Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę, 16 kwietnia o godzinie 7:15. Dyżurny mogileńskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na jedną z miejscowych stacji benzynowych przyjechał mężczyzna, który zaparkował swój samochód marki Opel Astra obok myjni i usnął. Skierowany na miejsce patrol prewencji zastał na stacji pojazd z włączonym silnikiem i światłami, a w środku zaspanego kierowcę, który trzymał w dłoni otwarta puszkę z piwem. Funkcjonariusze obudzili i wylegitymowali mężczyznę. Okazał się nim 38-letni mieszkaniec Mogilna. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie 3 promile alkoholu w organizmie. 38-latek nie dość, że prowadził w takim stanie, to jeszcze złamał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Teraz nieodpowiedzialny kierowca stanie przed sądem, gdzie odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz złamanie zakazu sądowego. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)
















Eliminować tego typu „chwasty” z dróg.
przecież widział, że nie da rady jechać dalej to się rozsądnie zatrzymał, strzelił piwko i grzał się silnikiem. Też mi sensacja.
Nikt mi nie zabroni hlać i spać w stojacym samochodzie.
…taki efekt mieszkania w dziurze…ludzie wylewają frustracje bo co mają robić… zero perspektyw, marazm… ale najłatwiej opluwać i oceniać za to co zrobił… a akurat wina po jego stronie najmniejsza…
Arcyciekawe wydarzenie.Tylko nie hejtujcie,bo sobie życie odbierze.Przecież pomimo nietrzeżwoći dojechał na stację,nie stworzył zagrożenia i po prostu zasnął zmęczony.Pewena mecenasowa od towarzysza miała tylko 2-promile i „swoi” łagodnie potraktowali,bo jechała normalnie,nie stworzyła zagrożenia.
No oczywiście nie mogło zabraknąć komentarza Mieeetka.Gościu,marnujesz się.zacznij kandydować na wójta,burmistrza.Dopóki twarzy nikt nie ujrzy to łatwo wyśmiewać się z innych