Do tego niecodziennego wydarzenia doszło w piątek, 2 lipca około godz. 10:40 w Mogilnie na ulicy Niezłomnych. Mieszkaniec pobliskich Strzelec jechał motorowerem do miasta. Mając na głowie kask ochronny z zamknięta szybą myślał zapewne, że nie zostanie rozpoznany przez znających go w większości, napotkanych ewentualnie na drodze policjantów. Zbytnia pewność siebie najzwyczajniej go zgubiła, bo został zatrzymany zwyczajnie do rutynowej kontroli drogowej. Ku jego zdziwieniu nie został rozpoznany podczas jazdy lecz dopiero po zdjęciu kasku.
Policjant ruchu drogowego już wtedy był przekonany, że ta początkowo zwyczajna kontrola zakończy się dla 40-latka poważnymi konsekwencjami karnymi. Funkcjonariusz wiedział bowiem, że mężczyzna ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz jest poszukiwany do odbycia kary jednego roku pozbawienia wolności za wcześniejsze oszustwo. Po wykonanym badaniu stanu trzeźwości strzelczanin \”zaliczył\” kolejne przestępstwo – kierowanie motorowerem w stanie nietrzeźwości. Alkotest wykazał, że motorowerzysta ma w organizmie prawie 0,8 promila alkoholu. To nie wszystko bo popełnił jeszcze wykroczenie. W czasie kontroli nie okazał żadnych wymaganych dokumentów.
40–letni mieszkaniec Strzelec trafi do aresztu śledczego. Kara 1 roku pozbawienia wolności zapewne wydłuży się, bo tylko za dziś popełnione przestępstwa grozi mu w sumie 3 lata więzienia. (za KPP Mogilno)

















to dopiero efekciarskie działania naszej policji (gagatek sam wlazł w łapy)
Jadący MOTOROWEREM sam zatrzymał sie do kontroli, a policjanci (teraz istna ekstaza) rozpoznali go, hurra!!!
CSI MOGILNO
A ty byś podkablował swojego sasiada?