W tym roku mieliśmy w maju przymrozki, spowodowały one straty w sadach i uprawach rzepaku, później gradobicia, które zniszczyły uprawy. W lipcu i sierpniu nadmierne opady, które utrudniały żniwa i pogorszyły jakość ziarna, a jesienią pojawiła się susza.
Najwięcej poszkodowanych gospodarstw znajdowało się na terenie Kujaw i Pomorza. Na terenie województwa powołano ponad 100 komisji do szacowania strat. Poszkodowanych zostało ponad 12 tysięcy gospodarstw na powierzchni 120 tysięcy hektarów. Przykładem mogą być rolnicy z gminy Kruszwica, których uprawy ucierpiały w skutek gradobicia.
Duże straty spowodowała też epidemia bakterii E.Coli i embargo Federacji Rosyjskiej na nasze świeże warzywa. Producenci rolni odczuli również spadek konsumpcji.
Mieliśmy do czynienia z bardzo dużym wzrostem cen środków do produkcji rolnej. Przede wszystkim wzrosły koszty pasz, energii, paliwa i nawozów. Cena saletry amonowej przekroczyły już 1400 zł/t. Przypomnijmy, że w 2004 roku kosztowała ona 700 zł/t, a przed wejściem Polski do UE rolnicy płacili za nią 400 zł/t. W 2004 roku olej napędowy kosztował 3,6 zł/litr dziś 5,60 zł/litr.
W minionym roku mieliśmy również do czynienia z szalejącymi cenami cukru, co było efektem przeprowadzonej w Polsce unijnej reformy rynku cukru. Zmniejszono kwotę cukrową dla naszego kraju i spowodowało to mniejszą ilość cukru na rynku. W województwie Kujawsko-Pomorskiem zlikwidowano między innymi Cukrownię w Brześciu Kujawskim. Należy zauważyć, że jej likwidacja nie była wymuszona przez unijną restrukturyzację.
Nie zmieni się pozycja polskiego rolnika po naszej prezydencji w UE. Polska nie będzie miała wyższych dopłat obszarowych, co było najbardziej oczekiwaną zmianą przez mieszkańców wsi.
Producenci wieprzowiny doświadczyli dużych wahań cen. Kształtowały się one od 5,90 zł do ponad 8 zł za kilogram półtusz. Mamy bardzo niskie pogłowie świń, więc możemy spodziewać się również podobnej sytuacji w najbliższych miesiącach.
Zbiory ziemniaków były wyższe o 10% niż w 2010 roku i nie spowodowało to spadku ich cen. Ceny skupu kukurydzy, zbóż i rzepaku, były nienajgorsze. Należy wspomnieć, że plony zbóż były niższe niż w 2010 roku: rzepaku i rzepiku o 16,5%, zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi o 3,3%.
W 2011 roku większy popyt w kraju i zapotrzebowanie za granicą spowodowały wzrost sprzedaży kurczaków. Wzrosły również zbiory warzyw gruntowych o 14,5% i buraków cukrowych o 13,%.
Polska została liderem w realizacji Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Unii Europejskiej. (Marcin Wroński – prezes Instytutu Rozwoju Rolnictwa im. Władysława Grabskiego)
















NAwozy to już tyle kosztują to przegięcie.
kiedys nawozow kur.a sie tak nie stosowalo i nikt nie plakal, a teraz nie dosc ze doplaty z uni to kur.a jeszcze biadoli ze drogo
który z rolników otrzymał cene 5.90 za kg będą czytać to ludzie z miasta i powiedzą ile zarabia rolnik. Prawdziwa cena na żywiec jest na poziomie 4,90zł/kg a cenę za kilogram półtuszy dostają firmy skupujące
gdzie pytam się gdzie były takie ceny?
Kiedyś sie tak nie używalo nawozów i ludzie żyli , jedli zdrowiej a teraz jak juz ktoś nie nawali nawozu to plon nazywa sie żywność organiczna i ceny za to jak z kosmosu. Kto słyszał kiedyś żeby marchewki czy ziemniaki w piwnicy zimą gniły???
