Podczas minionej sesji Rady Powiatu, Dariusz Chudziński interpelował w sprawie opublikowanego na stronie BIP powiatu protokołu z V Posiedzenia Powiatowej Rady Działalności Pożytku Publicznego Powiatu Mogileńskiego kadencji 2015-2017 z dnia 23 maja. Jak zaznaczał radny – na pięciu stronach protokołu znajduje się dziesięć błędów ortograficznych i około pięćdziesiąt interpunkcyjnych.
– Panowie starostowie, braliśmy wspólnie udział w takim dziwnym posiedzeniu Powiatowej Rady Pożytku Publicznego dlatego, że odniosłem wrażenie, że komuś się tam pomyliły role (…) Podczas szukania materiału w Biuletynie Informacji Publicznej na temat dzisiejszej sesji – w dziwny sposób ten protokół się znalazł na pierwszym miejscu. Panie starosto, nie wiem czy pan to czytał. W protokole napisanym, jak widzimy przez panią przewodniczącą Agnieszkę Ziółkowską. Powiem państwu, że zmroziło mnie to, co zobaczyłem – na pięciu stronach mamy dziesięć błędów ortograficznych i około pięćdziesiąt interpunkcyjnych. O błędach stylistycznych, fleksyjnych nie wspomnę (…) To nie wynika z mojego kaprysu i z mojego złego stosunku do pani Agnieszki, bo startowała w wyborach z tego samego ugrupowania co ja. To co robi, niestety ma podstawy polityczne – mówił radny Chudziński.
Dariusz Chudziński pod nieobecność przewodniczącej Agnieszki Ziółkowskiej na ostatniej sesji powiatowej twierdził także, że nie posiada ona umiejętności pisania zgodnej z zasadami poprawnej polszczyzny. Jak sam twierdził – nie poinformował jej o powyższej sytuacji telefonicznie, ponieważ nie posiada numeru telefonu do przewodniczącej Ziółkowskiej.
– Ja rozumiem, że pani Agnieszka Ziółkowska nie potrafi pisać po polsku, bo to potrafię zrozumieć. No nie potrafi z tego co tutaj czytamy. To jest skandal – mówił zbulwersowany radny.
Radny powiatowy zarzucał ponadto staroście mogileńskiemu, Tomaszowi Barczakowi publikację niedopracowanego dokumentu na oficjalnej stronie internetowej powiatu. Zdaniem Dariusza Chudzińskiego Biuletyn Informacji Publicznej jest także prywatnym blogiem Tomasza Barczaka.
– Kompromitacją panie starosto jest fakt, że tego typu dokument znajduje się na oficjalnej stronie powiatu. Panie starosto, ja wiem, że wszystkie pieniądze pan topi w ZOZ-ie, ale niech pan wynajmie człowieka, albo wpisze program pracownikom do sprawdzenia błędów ortograficznych. Nie można pisać słowotokiem dokumentów. Pan ośmiesza radę. BIP nie jest pańską własnością, chociaż tak się panu wydaje. Wydaje się panu, bo w panu to umacnia, że mógł pan swego czasu paszkwile polityczne pisać na tym blogu, który pan sobie stworzył z BIP-u powiatu na byłych pracowników i tak dalej – grzmiał Dariusz Chudziński.
Radny Chudziński apelował również o naniesienie poprawek do protokołu, przekazując tym samym poprawiony przez niego dokument.
Według starosty Tomasza Barczaka, on sam nie ma prawa dokonywania zmian w powyższym protokole. Jak zaznaczał, na wspomnianym posiedzeniu był jedynie jednym z zaproszonych gości.
– Ja nawet tego zmieniać nie mogę. Jeżeli tak ktoś to opublikował, to świadczy o Radzie Pożytku Publicznego. Nie o staroście (…) Byłem tam gościem, ja tam się nawet nie odezwałem. Jako gość – nie wypadało mi się tam odzywać. To jest wasza wewnętrzna sprawa, a że mnie zapraszacie, to z przyjemnością jak tylko mogę idę. To wymachiwanie tym protokółem i dawanie staroście – to chyba pomyliły się pana miejsca, czas i adresat. Jeżeli ktoś prosi mnie o opublikowanie, a BIP jest dostępny, jeżeli ktoś prosi to zostaje opublikowany. Ja nawet nie mam prawa sprawdzać, czy tam są błędy, czy nie błędy. Od tego jest Rada Pożytku Publicznego. Jak pan to zobaczył, to powinien pan zadzwonić do pani przewodniczącej i od razu to skorygować i dać na stronę tak jak powinno być (…) Protokół to jest świętość z każdego posiedzenia. To świadczy o tej organizacji. W związku z tym, pan musi też się czuć winny (…) Ja bym proponował, żeby nie robić takiego dziwnego spektaklu na radzie powiatu, bo nie to miejsce i czas, ażeby Rada Pożytku Publicznego, do której pan należy rzeczywiście się zebrała i zmieniła ten protokół i dała go do opublikowania ponowie. Bardzo pana o to proszę – mówił Tomasz Barczak.
