Po oddaniu do użytkowania w dniu 17 lipca 2017 roku I etapu obwodnicy Inowrocławia odcinki drogi krajowej nr 15 i 25 od Markowic do Inowrocław (ul. Poznańska, ul. Staszica) o długości ok. 13 km, zgodnie z ustawą o drogach publicznych zostały pozbawione dotychczasowej kategorii i zaliczone do kategorii drogi wojewódzkiej.
– Odcinki „starodroża” drogi krajowej 15/25 przekazane w poczet dróg wojewódzkich nie spełniają kryteriów zapisanych w ustawowej definicji o drogach wojewódzkich tzn. nie stanowią połączenia między miastami, mającymi znaczenie dla województwa, a także nie posiadają znaczenia obronnego dla kraju. Pozostawienie tych odcinków w kategorii drogi wojewódzkiej spowodowałoby ponowne wprowadzenie ruchu tranzytowego na teren miasta Inowrocławia, co z uwagi na jego uzdrowiskowy charakter jest niepożądane – informuje Grzegorz Piątek, Zastępca Dyrektora Departamentu Infrastruktury Drogowej i Bezpieczeństwa Ruchu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu.
Nie bez znaczenia jest fakt, że przekazywany odcinek drogi nie jest aktualnie skomunikowany z dwiema drogami krajowymi – brak węzła w Markowicach. Wobec powyższego Sejmik Województwa w drodze uchwały w dniu 28 sierpnia 2017 roku pozbawił kategorii wyżej wymienione odcinki drogi wojewódzkiej. Odcinki te odpowiednio zlokalizowane na terenie powiatu mogileńskiego oraz powiatu inowrocławskiego z mocy ustawy zostały zaliczone do kategorii drogi powiatowej.
Co ciekawe zamiar przekazania powyższych odcinków dróg wojewódzkich w poczet dróg powiatowych był analizowany przez Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego już pod koniec 2016 roku.
Na terenie powiatu mogileńskiego długość przekazanego odcinka wynosi: 4317 metrów. (AS)

















Dla mieszkańców naszej gminy Strzelno, kuriozalny jest fakt, że na etapie projektowania obwodnicy nie uwzględniono węzła w Markowicach. Jest to w dużej mierze spowodowane niedbalstwem naszych gminnych możnowładców. Niestety, ale jest to norma jeżeli chodzi o zabezpieczenie interesów naszej lokalnej społeczności. Przedstawiciele Strzelna aktualnie nic nie znaczą, zmarginalizowali nasze miasto, dopuszczając do jego upadku. Słabość naszych włodarzy widać szczególnie w kontekście transportu publicznego i infrastruktury komunikacyjnej. Nasze dogodne położenie na skrzyżowaniu dróg krajowych nie jest wykorzystywane, nad czym należy ubolewać.
Transport publiczny jest z roku na rok coraz gorszy. Od lat nie mamy już połączenia kolejowego, a skomunikowani jesteśmy zasadniczo tylko z Inowrocławiem i to jeszcze w coraz to mniejszym stopniu. Władze gminne w tym zakresie nie robią nic, aby ten fatalny stan polepszyć. W temacie dróg gminnych i chodników również mamy wieloletnie zaniedbania. Budowa jednej zatoczki na ulicy, która cała nadaje się do remontu jest wręcz symbolem strzeleńskiego \”planowania\”… W kwestii ścieżek rowerowych lepiej zachować milczenie, bo nie ma o czym mówić i to nie żart.
Wracając jednak do węzła w Markowicach, to jego brak będzie najbardziej odczuwalny w zimę. Zamiecie śnieżne, wiatr zwiewający śnieg z pól i oblodzona i podziurawiona nawierzchnia skutecznie utrudnią mieszkańcą drogę do szkół i pracy. Zapowiedzi wybudowania zjazdu w ciągu najbliższych 10 miesięcy (http://ki24.info/pl/12_biznes/6363_wiemy_jak_moze_wygladac_wezel_obwodnicy_w_markowicach.html) nie uchronią nas od tego paraliżu komunikacyjnego. Niestety mało kto się tym przejmuje z naszych obecnych władz. Wszystko to wskazuje na nieuchronne zmiany, które muszą zajść w naszej gminie i powiecie. Nadzieja w ludziach młodych, że nie będą się godzić na obecną bylejakość, myślenie w utartych schematach i dbanie w pierwszej kolejności o własny, indywidualny interes kosztem mieszkańców swojego miasta. To wszystko jest jednak przyszłością, stąd najpierw należy rozliczyć osoby rządzące Strzelnem przez ostatnie 10 lat. Myślę, że każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć co zostało z naszych marzeń (?), sięgając do Strategii rozwoju gminy Strzelno na lata 2008-2017! (http://www.strzelno.pl/?p=document&action=show&id=1942&bar_id=1571)
A mnie ciekawi czy burmistrz Mogilna aby nie kombinuje mówiąc, że zarząd dróg wojewódzkich zrobi i zapłaci za II etap obwodnicy Mogilna a w zamian za to gmina zrobi ze swoich środków remont obecnej drogi wojewódzkiej z Wiecanowa przez centrum Mogilna do granic Żabna? Czy w ogóle istnieje jakiś dokument potwierdzający takie zamiary obu stron? Poza tym nie wierzę, że gmina będzie kiedykolwiek miała kasę na remont ulic w centrum miasta. A jeśli będzie chciała kiedykolwiek taki remont zrobić, to będzie to trwało latami! Chyba lepiej jest więc zmusić zarząd dróg wojewódzkich aby to oni zrobili ten remont, a o II etapie obwodnicy na razie zapomnieć należy! Czy burmistrz Duszyński jest taki naiwny, że wierzy, że Bydgoszcz zrobi nam dalszy ciąg obwodnicy skoro w ogóle nie ma pieniędzy na remont drogi 254 z Brzozy do Wylatowa?
