Rośnie liczba osób, dla których nie ma społecznego przyzwolenia na tak nieodpowiedzialne zachowanie, jakim jest jazda pod wpływem alkoholu.
– Nigdy nie powinniśmy się godzić z takim zachowaniem. Nie myślmy, że zrobi to za nas ktoś inny. Będąc świadkiem takiej sytuacji powinniśmy zareagować. Czasem wystarczy jeden telefon, aby zapobiec tragedii. Poza tym nigdy nie wiemy, czy taki kierowca nie zrobi krzywdy komuś z naszej rodziny, bądź innej niewinnej osobie – mówi st. asp. Tomasz Bartecki.
We wtorek, 15 września o godzinie 13:10 dyżurny mogileńskiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie o ujęciu pijanego kierowcy opla na ulicy Rynek w Strzelnie. Skierowani na miejsce policjanci potwierdzili ten fakt. Badanie stanu trzeźwości 61-letniego mieszkańca powiatu mogileńskiego wykazało w jego organizmie 1,5 promila alkoholu. Mundurowi ustalili, że mężczyzna w takim stanie przyjechał kupić alkohol. Na szczęście nie zdążył odjechać spod sklepu, gdyż uniemożliwił mu to świadek zdarzenia.
Teraz 61-latek odpowie za swoje postępowanie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
Policjanci z KPP w Mogilnie kierują słowa uznania dla postawy świadka, który zareagował na zagrożenie w ruchu drogowym i udaremnił dalszą jazdę pijanemu kierowcy. Funkcjonariusze apelują, by nie bać się reagować i zabierać kluczyki, gdy widzimy, że ktoś nietrzeźwy siada za kierownicę pojazdu.
– Podobnie na drodze, gdy jest się świadkiem, że ktoś prowadzi pojazd „wężykiem”, należy wezwać policję. Pamiętajmy, że wsiadanie do pojazdu pod wpływem alkoholu jest jedną z najgorszych decyzji, jaką możemy podjąć w naszym życiu – przypomina st. asp. Tomasz Bartecki. (za KPP Mogilno)















