Do naszej redakcji zgłosiła się oburzona mieszkanka Dąbrowy i poinformowała nas o całej sprawie.
– Jestem oburzona tym co zaszło w naszej przychodni. Jak można dopuścić, żeby nietrzeźwa pielęgniarka szczepiła dzieci. Przecież to zagrażało ich zdrowiu – mówiła zbulwersowana kobieta.
O fakcie, że w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Dąbrowie dyżur pełni pielęgniarka znajdująca się pod wpływem alkoholu powiadomił policję jeden z rodziców dzieci, które w tym dniu były szczepione w poradni. Około godziny 15-tej policjanci pojechali sprawdzić zgłoszenie, które okazało się prawdziwe. Jak udało nam się dowiedzieć kobieta miała ponad 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Jak ustaliliśmy feralna pielęgniarka została zwolniona za porozumieniem stron, a obecnie przebywa w szpitalu.
Policjanci z posterunku w Dąbrowie wyjaśniają okoliczności całego zajścia. Pielęgniarka może odpowiedzieć przed sądem za picie w miejscu pracy oraz narażenie życia i zdrowia pacjentów. (PK)

















Ciekawi minie to od której pracowała . O godzinie 15 mogła juz zbic kilka promili .Ciekawi mnie nasz ZOZ poruszając SP ZOZ w Mogilnie ok miesiąca trzeba czekac za wypisem ok nie obwiniam izby która nie jest za to winna kobiety które tam pracują są na każdy dzwonek. Jestem po tygodniu nie ma , jestem po dwóch nie ma , jestem po trzech jest ale nie ma na izbie tylko u lekarz który na pilnie drukuje. Inna wersja ma moja matka miała zaszczyki , przyjechał koleś z pielegniarką , ale czym nie nazywając tego samochodem tylko wrakiem samochodu FSO siedzi w nim i pisze . Ludzie może zrzuta na zoz w mogilnie.
Po co zrzuta ? Za pieniądze wpakowane w tą waszą fontannę w Mogilnie można by było kupić ze 3 ekstra wyposażone karetki ( a fontanna powinna być pobudowana ale dużo skromniejsza ).
Rychu-nie ma coś za coś. Kasa przeznaczona jest na konkretny cel i nie można z nią zrobić nic innego. Tak było w czasach gospodarki socjalistycznej, wtedy środki się przerzucało i łatało dziury w ulicy za kasę zaoszczędzoną np. na ogrzewaniu szkół. Stare czasy i lepiej do nich nie wracać. Tak więc jak ma być fontanna to będzie albo fontanna albo nic. I tak jest ze wszystkim.
Troszke mieszasz mania. Ale pal licho – uogólniając – fontanna w Barcinie kosztowała 65tysięcy, a mogileńska ma kosztować około miliona – 1.000.000!!!
Nikt za darmo nic nie da. Zawsze trzeba dołożyć ze swoich.
I co lepiej? Dołozyć 50% do 65 tysięcy czy do miliona?
A, co do poruszonego w artykule tematu pijanej pielęgniarki ma fontanna? Czyżby miała tryskać alkoholem, skoro tyle ma kosztować?
Jakby tryskała alkoholem, to Leszek Duszynski bedzie burmistrzem po wieczny czas hehe
picie to życie , robota to głupota .
Kochani, trzymajmy się tematu artykułu.
@Ervin i rychu: mania ma rację nt. przeznaczania pozyskiwanych środków, a jak już ciągniecie temat fontanny, to dofinansowanie jest 85% (a nie 50%) i fontanna nie będzie kosztowała milion tylko 775 tysięcy (za BIP). Albo się wie ile za co, albo się wstrzymuje od komentarza. 115tys. (środki własne na fontannę) to nie jest może malutka kwota, ale to jest XXI wiek! I albo budujemy coś porządnego albo sobie odpuszczamy. Ja jestem za (budowaniem).
Też Rychu zgadzam się z Tobą. Masz rację jest XXI wiek a i o przeznaczenie funduszy unijnych to tylko i wyłącznie jeden cel w konkretnym priorytecie i działaniu 🙂 Jak ktoś wie to pisze jak nie to nieeeeee 🙂
To się nieuki najpierw pouczcie, a potem drzyjcie ryja na forum.Działanie nazywa się \”Rewitalizacja zdegradowanych obszarów miejskich\”.
I co jełopy? Wszystko gra? Z fontanną
CMG brawo! Masz rację najpierw wiedza i fakty potem jakieś \’pieprzenie\’ na forum 🙂 pzodrawiam