych urazić!
ty elegancik z miasta ile miałeś z ortografi cymbale
przecierz nawrt błendu nie zrobił…
tak apropo na wsiach zyja bardziej wartosciowi ludzie ktorzy wiedza co to praca a nie jak w maistach leniuchy i cwaniaki co z nudow nie wiedza co odwalic !!!!! zajmijcie sie soba wlasnymi problemami i praca a nie zajmujecie sie tylko komentowaniem .
a gdyby doszlo do tragedi …………….. to byscie obwiniali kierowce za niby brawurowom jazde ze ich zabil
Odezwał się miastowy ze wsi stołecznej Mogilno, gdzie wiatr zawraca, a kompas wariuje, bo jak widzi debilizm rządzących gminą i powiatem, to nie wie w którą stronę pokazać kierunek północny.