Do niezwykłego splotu wydarzeń doszło pod koniec maja w powiatach inowrocławskim i mogileńskim. 83-letnia mieszkanka Inowrocławia padła ofiarą oszustwa metodą „na policjanta”, tracąc 50 tysięcy złotych. Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze z Mogilna w trakcie rutynowej kontroli drogowej zatrzymali jednego z podejrzanych. Drugi ze sprawców w trakcie zatrzymania zaatakował gazem łzawiącym policjanta i zbiegł.
W środę, 27 maja 83-letnia mieszkanka Inowrocławia odebrała telefon stacjonarny, na który zadzwoniła kobieta podająca się za policjantkę. W trakcie rozmowy poinformowała seniorkę, że pieniądze, które ma w domu mogą być zagrożone. Tłumaczyła, że prowadzona jest akcja policyjna mająca na celu złapania oszustów. Dlatego kazała położyć pieniądze na wycieraczce na klatce schodowej. 83-latka uwierzyła w tę historię i postanowiła „współpracować”. Zgodnie z instrukcją przed drzwiami położyła wszystkie pieniądze znajdujące się w mieszkaniu tj. 50 tysięcy złotych. Gdy zorientowała się, że ma do czynienia z oszustami, powiadomiła policję. Kobieta straciła swoje oszczędności. Lecz to nie koniec historii.
W tym samym dniu kilka godzin później, w miejscowości Wiecanowo, policjanci z mogileńskiej „drogówki” zauważyli Mercedesa, który nie miał włączonych świateł mijania. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Kierujący autem nie reagował jednak na sygnały świetlne i dźwiękowe. Chcąc uniknąć konfrontacji ze stróżami prawa zaczął uciekać, jednak nie zapanował nad pojazdem i na łuku drogi wpadł do rowu. Okazało się, że w pojeździe było dwóch mężczyzn. Pasażerem, jak się później okazało, był „odbierak” z Inowrocławia, który miał przy sobie pieniądze. Podejrzany już usłyszał zarzut oszustwa. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia atakując policjanta gazem. W trakcie pracy policjanci ustalili, że Mercedes miał założone tablice rejestracyjne przypisane do innego pojazdu, a wewnątrz były narkotyki.
W piątek, 29 maja sąd przychylił się do wniosku policji i prokuratury, stosując wobec 17-latka z Oleśnicy 2-miesięczny tymczasowy areszt. Za to przestępstwo grozi kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. Obecnie prowadzone są czynności celem zatrzymania drugiego mężczyzny. Sprawa ma charakter rozwojowy.























