Do zdarzenia doszło 15 czerwca, kiedy to w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności poparzeni zostali zupą dwaj bracia. Wtedy też obaj chłopcy trafili do szpitala, gdzie u najmłodszego z braci zdiagnozowano oparzenia termiczne II i III stopnia okolic głowy, twarzy, tułowia, kończyn, sięgające 80% powierzchni całego ciała. Natomiast u starszego z chłopców, Jakuba stwierdzono oparzenia 40% powierzchni ciała (III stopnia), m.in. głowy, szyi, klatki piersiowej, kończyn dolnych oraz kończyny górnej lewej.
Obecnie Filip jest w stanie śpiączki farmakologicznej, w szczecińskim Szpitalu Dziecięcym na Oddziale Chirurgii. Jego stan jest bardzo ciężki. Natomiast Jakub po trzytygodniowym leczeniu w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy wrócił do domu. Ma przeszczepioną skórę na nogach, rękach i plecach. Jest pod opieką lekarzy Oddziału Chirurgii Dziecięcej z Pododdziałami Urologii i Leczenia Oparzeń. Dwa razy w tygodniu jeździ na badania kontrolne do Bydgoszczy, ponadto dwa razy dziennie musi mieć zmieniane opatrunki.
Trudna sytuacja materialna rodziny
Sytuacja materialna rodziny jest ciężka. Rodzice chłopców, państwo Aleksandra i Tomasz Zbieranek w chwili obecnej nie pracują, a częste zmiany opatrunków wymagają pomocy drugiej osoby. W domu poza Filipem i Jakubem jest jeszcze pięcioro dzieci.
Chłopców czeka jeszcze bardzo długie i kosztowne leczenie. Zakup specjalnych maści, opatrunków, ubranek wiąże się ze sporymi wydatkami. W związku z powyższym zwracamy się do wszystkich czytelników o pomoc w dalszym leczeniu.
Jak pomóc poparzonym dzieciom?
Wszyscy, którzy chcą wspomóc Filipa, Jakuba i ich rodziców, mogą dokonywać wpłat na poniższe konto:
Aleksandra Zbieranek
nr konta: 66 1020 1505 0000 0102 0064 5606
tytułem: Filip i Jakub, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.
Można także przekazywać m.in. materiały opatrunkowe po wcześniejszym skontaktowaniu się z mamą chłopców Aleksandrą Zbieranek pod nr telefonu 605 147 020. (I | fot. arch. rodz. Zbieranek)
















Panie redaktorze dziękuję. Ten artykuł jest chyba ważniejszy niż jakaś tam Ania która okradła … Pomóżmy małym chłopcą którzy cierpią !!!!
chętnie pomogę MOGILNO DO AKCJI POMÓZMY MOZE JAKIS KONCERT WSPÓŁCZUJE RODZICOM BEDZIE OK
Aż serce boli ile te biedne maluszki muszą jeszcze przejść bardzo wspuczuje rodzica tych chłopców i myśle że ludzie dobrej woli pomogą im to wszystko przejść 😉
zamiast pisac przejdżcie do czynów !!!wczoraj zaniosłem opatrunki dla maluchów naprawdę fajna rodzinka której trzeba pomóc !!!pozdr
zorganizowac jakis festyn na te okolicznosc, na ktorym zbierane bylyby zarowno pieniadze jak i datki na rzecz poszkodowanym maluchom. Mogilianie powinnismy sie zjednoczyc i pokazac,ze potrafimy pomoc!!
jaka zupa ?
bardzo dobra inicjatywa!
Myślę, że mogileńskie parafie powinny się włączyć i zorganizować zbiórkę przed kościołami. Ludzie na te dzieci dadzą kasę ! Jak spalił się sklep na alejach to nasz proboszcz w Faustynie zorganizował zbiórkę na pomoc właścicielowi sklepu to teraz może pomóc dzieciom.
niech urząd się zrzuci to nie będzie już czego kraść
Jak mi żal tych dzieciaczków:-( Do końca życia będą cierpiec i chodzic z bliznami na ciele…A to malutkie to już wogóle łza w oku się kręci…Trzeba tej rodzinie pomóc!!!Jakąś akcję trzeba wymyślec chARYTATYWNĄ bądz jakiś koncert żeby wspomóc ich finansowo i nie tylko…
pomoc potrzebna bo zal dzieci nasuwa sie jednak pytanie-co robili niepracujacy rodzice,ze doszlo do tragedii
Trzeba tym maluchom pomóż zrobić im zbiórke zrobić puszki i na to nakleić ich zdjęcie i tam ludzie napewno bedą wrzucać pieniądze na te maluchy pomóżmy im~!~!!!!!
Szkoda dzieci naprawdę tragedia,trzeba pomagać w takich nieszczęściach.A co do rodziców to jesli chodzi o pracę to sami sobie winni jak ojcu żadna praca nie odpowiada to najlepiej w domu siedzieć, państwo da.I gdzie tu troska o własną rodzinę.
ci którzy mają dzieci wiedzą że o tragedie nie trudno dzieci są szybkie i ciężko je upilnować więc nie przesadzajcie niektóre dzieci 50 razy się przewrócą i nic się nie stanie a czasami wystarczy raz i może się to skończyć tragicznie:) a rodzinie należy pomóc i wspierać ich!
Ja wlasnie robie przelew. Na pare zlotych. Nie bede pisal ile – liczy sie kazda zlotowka. Jeden moze dac 1 zl, drugi milion – ale sztuka jest sobie pomagac. A szczegolnie takim malym szkrabom. Zachecam wszystkich i wielki plus dla cmg24 za apel. Otworzcie serca – to do Was wroci podwojnie
Ludzie zrzućmy się dla tych biednych dzieciaczków 🙁
co dziecko zawineło nic co byście zrobili jak wasze dziecko by było poparzone to samo byście szukali pomocy u karzdego tu się liczy każda 1 zł dla tego dziecka
chętnie pomogę maluchą,tym bardziej że to moi sąsiedzi!!!
Ten 4-letni chłopiec przechodził kilka przeszczepów.To jest duża rodzina i pomogę Kubie i Filipowi
W stalco i cordesie też zbierają pieniążki na portierni . Tak więc nie przechodzmy obojętni obok słoika tylko wyciągnijmy pare groszy z kieszeni i do środka !!!
Chętnie pomogę zróbmy coś jakąś kwestę ?? Dajcie znać !!! Pomóżmy małym dajmy coś od siebie !!! Zróbmy coś razem!!
Dziś w parafii św. Faustyny ksiądz ogłosił, że w przyszłą niedzielę będzie zbiórka pieniędzy na pomoc Filipowi i Jakubowi.