W miniony czwartek rano mieszkanka miejscowości Jeziorki zauważyła leżącego na polu młodego bociana, który prawdopodobnie wypadł z gniazda. Na miejsce wskazane przez kobietę pojechał patrol mieszany – policjant i strażnik miejski. Okazało się, że ptak był osłabiony i nie potrafił jeszcze latać. Konieczna okazała się więc pomoc fachowca. Funkcjonariusze po konsultacji z weterynarzem przekazali bociana do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kobylarni. Gdy nabierze sił, zostanie wypuszczony na wolność. (za KPP Mogilno)

















Dlaczego nic nie piszecie o pijanym kierowcy zatrzymanym przez prewencję z Bydgoszczy
Tylko do tego nadają
Brawo. Do takich zadan m.in. (zaznaczam m. in.! zeby hejterzy zle nie zrozumieli) jest policja i sm.. Nie jeden by olal sprawe. Naprawde szacunek. Wykazaliscie sie serduchem. To bardzo wazne panowie.
Jestem zawiedziony…czemu nie wezwano LPR i nie zadysponowano 4 zastępów????
Wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto…
Natura eliminuje słabe jednostki i człowiek nie powinien w to ingerować. Nie bez powodu reszta się go pozbyła.
Rozklapciane na szybie muchy tez reanimujecie?
I trzeba było naturze pozwolić wyeliminować nieudacznika.
Bociany to potężne szkodniki. Zabijają masę młodych zajęcy, piskląt ptaków gniazdujących na ziemi. Zezra nawet jeża.
Olo…póki co tak nie jest. Więc zapisz się do specjalisty i cierpliwe czekaj:d