Do zdarzenia doszło na początku grudnia 2018 roku na terenie jednego z mogileńskich osiedli. W tym czasie 46-letni mężczyzna będąc na spacerze zgubił swój telefon komórkowy o wartości 650 złotych. Kiedy po czasie wrócił na miejsce, po telefonie nie było już śladu. Mimo wielu prób nawiązania połączenia jego telefon milczał.
Policjant zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu przez wiele miesięcy pracował nad tą sprawą, co przyniosło efekt w postaci ustalenie sprawcy przywłaszczenia telefonu. Okazał się nim 22-letni mieszkaniec powiatu mogileńskiego. Mężczyzna usłyszał już zarzut przywłaszczenia mienia. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
– Pamiętajmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdą znalezioną rzecz należy oddać właścicielowi, ewentualnie przekazać ją do Biura Rzeczy Znalezionych lub do jednostki policji. Zatrzymując znalezioną rzecz, narażamy się na odpowiedzialność karną – przypomina asp. Tomasz Bartecki. (za KPP Mogilno)
















Pracował wiele miesięcy aby ustalić kto przywłaszczył telefon wart 650 zł ?
Znalezione nie kradzione… A prawdziwe kanty to się dzieją w urzędach pod płaszczykiem prawa. Tym razem w Mogilnie chodzi o przedszkole. Ktoś się na tej przebudowie nieźle dorobi… A tu chłopaka za marny telefon za 650zł ścigają i jeszcze robią z tego dym i puszczają w obieg do internetu !!!
Bardzo dobrze, że pracował! Bezczelność ludzka nie zna granic! Nie Twoje oddaj lub zostaw. Witką po łapach to zaraz się nauczą
Jakie kanty! Czy pani jest świadoma, że oskarżenia bez pokrycia są karalne. Mamy demokrację, oczywiście narazie jeszcze mamy ale ona nie upoważnia nikogo do pomawiania! ! Dość !czas skończyć z oszczerstwami i pomawianiem pod publike!
Będzie okazja się wypowiedzieć, tylko juz nie anonimowo.
Poziom niestety żenujący!
Mężczyzna zatrzymała komórkę…to ciekawe..