Kubuś choruje na nowotwór złośliwy II stopnia według WHO. Gdy miał niecałe dwa lata, w badaniu histopatologicznym rozpoznano u niego ependymoma myxopapillare. Wówczas guz miał wymiary 50X38mm i od tej chwili życie rodziców Kuby zostało podporządkowane jego chorobie.
W marcu 2008 roku chłopiec miał pierwszą operację i bardzo długo dochodził do siebie. Wynikiem, mocno wyczerpującej organizm, chemioterapii, był stały pobytu w szpitalu. Po nawrocie choroby w maju 2009 roku, przeprowadzono kolejną operację o takim samym skutku, a do leczenia wprowadzono radioterapię. W lutym 2010 roku, po badaniu MR głowy, stwierdzono odnowienie guza. Najbliższy rezonans zadecyduje o tym czy będzie konieczna ponowna interwencja chirurgiczna.
Obecnie Kubuś na nowo uczy się mówić i chodzić. Jest regularnie rehabilitowany. Uczęszcza również na hipoterapię. Pomimo trudności, jakie stawia przed nim życie Kubuś pozostaje pełnym ciepła, dzieckiem i z ogromną pogodą przyjmuje każdy kolejny dzień. Najbardziej na świecie uwielbia klocki lego, dinozaury i … swoją młodszą siostrę.
Niestety niepełnosprawność chłopca, wymaga ciągłej pomocy drugiej osoby w codziennych czynnościach i tylko jedno z rodziców może pracować zawodowo. Dlatego rodzina Kubusia zwraca się do naszych Czytelników z prośbą o wszelką pomoc, jakiej możecie im udzielić. Każda ofiarowana złotówka przesłana na podane niżej konto, zostanie przeznaczona na leczenie, kosztowną rehabilitację oraz edukację Kubusia. (PK)
Wpłaty można kierować na konto:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
nr kont: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: Darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Moryc Jakub
lub przekazać 1% podatku wpisując w zeznaniu podatkowym następujące dane:
nazwa OPP: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
nr KRS: 0000037904
informacje uzupełniające: 11055 Moryc Jakub

















bardzo chetnie przekaze 1 procent podatku malemu Kubusiowi.wzywam innych,ABY UCZYNILI TO SAMO.zycze duuuuuuzo zdrowia KUBUSIU
myślę że miasto powinno wyjść z inicjatywą o zbiórkę pieniędzy sam kiedyś zbierałem w podobnych akcjach pieniądze ludzie chętni są do pomocy i wrzucają przysłowiową złotówkę a wolontariuszy nie brakuje w naszym mieście pozdrawiam
moje wspuczucie dla rodziny łzy same cisną sie w oczy po przeczytaniu tego co o Kubusiu napisano
jestem jak najbardziej za ,chociaż w taki sposób wszyscy pomóżmy!
Niewiem co bym zrobiła jakby spotkało to mojego synka,jest w tym samym wieku co Kubuś,biedny chłopczyk,taki maly a już tak cierpi…Trzymaj sie Kuba!!!