Do końca lutego Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza do starej siedziby przy ulicy Narutowicza 1, by wypożyczyć jak największą ilości książek. Będzie je można wówczas oddać w nowej siedzibie – w dawnej hali sportowej \”Sokół\” po jej otwarciu, czyli w kwietniu i maju tego roku.
Za przetrzymanie książek wypożyczonych w lutym nie będą pobierane opłaty. Jednocześnie młodzież ma okazję wypożyczyć lektury szkolne, ponieważ w czasie przeprowadzki w marcu i kwietniu nie będą one dostępne. (I)
















pracownicy biblioteki do MOPSu niech sie zwrócą pod pomnikiem w aleji gwiazd ich podopieczni siedzą i nie mają co robić dobre żarcie cateringowe za nasze podatki codziennie więc siłe zapewne mają żeby pomóc
Bardzo dobry pomysł z tą przeprowadzką! W ogóle takie przenosiny to duże przedsięwzięcie logistyczne ale i okazja do zredukowania księgozbioru o nieczytane tzn. niewypożyczane od wielu lat pozycje. Swoją drogą ciekawe co będzie w pomieszczeniach opuszczonych przez bibliotekę. Kiedyś, przed II wojną było to mieszkanie starosty mogileńskiego.
Zaczepić konika garbuska do wózka i niech przewozi może pycha minie.
A gdyby tak pomiędzy obecną biblioteką a nową jej lokalizacją nad jeziorem ustawić sznur złożony z dzieci-młodzieży rozstawionych co 1 m, to z rączki do rączki podawałyby co sekundę 1-2 książki, a więc przez minutę 120 woluminów, przez godzinę aż 7200 książek! świetna zabawa, świetna reklama dla Mogilna i logistycznie świetny pomysł, co nie?
Niech burmistrz zatrudni… Myślisz, że czyimi pieniędzmi burmistrz zarządza? Moimi i Twoimi, zero wyobraźni… Pomysł bardzo dobry.
Jakie te komentarze są słabe. Sprawa dotyczy dobra wspólnego, a Wy chcecie brać za to pieniądze od podatników. Przecież tu o literaturę chodzi i promowanie czytelnictwa. A zapomniałem – Mogilno przecież nie czyta. Woli siedzieć na ławkach nad jeziorem i pobierać zasiłki z MOPS-u. Apel do dyrektorów szkół. Proponuję taki dzień luźny by uczniowie przenosili książki. Może na coś natrafią dla siebie i zaczną czytać to co sami chcą, a nie co MEN im narzuca.
A może Magazynowicze pomogą bibliotece jak tak im na kulturze zależy?
GS masz bardzo dobry pomysł-skoro tylu ludzi poparło ideę Magazynu GS, to mogą stanąć w rzędzie 1800 ludzi i przekazywać sobie książki z rączki do rączki.
Lila, a z jakiej racji uczniowie mają mieć dzień wolny od zajęć? Jeśli uczniowie, to i nauczyciele znowu będą mieli labę. A nie można tak po prostu lekcji skrócić do 0,5 godz.? Wilk syty-owca cała!