Pozostali rajcy uczestniczący w sesji byli w większości zniesmaczeni wypowiedziami radnego Chudzińskiego. Zwracali tym samym uwagę na żenujący sens dyskusji zapoczątkowanej przez radnego Dariusza Chudzińskiego.
– Ta dyskusja na temat tego protokołu jest taka trochę żenująca uważam. (…) Nigdy w życiu nie pozwoliłbym sobie na to, panie Darku, żeby wywlekać to na sesji – skwitował radny Jarosław Graczyk.
Radny Chudziński tłumacząc swoje wcześniejsze wypowiedzi, stwierdził jedynie, że nie chodziło mu o konkretny protokół, jednak o wskazanie problemu tego co i w jakiej formie jest publikowane na stronie Biuletynu Informacji Publicznej mogileńskiego starostwa. (AS)
Treść opublikowanego protokołu – KLIKNIJ TUTAJ (strony 1-9)


















panie CHUDZIŃSKI… ŻENADA!
Jak można kogoś tak obmawiać publicznie i poniżać pod jego nieobecność ?
nawet jak mowi zgodnie z prawda i ma racje to podnoszenie tematu bez obecnosci zainteresowanej wychodzi na tchórza, a to najmilsze co mi przyszlo na mysl.
To \”wycieczka słowna\”-rewanż za to,że nie jest już dyrektorem w Siemionkach.Pisząca protokół,to tylko pretekst,by zemścić się na staroście…Obrzydliwa forma i prymitywny radny.
Popieram, takich rzeczy nie wywleka się pod nieobecność obrażanej… Trochę kultury i obycia nie zaszkodzi w relacjach z oponentami. Czasami warto ugryźć się delikatnie w język, to naprawdę nie boli. Po przeczytaniu tego artykułu nawet mi się zrobiło żal Pani Agnieszki, do momentu aż otworzyłam załącznik i przeczytałam ten protokół… Dopuszczenie takiego dokumentu do publikacji na stronie BIP jest dla mnie czymś niewiarygodnym! Aż się uśmiałam:-) Polecam tę lekturę, lepsza niż niejeden kabaret. Czasami aż trudno zrozumieć sens zdania. Jeśli ktoś nie potrafi pisać, nie zna podstaw ortografii, to lepiej niech znajdzie sobie inne zajęcie…
ale szuka i szuka no już bardziej niemógł poszukac a co czeba pisać z błędami aby miał co robic pan chudziński no jaki ideał łał chodząca mądrość na prezydenta niedługo wybory
To świadczy o kulturze tego Pana. ŻENADA
Jaka szkoda, że ten pan nie był równie dociekliwy, gdy był dyrektorem w Siemionkach. Nieznajomość zasad ojczystego języka to wstyd, ale gdzie był ten pan, gdy stawiano (zmienioną na całe szczęście) tablicę na cmentarzu w Kościeszkach, a także gdy tworzono dokumentację wydatków w Siemionkach. Błędy ortograficzne chyba lepsze od tego co tam opublikowano.
Błędy błędami…..ale przynajmniej wiadomo jak niektórzy radni \”pracują\”.
to tylko walka o tak zwany \” presztisz\” (do polonistów poprawciedzie moją pisownię/ jeden warunek wykaż jeden z drugim że ten co gada i pisze jak komputer jest lepszym od tego który pisze co myśli ! Wszystko jest na odwyrke !! Zasada jest jedna! TABAKIERA JEST DO NOSA Nie nos do TABAKIERY
bardo bardzo bardzo przeprasam wszystkich a to że głos mój oddałem na tego pana dariusza szok wstyd enada prostak ham i wieśniak w tej radzie raz uczestniczył bo niby był za chlebem wyjechał czepia sie wszystkiego bo msciwy jest i prostak niczrgo w yciu noieosiągnoł wstyd mi a to e mnie omamił zrobie wsystko aby to naprawić jeszcze raz przepraszam . a tak na marginesie wielki polonista sprawdzcie jakie miał oceny w szkole w bielicach niedał rady szok szok sok wstryd i żenada gdzie jego wiara oskara blizniego po co ?