Na co Wam obwodnica?
Chyba dla traktorów z pola na pole…
Przez Wasze miasto nie biegnie zaden wazny ciąg komunikacyjny…
popieram twoja wypowiedz i dodam ze Strzelno to upadla wioska ktora czas zaorac.przez tyle lat nic nie zrobiona a jedynie dopuszczona do zrujnowania tej biednej wiochy
Mądrze piszecie, ale dla władz Strzelna nie ma problemu, jak się ludzie krytycznie wypowiadali o ZAZie w niedawnym artykule, to zaczęto straszyć sądami jakoby krytyczne opinie o władzy uniemożliwiały jej skuteczne wykonywanie mandatu, a przecież już NSA orzekł że krytyka dla dobra społecznego nie podlega art 212 K.K. Nie to miało jednak być celem wypowiedzi, sami sobie jesteśmy winni, bo demokracja daje nam mechanizmy oceny i wpływu na władzę a ja nie widzę i sam nic nie robię by zakończyć lub na właściwą ścieżkę naprowadzić nasza obecną władzę. Poza tym podejrzewam że za rok zabraknie odważnych do próby przejęcia władzy w naszej upadłej gminy.
Odpowiadając na post użytkownika o nicku Biber dodam, że Strzelno to przede wszystkim miasto z bogatymi tradycjami, w związku z tym stwierdzenie \”wiocha\” jest nie na miejscu. Prawa miejskie nabyliśmy jeszcze przed Toruniem i Bydgoszczą, wieki temu. Historycznie przynależymy do Wielkopolskie, a dokładniej ziemi gnieźnieńskiej. Kiedyś byliśmy siedzibą powiatu, znajdował się u nas sąd i garnizon pruski. To był czasy naszej świetności… Tyle o historii.
Obecnie jesteśmy jednak cieniem tej historii, nad czym każdy z mieszkańców naszego miasta powinien ubolewać. O czasach naszej świetności mogą przypominać tylko okazałe kamienice, które dziś popadają w runie wskutek zaniedbań naszych lokalnych władz i zasłaniania się tym, że skoro nie są naszą (gminną) własnością to mogą się sypać, aż w końcu całkiem się rozpadną.
Co istotne, w XXI wieku zarządzanie miastem (gminą) polega głównie na przyciąganiu i kreowaniu dogodnych warunków dla biznesu, a z tym u nas niestety najgorzej. Choć to przykre, to nikt nie myśli w naszej gminie o planach zagospodarowania przestrzennego, budowie infrastruktury na potrzeby dużych firm, które mogłyby mieć u nas chociażby magazyny, czy też zakłady produkcyjne. Wymownym jest również fakt ,że nasza strona internetowa wygląda jakby czas się u nas zatrzymał na początku tego wieku. Co więcej, gminne szkoły nie współpracują z lokalnym przedstawicielami biznesu, stąd młodzi ludzie nie posiadają wykształcenia, które mogłoby się przydać firmom z naszego powiatu (mam tu na myśli brak odpowiedniej współpracy w tym zakresie). Godnym pożałowania jest także to, iż turystka w naszym mieście poza kościołem praktycznie nie istnieje, nasza baza turystyczna jest od wielu lat zaniedbania, brak też dostatecznej informacji dla osób odwiedzających nasze miasto – choćby tabliczek z informacją, że tu kiedyś był np. kościół protestancki itd.
Gospodarka komunalna, a raczej jej brak daje się we znaki – na śmieciach już od kilku lat robi interes firma z Inowrocławia, a wszelkie remonty dróg są zlecane zewnętrznym podmiotom, czynsze w miejskich lokalach od lat nie zostały zwaloryzowane, nie ma też praktycznie żadnego pomysłu na tworzenie nowych miejsc pracy. Jedyne co potrafią w tym zakresie miejscowi włodarze to zasłanianie się tym, że walką z bezrobociem zajmuje się powiat.
Należy podkreślić, że wbrew pozorom słabe Strzelno nie jest korzystne dla Mogilna i całego naszego powiatu. Gdyby nasze miasto było zupełnie inaczej zarządzane przez ostatnią dekadę, to Mogilno mogłoby mieć silnego partnera w interesach i ubiegać się wraz ze Strzelnem o środki na duże inwestycje o znaczeniu strategicznym dla naszej lokalnej społeczności. Póki co niestety nasz powiat jest bardzo slaby gospodarczo, a ani Strzelono ani Mogilno nie rozwija się w takim tempie jakim mogłoby się rozwijać i wyraźnie odstaje na tle innych wysoko rozwiniętych powiatów w Polsce. Stąd potrzeba nam gruntownych zmian.
Popieram, mądra wypowiedź. Te dwa miasta winny współpracować. Obecna sytuacja to kuriozum, ciągłe opluwanie się nawzajem. Niestety prowadzi to do nikąd. Brak wspólnej polityki gospodarczej, infrastrukturalnej, kulturowej, leczniczej i edukacyjnej. Łącznie te dwi gminy to ok. 36.000 mieszkańców a tu klops …