Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami otwarcie nowo budowanego żłobka przy ulicy Konopnickiej w Mogilnie nastąpi 1 września tego roku. Żłobek będzie dysponował miejscami dla 48 dzieci w wieku od 20 tygodnia życia do 3 lat. Podczas minionych komisji Przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie, Teresa Kujawa nie kryła zadowolenia z powstawania tej inwestycji.
– Na pewno będzie duże zainteresowanie, bo wiem ile kosztuje opiekunka do dziecka. W Mogilnie stawki są w granicach 8-9 zł na godzinę. Jak matki nie ma 8, czy 9 godzin to sobie policzcie, ile to jest pieniędzy. Czyli, jak pójdzie dziecko do żłobka to jak jest oszczędność – mówiła Teresa Kujawa.
Jednak z informacji, jakie przekazał dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli w Mogilnie, Jarosław Lorek, wynika iż przez najbliższe 22 miesiące od momentu jego otwarcia nabór będzie obłożony pewnymi kryteriami.
– Projekt, który będziemy realizowali jest obłożony pewnymi kryteriami. Do żłobka będą przyjmowane dzieci rodziców, którzy wchodzą na rynek pracy. Nie będą tym objęci rodzice, którzy już w tej chwili pracują i mają zagwarantowaną opiekę na dziećmi, tylko rodzice wchodzący na rynek pracy, dlatego że jest to projekt realizowany właśnie ze wsparcia osób wchodzących na rynek pracy. (…) Czas trwania projektu to 22 miesiące.
Zgodnie z założeniami projektu, w którym bierze udział gmina Mogilno – po 22 miesiącach istnienia żłobka każda z rodzin będzie miała już prawo zapisać swoje dziecko do tej placówki. (AS)

















Przeciez w miescie bez rynku nie ma pracy..
Skad nagle 48 osob, ktore nagle znajduje prace i ma tak male dzieci???
A jaj bedzie np tylko 25 dzieci to co wtedy?? Przez 22 miesiace bedzie dzialal na pól gwizdka?
barwo!
szacunek że potraficie załatwić i postawić taki żłobek
piękna sprawa!
Słyszę wasze kryteria, to dostaję SRACZKI.
Kolejna bardzo dobra inwestycja naszego burmistrza. Trzeba przyznać,że Mogilno rozwija się z dnia na dzień.
chore kryteria
Najlepiej dziecko matce wyrwać z brzucha i niech już państwo wychowuje,rodzina to najważniejsza komórka, która powinna wychowywać dziecko a nie obcy ludzie,ale przecież o to chodzi w tym systemie, szkoda że większość tego nie rozumie
ciekawe kto dostanie tam pracę, pewnie wchodzące na rynek dzieci pociotków, nic w naszym grajdole nie dzieje się z przypadku, stąd taka moja dygresja, (pewnie kiedy koparka pierwszy raz wbiła się w ziemię, kadra była już gotowa).
Pracę w żłobku dostaną ci, którzy wchodzą na rynek pracy.Wychodzi na to, że matki będą opiekowały się swoimi dziećmi w żłobku samorządowym i jeszcze za to będą miały zapłaconą niezłą kasę.
Ludzie co panikujecie to jest funtów aneks z Unii takie mają kryteria i juz za dwa lata już tego programu nie będę i będą wszyscy przyjmowani. Bez uni by to nie powstalo
paranoja. do zlobka dostana sie dzieci z nazwiskiem. a gdzie matki samotnie wychowujace dzieci? mi kazano zatrudnic opiekunke bo miejsca dla mojego dziecka w przefszkolu nr 3 nie bylo.przesada.rodzice kupujacy kosze prezentow dla p dyrektor zapewnili swoim dzieciom miejsce w przedszkolu. jest tyle przedszkolanek bezrobotnych a kto dostanie prace? rodzina i znajomi.
Wiadomo, że pracę dostanę tylko i wyłącznie znajomki, bez wykształcenia, bez znajomości języka polskiego tak jak to dotychczas bywało. Popatrzcie na Urząd Miejski, OSRiR oraz inne jednostki gminne. \”Same pory chodzą\” zadba aby znajomi znaleźli pracę.
Kolego \”Same pory chodzą\” musi zatrudnić swojego człowieka na to stanowisko. Nie rozumiem Twojego zdziwienia.