Świni w oczu plujesz itd!
zwisa mi to kto co może załatwić w tym grajdolku ! Kto palec w d*pe itd,,,,,,
błędów nie popieram, ale teraz widać jakimi pierdołami zajmują się radni, żenada!!!!!!!!
młodzi ludzie z umiejętnościami muszą uciekać z Polski za pracą a tu takie nieuctwo i to jeszcze na szczeblach władzy się trzyma mocno.to jest żenada.a po drugie:nie chcieliście mieć nowego burmistrza w Strzelnie w postaci Chudzińskiego to teraz macie Biskupin2 w wersji pro według Matczaka-kumoterstwo i partyjniactwo jak w podręczniku. oby nowa władza wpadła z kontrolą to nie jednemu poleci nogawką. tak nowej Polski nie zbudujemy.
POPIERAM PANA DARKA BO SIEDZĄ PO ZNAJOMOŚCI W URZĘDACH I MYŚLĄ ŻE SĄ NIE DO RUSZENIA.NIECH KTOŚ ZACZNIE MYŚLEĆ I WEŻMIE SIĘ ZA STRZELNO BO MATCZAK CIĄGLE NIEMA KASY A CZEMU PRZYJMOWAŁ Z POLECENIA DO PRACY .PANIE MATCZAK PAN POWINIEN ODEJŚĆ BO MOŻE JEST PAN DOBRYM CZŁOWIEKEM ALE NIE NA TYM STANOWISKU
Pani Agnieszko niech się Pani nie przejmuje i robi swoje.
Szkoda zdrowia. Została Pani ośmieszona i poniżona ale ma
Pani swoje zasługi w przeciwieństwie do tego Pana, któremu
łatwo było robić przecinki zwłaszcza w cyfrach ale nie w odpowiednich miejscach.Mamy nowe rządy i to oni powinni zbadać stare sprawy
dyrektor Gotowała szukając pieniędzy powinien utworzyć w Strzelnie oddział psychiatryczny.Niektórzy psychopaci manipulatorzy mieliby pomoc na miejscu.
Darek kolego ale pojechałeś w szkole orłem niebyłeś niestety kto Ci te błedy sprawdzał co poniosłes tylko koszty niewspomne o tym, ze teraz vały popwiat ma polewke z twojej głupoty ja sobie to tłumacze twoją niewiedza brakiem taktu no cóż zweryfikowałeś sie sam
Hihi! Pan Krystaliczny podważa protokół….. A dlaczego? Bo Ziòłkowska chciała go wyrzucić z tej Rady. Pewnie za nieobecność (dlaczego ktoś pisał, że w rzeżni?! /W rzeźni, jak to w rzeźni czas wątpliwości szybko mija. Tu nie ma miejsca na myślenie, tu się nie myśli tylko zabija. Dezerter/). Ot taka dygresja….
Ty kolego chodziłeś z panem Chudzińskim tylko do pierwszej klasy,i na tym skończyłeś swoją edukację.Ziółkowską powinni ukarać za brak poszanowania Mowy Ojczystej.
Czym Ty się chłopie zajmujesz? To jest Twój wkład w rozwój powiatu i rozwiązywanie problemów jako radny? Takimi bzdurami można sie zajmować na codzień a nie podczas sesji. \”Dobrą\” reklamę sobie zrobiłeś.
Pomylił pan protokoły. Weź pan do ręki protokół pokontrolny Urzędu Wjewódzkiego w Bydgoszczy z Siemionek i punkt po punkcie rozlicz się pan publicznie przed WYBORCAMI ze swojej dyrektorskiej działalności !Np. co stało się z prawie pół toną różnego rodzaju jadła, które ominęło stoły mieszkanek DPS? Jak również wyjaśnij pan pozostałe kwestie związane z budową i mieniem pensjonariuszek i innymi rozliczeniami.!
Czy radni, którzy opuścili obrady otrzymali całą dietę?
Andżelika andżela merkel makrela chciala splacic caly dlug narodowy pl. Przyslala nam protokól ktory wystarczylo podpisac i zatwierdzic. Niestety odrzucono poniewaz bylo zbyt wiele bledow ortograficznych i interpuuuuunkcyyyjnych i pan tusk postanowil ze jest to nie do przyjecia. Takze polacy idzim robic za 1350 i splacajmy dlug naszej ukochanej ojczyzny
Widze dzieje sie. Z publiczne pieniadze oplacani i zamiast robic cos dla ludzi dla gminu marnuje czas i godziny pracy na wytykanie bledow ortograficznych. Masz placone za prace wiec wykonuj ja albo do zwolnienia idziesz chlopie. Ludzie pracy nie maja, dziury na drogach a ty sie zajmujesz glupoami!!!!!
no i ktos cos mądrego napisał wezta sie do roboty bo ludzie w starszym wieku zamiast emerytury to cztery deski dostają