Kierowcy jadący drogą wojewódzką nr 254 z Mogilna do Dąbrowy mieli okazję zobaczyć w ubiegły piątek (24.08) około południa niecodzienne zdarzenie. Przy tej trasie bowiem, w okolicy miejscowości Szubinek, w polu na wierzchołku hałdy wapna nawozowego zatrzymał się niebieski volkswagen passat. Auto wypadło wcześniej z drogi i przejechało kilkaset metrów po ściernisku. Na zdarzenie trafili jadący akurat do Mogilna policjanci z Posterunku Policji w Dąbrowie. Mundurowi w pierwszej kolejności zatrzymali pijanego mężczyznę (około 2,6 promila alkoholu w organizmie) znajdującego się przy pojeździe. Od początku 45-latek próbował bagatelizować to co się stało. Chciał nawet namówić policjantów aby pojechali sobie dalej, przekonując ich że jazda polem to żadne przewinienie. Niedługo potem wyszło dlaczego chciał tak szybko \”pożegnać\” stróżów prawa. Po bliższym sprawdzeniu komputerowej kartoteki mężczyzny okazało się, że jest poszukiwany przez śledczych z Włocławka do sprawy kradzieży samochodu. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu a samochód na parking strzeżony. Następnego dnia, po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut przestępstwa kierowania w stanie nietrzeźwości. Tylko za to grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















Policjanci powinni mieć na wyposażeniu radiowozu łopaty i zakopać gn..ja w tym wapnie… :-/
D*bil %%%%%%