Większość zdarzeń to typowe stłuczki, do których dochodziło na śliskich i oblodzonych drogach. Niestety doszło również do dwóch poważniejszych wypadków.
Wypadek w Szczepanowie
Do pierwszego poważnego zdarzenia doszło w piątek, 6 grudnia około godz. 13:10 w Szczepanowie (gmina Dąbrowa) na drodze wojewódzkie nr 254. Kierujący ciężarowym Renault Premium z naczepą nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze i uderzył w ciągnik rolniczy wyciągający inny pojazd z rowu. Na skutek zderzenia ciągnik potrącił 29-letniego mieszkańca Bydgoszczy, który został przewieziony do szpitala w Żninie. Mężczyzna doznał urazu kręgosłupa i wybite miał dwa zęby. Po badaniach wyszedł na własne żądanie ze szpitala.
Zderzenie w Marcinkowie
Drugie zdarzenie miało miejsce również w piątek, 6 grudnia około godziny 17:00 na drodze w Marcinkowie (gmina Mogilno). W wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze doszło do wypadku, w którym ucierpiała kierująca Seatem Cordobą, 21-letnia mieszkanka Procynia, która trafiła do szpitala w Strzelnie.
Policjanci apelują o ostrożną jazdę i zachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzających nas pojazdów. (PK)
















No jeszcze takiego czegoś nie było żeby w grudniu gdzmiało i była taka pogoda żeby nie szło przejechać i kierowcy stali i marzli tyle godzin w korku.Współczuć tylko im
Szanowni Panowie redaktorzy, pozwólcie na sprostowanie. Kierującym Seatem Cordobą nie była poszkodowana , nie zamieszkuje także w Procyniu lecz sąsiedniej wiosce. Do kolizji doszło z winy kierującego Volkswagenem Polo na wielkopolskich numerach. Nie dostosował on prędkości do panujących warunków .Wpadł w poślizg,obróciło go o 180 stopni, wyrzuciło go na przeciwległy pas jezdni i uderzył tyłem w jadącego z przeciwka Seata Cordobę.
OBWODNICA STRZELNA MA BYĆ BUDOWANA ZE ŚRODKÓW GDDKIA A OBWODNICA MOGILNA POWSTAŁA ZE ŚRODKÓW GMINY MOGILNO!!! DO JASNEJ ANIELI! MOGILNO I POWIAT NIE MAJĄ TU NIC DO GADANIA JEŻELI CHODZI O OBWIDNICĘ STRZELNA!!! Z RESZTĄ JAKBY NAWET BYŁA OBWIDNICA STRZELNA I TAK BY W KORKU STALI TE PONAD 20 GODZIN
zima długa. ile jeszcze takich zdarzeń przed nami?
trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość panie burmistrzu
Majster, zmiana władzy nic nie da, gdyż na taki kataklizm każda będzie nieudolna. Jedyny ratunek to całkowite zamknięcie dróg w przypadku takich zjawisk atmosferycznych.
Jak mozna napisac ze kierowca tira nie dostosowal predkosci skoro w mega sniezycy ktos wyciaga zwyklym ciagnikiem osobowke bez zadnego zabezpieczenia oswietlenia nie zatrzyma ruchu w odpowiedniej odeglosci stoi na srodku drogi .nie realne jest zatrzymanie 404040 tonowego samochou na oblodzonej drodze nawet gdy jedzie 30 na godzine.
Dla mnie to ewidentna wina nie odpowiedzialnych ludzi z ciagnika.wyciagac auto powinna pomoc drogowa z kilometra widziano by sygnal dzwiekowy.dla mnie sprawa sporna.warunki okropne.
Czy członek sztabu kryzysowego dostanie premie ??? Jak mu tam było na imie ??? Ten od X lat nieomylny ….
Do pracy na 6.00. Więc pomny dnia wczorajszego postanowiłem wstać o 4.30 bo sobie pomyślałem, że do Barcina z Mogilna to piezo w tym czasie można by dojść. Dodatkowo informacje o marznącym deszczu ze śniegiem spowodowały, że wylazłem o 4.45. Po wyjściu z klatki patrzę – pada, względnie ciepło – myślę sobie nie będzie źle. Wyjście na ulicę (Witosa) – jeb, leżę ślisko jak cholera. Warstwa wody z lodem utwierdziła mnie jednak w przekonaniu, żem dobrze zrobił wychodząc tak wcześnie. Posiłkując się płotami, śmietnikami i ogrodzeniami docieram do garażu. Wyjeżdżam na Powstańców – koleiny lodowe z wodą. Myślę sobie super do d…py ale zdążę do roboty. Jadę na 20 w porywach 30 na godzinę. Za Mogilnem miejscami droga zwęża się do jednego pasa wszędzie prawie koleiny z lodu. Przede mną pas samochodów. Za Dąbrową gałęzie wystające z rowu więc mały slalom. Przed Szczepanowem znów zaspy wysokości 50-80cm i koleiny lodowe jak w Mogilnie (ok. 20cm). Zero pługa i piaskarki. Co dziwi w kontekście zasp. Mijam Szczepanowo – koniec granicy powiatu – widzę w oddali pług (z kierunku Barcina). Droga zaczyna być czarna bez lodu i kolein. Inny świat – myślę sobie kosmici mnie porwali bo to nie możliwe, żeby 20km dalej była zupełnie inna pogoda. Dróżnik w firmie patrzy na mnie jak na kretyna bo o 5.10 jestem w firmie…
I małe podsumowanie: mimo, że droga jest przejezdna to o niczym nie świadczy. Chciałbym zapytać o ile obcięto budżet drogowy, budżet służb komunalnych, budżet straży i policji kosztem pensyjek i innych apanaży radnych i urzędników miejsko/wiejsko/powiatowych? To, że deszcz za kilka godzin zmyje te zaspy to powód aby je zostawiać na drogach? Ile jeszcze podatków należy oddawać na darmozjadów w gminach i powiatach aby zaczęli oni coś robić (ze szczególnym uwzględnieniem powiatu mogileńskiego i gmin wchodzących w jego skład)? I niech mi nikt nie pisze, że to siły natury – cały kraj sobie poradził a mogileński nie. Dziś znów zwołają sztab i będą raczyć się ciastkami i kawusią a ja znów będę się zastanawiał czy jutro dojadę na czas do pracy. Cała ta koteria spowodowała tylko tyle, że wszyscy młodzi uciekli lub uciekają z tego powiatu – co oczywiście nie przeszkadza w dobrym samopoczuciu rajców powiatowo/gminnych. A każdy głos krytyki traktowany jest jako atak na ”świętość”. Jak tylko będę mógł to wstawię zdjęcia z tego jak wyglądała droga do Barcina – w mogileńskim a jak w żnińskim (może ktoś pomoże – bo nie wiem jak?). A w następnych wyborach choćbym miał głosować na Kononowicza – to podziękuję Wam wszystkim nie wybierając żadnego z Was – partyjna koterio!!!
Pierdu pierdu! Wszędzie dało radę łącznie z Barcinem tylko nie w Mogilnie i mogileńskim. Za komuny też mówili: no wicie, rozumiecie taka ciężka sytuacją tylko u Was jest!!! Dziwnym trafem front urwał się za/przed tablicą powiat żniński. Nie daje Ci to nic do myślenia – po za opowieściami z krainy Narnii?!
Równo za tablicą front się nie urwał, tylko tam już dały radę dojechać służby odśnieżające z powiatu żnińskiego. Przecież w kierunku Barcina wszystkie drogi od Mogilna były poblokowane, więc jak tam coś miało dojechać?