Pod koniec marca w miejscowości Iskra patrol prewencji zatrzymał do kontroli Volkswagena Passata. Za kierownicą siedział 57-letni mieszkaniec powiatu mogileńskiego, który był pijany. Badanie wykazało, że ma w organizmie 2 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a pojazd zabezpieczyli. Poinformowali także kierującego o wszczęciu w powyższej sprawie postępowania karnego.
– Dla 57-latka po tym zdarzeniu przyszła pora na refleksję. 10 maja do Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie wpłynął od niego list, w którym dziękuje za uniemożliwienie mu dalszej jazdy samochodem, co mogło zakończyć się tragicznie dla innych użytkowników drogi. Mężczyzna podziękował także patrolowi za sposób przeprowadzenia kontroli, podkreślając, że policjanci zachowali się wzorowo i po ludzku – informuje asp. szt. Tomasz Bartecki. (za KPP Mogilno)

















To nie tak. On to napisał specjalnie – bo będzie rozprawa w sądzie i to przedstawi, jako coś w stylu żalu za grzechy. Znam faceta, który potrącił rowerzystę, odwiedzał go w szpitalu, odkupił uszkodzony rower – tylko po to, żeby dostać niższy wyrok. No chyba, że się myle i rzeczywiście do gościa dotarło (choć wątpię w szczerość tego listu). Każdy prawnik by mu to doradził
Bardzo szybko przyszła refleksja. Myślał w marcu, myślał cały kwiecień i po dniu zwycięstwa zrozumiał, że jak się ukorzy to będzie lepiej dla niego. On tylko w tym piśmie chciałby podziękować.
No, pancerfałsta mógł im kupić z wdzięczności.
A ja wierzę w szczerość, tego podziękowania. Dalsza jazda, mogłaby zakończyć się inaczej. I tak odpowie za jazdę „na podwójnym gazie” a mógłby odpowiadać, za spowodowanie wypadku po pijaku.
Ten list pisała Mama? Nic, nie napisał o pójściu na leczenie. Dobry materiał na mema, tyle.