W wyniku otwartego naboru do pracy na stanowisko dyrektora Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli w Mogilnie została wybrana Katarzyna Barczak z Gębic. Jak poinformował burmistrz Karol Nawrot, kandydatka spełnia wymagania formalne i wykazała się wiedzą dającą podstawy do zatrudnienia na wskazanym stanowisku.
Przypomnijmy, że od 1 czerwca Katarzyna Barczak pełniła obowiązki dyrektora ZOSiP na zastępstwo, a w poprzedniej kadencji była radną Rady Miejskiej w Mogilnie z ramienia PSL. (PK | fot. arch.)
















Gratuluję . Po Lorku ma pani szansę zapisać się w historii Mogilna jako osoba ciepła ,życzliwa, nie mobingująca , myśląca rozsądnie o oświacie . Z tego co słyszę to pani poprzednik postąpił z klasą żegnając się ze stołkiem ( brak pieniędzy na oświatę) a słyszę ,że zatrudniają go w Trzemesznie jako tego , który uratował naszą oświatę i zaoszczędził grube miliony. Nowy burmistrz z Trzemeszna nie wie co czyni już widać jakich ma doradców. szkoda ,że nie zapytał Nawrota.Współczuję wszystkim panią z wydziału oświaty .
Za przeproszeniem co ty gadasz za głupoty. Dzięki pracy poprzednika ona nie musi się teraz męczyć i praca lajt. Za 5 lat dopiero długi będą. I nie komentuj kto kogo zatrudnia bo nic ci chyba do tego
Nie wiem kto napisał ,ze pani jest z Gebic jak już to była kiedyś z Marcinkowa (mieszkanie sprzedała) i wyniosła się do powiatu żnińskiego .Pracowała w ZPS -Szerzawy.Mozna sprawdzić jej frekwencje (cały czas na zwolnieniu).Poczekajmy do jesieni.Moze burmistrz da pokoik za ścianą biura to jaśnie Kasia wstanie.A ciekawi mnie także to ile osób startowało w konkursie ?Pożyjemy zobaczymy.
nie znam tej pani, ale dajmy jej szansę, oby tylko nie poszła w ślad za wujkiem,
Ale wy ludzie jesteście zawistni. Lorek ma doświadczenie to logiczne że szuka pracy w tej dziedzinie a wy macie bol du*y. Personalnie krzywdy nikomu nie zrobił są gorsi wiec zajmojcie sie soba
W Strzelnie u Urzędzie Gminy też był ostatnio kilka razy widziany.
Jeśli ktoś liczył na inny finał to chyba jest bardzo naiwny. Ogłoszenie o konkursie na to stanowisko było sporządzone pod tą panią. Czas zgłaszania kandydatur też był niezwykle krótki – z pewnością działanie celowe. Nie znam się aż tak, ale czy czas na składanie cv na stanowisko kierownicze w urzędzie nie powinien wynosić minimum 14 dni? Widać kto ciągnie za sznurki nie tylko w starostwie ale też w urzędzie miejskim. Swoich poupycha gdzie się da. Żal.
Barczak to PSL a to partia sitw lokalnych, co na podstawie Mogilna zostało dowiedzione bezsprzecznie.
Dyrektor Lorek to osoba która do tego stanowiska pasowała, z wiedzą, zaangażowaniem, szanujący pracowników. Poczekajmy czy nowa pani dyr będzie przychodziła do pracy tak jak w zs Mogilno czy do szkoły w Szerzawach. Tyle osób a na to miejsce została przygarnięta najmniej odpowiednia.
A czy nie lepiej,żeby te \”15 tys.\” Zarobiła jedna osoba,która nie robi przekrętów i mądrze gospodarzy? Mało układów i złodziejstwa zostało ujawnione po rządach poprzedniego burmistrza? Są to odpowiedzialne stanowiska i uważam,że tez takie osoby powinny godnie zarobić też by miały jakąś motywację do ogarniania tego wszystkiego najlepiej jak potrafią.
Jeżeli nie miał programu to co miał przekazać? Coś co sam zrobił żeby jej się łatwiej pracowało bo nie ma podstawowej wiedzy? Pani nigdy nie chciało się pracować i nie będzie a wyjdzie to za 5 lat
Nie masz znajomości politycznych, to nie dostaniesz pracy na miarę swoich zdolności i umiejętności oraz wykształcenia w instytucjach państwowych. Liczą się układy, powiązania rodzinne – wujek przewodniczący ma znajomości więc dlaczego nie miał zadbać o bratanicę, drugą bratanicę oraz synową? A dlaczego Panu Lorkowi odbiera się prawo do pracy ma je jak karzy człowiek, który chce pracować. Poza tym ma ogromne i bogate doświadczenie na tym stanowisku więc dziwne gdyby tego nie wykorzystał. Przeprowadził oświatę przez dwie reformy, likwidację gimnazjów, nadmiar nauczycieli, dzieci uchodżców i dał radę. Jeszcze tyko dodam, że każdy pracownik na tym stanowisku buduje swój warsztat pracy, przecież za to mu pracodawca płaci.Powodzenia Panie Lorek….
Nie masz znajomości politycznych, to nie dostaniesz pracy na miarę swoich zdolności i umiejętności oraz wykształcenia w instytucjach państwowych. Liczą się układy, powiązania rodzinne – wujek przewodniczący ma znajomości więc dlaczego nie miał zadbać o bratanicę, drugą bratanicę oraz synową? A dlaczego Panu Lorkowi odbiera się prawo do pracy ma je jak karzy człowiek, który chce pracować. Poza tym ma ogromne i bogate doświadczenie na tym stanowisku więc dziwne gdyby tego nie wykorzystał. Przeprowadził oświatę przez dwie reformy, likwidację gimnazjów, nadmiar nauczycieli, dzieci uchodżców i dał radę. Jeszcze tyko dodam, że każdy pracownik na tym stanowisku buduje swój warsztat pracy, przecież za to mu pracodawca płaci.Powodzenia Panie Lorek….
Miną jak z filmu Głupi i głupszy