Rolnicy to grupa zawodowa która zawsze jest niezadowolona, nauczyli się brać i narzekać ,skoro w rolnictwie jest tak tragicznie to mogą zmienić zawód i otworzyć inny interes i wtedy zobaczymy jak będą płakać .Podnieść podatki i skoniczyć z dotowaniem tej grupy zawodowej.
rolnicy to tylko beczą i beczą,a za dwa złote to sie dali ogolic.kiedyś jakoś żyli,a teraz dopłaty i ciagle zle.inni pracuja tez cięzko za małe pieniądze i nikt im niczego nie daje za FRI jak rolnikom
Chodzi tu pewnie o klasę E półtusz. Uważam, że analiza jest dość obiektywna. 100 razy lepsza niz propaganda Sawickiego
\\\”od króla do łazarza, każdy żyje z gospodarza\\\”
koleżanko przez to ze rolnicy maja dopłaty to ty możesz sobie pozwolić na 30 gram szynki gdyby dopłat nie było a ceny zostałyby rynkowe to na szynkę mogłabyś tylko popatrzeć w ladzie chłodniczej i powspominać jej smak
Mirku zapomniales chyba ze na Twoje doplaty skladaja sie wszyscy w Unii.w Polsce tez.
Do Mirka. Można tak powiedzieć o wszystkich co prowadzą działalność gospodarczą. Rolnicy i szynka daj spokoj jak wiesz wszystko można wyprodukować i nie płakać i wyciągać ręke po publiczne pieniądze.
\”baranow\”nie sieja …sami rosna.!!!jakbys troche baranie pomyslal o tym co piszesz zastanowil co do tego zakutego lba ci wpadnie?zrozumialbys ze rolnictwo nie sklada sie z \”biadolenia\”z narzekania\” itd. tylko z ciezkiej pracy.ty 10tego idziesz po wyplate i cie nic nie obchodzi a rolnik nie powie krowie abo swini ze jej dzis nie oprzatnie \”paluk do poczytanie im nie da!!!tylko widzicie gole ceny a zastanowiles sie ciemna maso ile kosztuje wyprodukowanie taniej swini???????nie tylko widzisz ze jest to 5,90 wez sie do pozadnej roboty to debilne tematy przestaniesz pisac
\”tanią świnię\”można \”wyprodukować\”nie mając na to nawet środków.Przykłady? Chyba poniżej.
Gdyby nasz rolnik dostawał dopłaty w takiej wysokości jak rolnik Niemiecki, Francuski lub Grecki to dopiero nasza wieś byłaby zasobna i bogata dodając do tego pracowitość naszych chłopów. Unia dając kasę na dopłaty bezpośrednie nakręca własny przemysł. Każde 1 euro zainwestowane w Polskie rolnictwo wraca do Uni w wysokości 075 centów na zakup Sprzętu i maszyn.
Farmer wybrałeś rolnictwo to opszątaj krowy i świnie. Wszyscy mają obowiązki większe niż ty i nie ględzą i nie wyciągają ręce po kase.Czas na reformy na wsi i skoniczyć z tymi żalami jakie to poświęcenie, nie ty będą inni.
Miastuch to jednak ciemna masa. Większośc z was wywodzi sie ze wsi, słoma wam z butów wystaje na rolnictwo patrzeć nie mozecie, wielkich panów rżniecie. Widzicie tylko te dopłaty i to ze ktoś kupi nowy ciągnik czy maszynę. A to przecież narzędzie pracy rolnika. Unia dofinansowuje także przedsiębiorstwa z poza rolnictwa mam rację ? to kto wam nie każe skorzystać. A jak wam żal to kupćie sobie gospodarstwo i róbcie skoro myslicie że to takie miody. Wy macie wypłatę co miesiąc a jak szef sie spóżni kilka dni to zaraz do mediów lecicie. A rolnik i to nie jeden wypłate ma raz lub dwa razy do roku. I co żyje i sobie radzi! A ilu z was pracuje w firmie, która pośrednio lub bezposrednio związana jest z rolnictwem? Pamietajcie że każda złotówkaz budzetu nie wazne jakiego czy krajowego czy UE wydana na rolictwo po czasie wróci do niego z zyskiem bo rolnik nie kładzie kasy w poduszke nie trzymie na lokacie tylko inwestuje !!! Mozna by tu wiele, wiele pisac ale po co jak jesteście najmadrzejsi i najlepiej wam dyskutowac na tematy o których nie macie zielonego pojecia a szczekacie jak pies przy budzie!! Ci co tu pisza nie maja za grosz kultury i wychowania, rolnik o was w taki sposób sie chyba nie wypowiada.
W podsumowaniu widzę ze jest poruszona sprawa że Sawicki gó… załatwił za polskiej prezydencji, to prawda.
Raport za 2011 jeden z lepszych który widziałem, a ten Wroński to nie jest ten sam z Inowrocławia co był prezesem Agencji Rynku Rolnego kiedyś?