W przestrzeni internetowej pojawiły się wpisy i komentarze w związku z zawieszeniem działalności Oddziału Ginekologiczno – Położniczego SP ZOZ w Mogilnie do dnia 1 stycznia 2027 r. wskazujące moją osobę i obecny Zarząd Powiatu Mogileńskiego odpowiedzialnymi za trudną sytuację szpitala. Najwyraźniej robią to osoby nie mające podstawowej wiedzy w tym temacie, ale cel ich komentarzy może być też inny. Może chodzić o przykrycie sprawy opisanej w Wirtualnej Polsce pt.: „26 tysięcy na godzinę. Neurochirurdzy zarabiali, szpital ma karę i komornika”.
Umowa, o której mówi artykuł podpisywała ówczesna Dyrektor SP ZOZ w Mogilnie Pani Ewa Bonk-Woźniakiewicz. Powierzono jej, od dnia 24 lipca 2019 roku pełnienie obowiązków dyrektora SP ZOZ w Mogilnie do czasu jego wyłonienia w drodze konkursu. Dokument powołania podpisali ówczesny Starosta Mogileński Bartosz Nowacki i Wicestarosta Mogileński Marian Mikołajczak.
Uchwałą Zarządu Powiatu Mogileńskiego z dnia 1 lutego 2020 r., po przeprowadzeniu postępowania konkursowego, powołano Panią Ewę Bonk – Woźniakiewicz na stanowisko dyrektora na okres 6 lat tj. do 31 stycznia 2026 r. Jednak obecny Zarząd Powiatu Mogileńskiego, uchwałą z dnia 17 maja 2024 r. odwołał Panią Ewę Bonk – Woźniakiewicz z zajmowanego stanowiska przed upływem kadencji.
Nowy dyrektor SP ZOZ w Mogilnie, po audycie dokumentacji medycznej, powiadomił mnie i cały Zarząd o wykryciu nieprawidłowości co skutkowało powiadomieniem prokuratury.
Liczę, że odpowiednie służby i instytucje państwowe wyjaśnią role poszczególnych osób w opisanej w artykule działalności.
W państwie prawa nie ma miejsca na łamanie procedur i marnotrawienie środków publicznych.
Starosta Mogileński
Tomasz Krzesiński
















Tam gdzie w grze gruba kasa, tam nie ma winnych. Włodarze posypcie głowy popiołem, wszyscy jesteście winni. Wstyd na całą Polskę, że tak daliście się ograć tym znachorom… wstyd
To ja bym chciał ukraść miliony , i za karę sobie posypać głowę popiołem .
Jak taka kara – to biorę to w ciemno.
Wstyd ?
Każdy złodziej by chciał, żeby po złapaniu go za rękę – powiedzieli mu żeby się wstydził.
Tutaj trzeba rozliczyć wszystkich cwaniaczków finansowo – osobiście.
Warto by było sprawdzić udział w tej aferze dyrektora ds. medycznych, podobno był spirytus movens tej sprawy. Podobno ten „wybitny specjalista” zarabia w SPZOZ Mogilno 1,4 miliona rocznie, żeby się dostać pod jego (ew. żony) opiekę na NFZ, potrzeba odwiedzić ich prywatną przychodnię. Teraz wszyscy zwalają winę na byłą dyrektorkę, nie byłam jej fanem, ale chodzi mi o sprawiedliwość. Obecny dyrektor ( niektórzy mówią o nim likwidator i przypominają jego dyrektorowanie w Radziejowie, gdzie zlikwidował położnictwo i omal nie zlikwidował całego szpitala), który jest na tym stanowisku blisko 2 lata, zrobił pierwsze ruchy w tej aferze dopiero po zajęciu konta przez komornika, liczył zapewne, w czym dopingował mu dyrektor ds. medycznych, że sprawa nie wyjdzie na jaw a zamknięcie oddziałów, czy nawet całego szpitala, zwali się na kryzys i brak pieniędzy. Tylko, że teraz to społeczeństwo w całej Polsce wie dlaczego w służbie zdrowia brak pieniędzy na leczenie i badania, 90 – 95 % kosztów ogólnych szpitali stanowią wynagrodzenia lekarzy, gdzie milion zarobiony w rok jest dość powszechny. Ciekawi mnie, co starosta ma do powiedzenia społeczeństwu powiatu, co dalej ze szpitalem powiatowym, czy pielęgniarki dostaną wypłaty na czas, gdzie będą rodzić mogileńskie kobiety?
Trzeba zasilić konto szpitala żeby proceder trwał ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,