Jak informuje dyrekcja SPZOZ w Mogilnie, flota sanitarna mogileńskiej służby zdrowia wzbogaciła się o nowy ambulans. Będzie on stacjonował w Mogilnie, a pod koniec tygodnia rozpocznie pracę w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego. Koordynator Zespołów Ratownictwa Medycznego Maciej Sędzikowski podkreślał, że pojazdy nie powinny mieć więcej niż 5 lat, dlatego zdecydowano o zakupie kolejnej karetki. Zastąpi ona jeden z wysłużonych pojazdów i nadal w systemie na terenie powiatu będą jeździły dwa pojazdy w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego.
Karetka została zakupiona w formie leasingu. Przypomnijmy, że blisko rok temu zakupiono także nowy pojazd. (AS)











































No,selfie,już było,a poświęcenie przez „czarnych i taca???Kiedy???Ze złamaną ręką będą wozić do Ina,czy kazać samemu tam się udać???
Takie władze POwiatowe, to wstyd. Bo czy to normalne, żeby dorosły facet, starosta, zakładam że trzeźwy, właził jak małe dziecko za kierownicę samochodu i bardzo się z tego cieszył? A może jeszcze robił wrrrrr, brrrr i ti-tit ? Nawet jak na kogoś wywodzącego się z Samoobrony, to żenada. A wicestarosty , to Nowacki nie chciał wpuścić za fajerę ? A może nie mógł ? A co w tym doborowym towarzystwie robił strażak prezes ze Strzelna ? Widać nasze POwiatowe władze bardzo lubią powiedzenie „mała rzecz a cieszy”, no cóż jak większe ich przerastają, to jest, jak jest i tyle durny narodzie. Tak samo cieszyły się samorządowe elyty z paczki maseczek od Japończyków. Jest w tym jedna dobra rzecz – na całe szczęście Pan Marian Mikołajczak już nie uczy dzieci, bo strach POmyśleć czego mógłby teraz nauczyć.
Po co ta karetka jak tam Nie ma kto leczyć
Oj mylisz się wicestarosta Mikołajczak wiele by nauczył , zobacz jego konkursowiczow jest ich pełno w szkole na gablocie sa tylko jego nazwiska co przygotowywał , większość zajmowała czołowe miejsca w całej Polsce. To o czymś świadczy.Kiepski z ciebie wszechwiedzący człowiek – zazdrośnik. Widać że co by władza zrobiła, to źle . Ale to tak już jest . Chyba straszny PiSior z Ciebie. Bez odbioru
Super, gratulacje , robicie kawał dobrej roboty. Dziękuję w imieniu swoim jak i całej ( mądrej)społeczności powiatu. Nie przejmuje się ludźmi, zawsze będą psioczyc cokolwiek by człowiek nie zróbil
„Wielce Szanowny xyz”, nie neguję dawnych zasług i dobrej pracy prof. Mikołajczaka, tylko odnoszę się do jego aktualnego zachowania, głoszonych poglądów, postawy moralnej i … (innych powszechnie znanych problemów Pana Mariana). Nawet najlepsze dawne osiągnięcia nie mogą przesłonić tego co jest dzisiaj. Wałęsa, który walnie przyczynił się do upadku komunizmu (lub chociaż to firmował), wypierając się dawnego Bolka, uczynił z siebie żałosną karykaturę. Nie jestem, jak dotąd, żadną pisiorką, jestem tylko obiektywną realistką, odporną na KAŻDĄ propagandę, każdy kto ma umysł na średnich chociaż poziomie, potrafi czytać ze zrozumieniem, liczyć i nie jest karierowiczem, widzi jak jest a jak było.
Przede wszystkim, to że osoba była świetnym nauczycielem nie oznacza, iż będzie posiadać zdolności menadżerskie. A jak pewnie się domyślasz, powiatem należy zarządzać jak przedsiębiorstwem, a jak widać nie każdy ma do tego predyspozycje.
Kicia pisze o „doborowym towarzystwie” a bym napisała raczej „towarzystwo emerytów”, biorąc pod uwagę babunię-dyrektorkę. Zdziwiona prezesem strażakiem? Nie ma czego te same … „powszechnie znane problemy”. Żenada, żenada, żenada !!! Nie mam nic do emerytów, ale czas chyba POstawić na młodych. Jak młodzi mają mieć pracę, gdy „weterani” nie chcą ustąpić miejsca. Babcia i dziadziuś (chociaż są bardzo kochani przez wnuki) niczego już konstruktywnego nie wymyślą.
Karetka, karetką. Z pewnością jest to potrzebny zakup. Ale może w tzw. międzyczasie dyrekcja SPZOZ i pan starosta pochylą się nad tak banalna sprawą, jak rozsuwane drzwi wejściowe – główne wejście do szpitala, laboratorium, rentgena itd. Mamy XXI wiek, w dodatku pandemię, a wszyscy wchodzący na teren szpitala muszą zetknąć się ze zwykłymi drzwiami. To i tak dobrze, że ktoś wpadł na pomysł aby nad tym wejściem daszek zamontować!
„Strażak” pyta co łykam. W sumie to prawie wszystko, jak każdy normalny człowiek. Nie jestem weganką, nie palę, nie ćpam, praktycznie nie piję alkoholu i przede wszystkim nie wlewam w siebie litrów piwa pod sklepem przy parku w pobliżu banku, urzędu miasta i komisariatu policji, jak to czynią niektórzy strażacy z OSP. Piwa też nie piję a wręcz brzydzę się jego zapachem.