Jak czytamy na oficjalnej stronie internetowej spółki, nowy sprzęt został zainstalowany w specjalnie przygotowanej hali na składowisku odpadów w Szerzawach. Nowa prasa ma znacznie większe możliwości przerobowe od dotychczas użytkowanej przez MPGK, a jej zakup konieczny był ze względu na wciąż zwiększające się ilości odpadów segregowanych odbieranych od mieszkańców.
Sprzęt w ramach wygranego przetargu, dostarczyła firma Bramidan. Koszt urządzenia to 19 900 zł netto. (PK | fot. MPGK)

















A dziś na Powstańców jeździła ta mała śmieszna maszyna i czyściła ulicę… i tak mocno ją czyściła, że na całej długości po obydwu stronach zostawiła bardzo dużo kamieni i kamyszków różnej wielkości. Po telefonie do MPGK nikt tego nawet nie sprawdził, zarząd dróg także po telefonie wysłała Pana D. na rajd po ulicy ale ten był tak zaaferowany czymś (może wyborami), że nawet nie zauważył jak mu machaliśmy aby się zatrzymał i zainteresował to co jest na ulicy (fakt, że z kolegom nie mamy po 20 lat i nie nosimy kusych spódniczek – pewnie dlatego nas nie widział).
Jako, że było już po 15 następne telefony nie odniosły już skutku. Zresztą jak widać po opisie dwa pierwsze także nie.
Mam nadzieję, że jak któryś z kierowców straci szybę to zaskarży właściciela drogi i wygra to może wtedy się nauczą, że maszyny które kupili mają sprzątać ale nie robić burdel!!!
KB, a może do Kusa zadzwonić bo jeżeli zabrudził ktoś drogę to Straż Miejska a nawet Policja mogą takim osobą wystawić mandat za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym!
Dzisiaj widziałem tą naszą małą miotełkę i na całej długości pozostawiała za sobą piasek i kamienie, po prostu to co zebrała z krawędzi jezdni gubiła pół metra od krawędzi jezdni, więc jak dla mnie jest to absolutnie bez sensu
Nie jestem przekonany czy to wina zamiatarki. Miałem okazję kilka razy ja podziwiać w akcji o świcie. Zamiatarka działała świetnie, ale podłoże nie. Wszystkie śmieci i błoto spod krawężników zostawało na środku drogi, bo… zatrzymywało się w koleinach i dziurach!! Zamiatarka jest na drogi normalne, a nie na takie jak w Mogilnie.
Po co jest segregacja śmieci, jak Komendant Kuss daje mandaty za nie wywożenie pojemników MPGK?? Wiadomym jest ,że jak segreguje śmieci i dziś rano wystawiłam na ten przykład to w czwartek już pojemnika metalowego już nie wystawie chyba nie?chyba ze pusty?Nie dociera to do tych tępych głów Strzażników miejskich??
SM to gielejzy ze zbyt dużymi uprawnieniami, które sprytnie wykorzystują.
Z tego co wiem, to poprzednia prasa do plastiku, a głównie do butelek została zakupiona za rządów burmistrza Łaganowskiego i zamontowana na wysypisku na Szerzawach w specjalnej hali. A było to jeszcze w latach 90. ub. wieku ! Wtedy to była sensacja – 700 butelek pet\’ ów sprasowanych w niewielka kostkę ! Wtedy też nasza gmina należała do awangardy gmin województwa, które przodowały w segregacji odpadów. Tymczasem teraz się mówi, że dopiero teraz NOWA SPÓŁKA tak świetnie rozwiązuje ten problem. A zamiatarka ? To zabawka na chodniki, placyki i alejki parkowe a nie na ulice miasta, zwłaszcza do ich sprzątania po sezonie zimowym.
Znowu ktoś podpisał się nickiem, którego używam od wielu tygodni.
Oświadczam więc, że poniższe posty nie należały do mnie…
A wracając do zabawki, której komunalka używa do \”zamiatania\” (zbyt szumnie powiedziane) ulic to powiem tak:
Po pierwsze ta zabaweczka ma na pewno niewielki pojemnik na śmieci i pracownik obsługujący urządzenie powinien je opróżniać! To tak jakbyśmy chcieli kosiarką z koszem za jednym razem skosić 500m trawnika, wiadomo że trawa zostanie i będzie trzeba grabić- będziemy mieli 3 razy więcej pracy niż przy prawidłowym przestrzeganiu technologii.
Po drugie sprzęt trzeba serwisować (wymieniać szczotki, pompy ssące i inne elementy eksploatacyjne)
Czyli po pierwsze pracownik, który obsługuje sprzęt musi odpowiednio o niego dbać i zgłaszać wszystkie usterki oraz myśleć przy pracy (gdy widzi za sobą zostawiany brud to pracę przerwać) a po drugie przełożeni tego pracownika muszą zadbać aby pracownik miał ten sprzęt sprawny.
W tej chwili zamiatarka tworzy zagrożenie na drodze (na piasku wydłuża się droga hamowania, spod koła może odskoczyć kamień i zrobić komuś krzywdę a dla kierowcy jednośladu rozsypany piasek to potencjalna śmierć) i ktoś powinien za to odpowiedzieć.