Dzięki szybkiej akcji strażaków i wcześniejszym próbom gaszenia auta przez właściciela i innych kierowców udało się ugasić pożar samochodu i zapobiec rozprzestrzenieniu ognia na pozostała część samochodu.
Film z akcji przesłała nasza Czytelniczka. (PK)
Pokaż Pożar auta w Mogilnie na większej mapie

















[komentarz niezgodny z regulaminem]
Cala prawda o mogilenskich strazakach w 5 minucie filmu gdzie autorka mowi, o tym ze sluzba z wozem bojowym za 500tys. a nie potrafi otworzyc maski samochodu (trwa to kilka minut). Kolejny blamaz bo super udanych cwiczeniach w bielicach! W zyciu jest duzo trudniej nic przy udawanych cwiczeniach. Remiza jest 500m jechali kilka ladnych minut, pozniej nie potrafili otworzyc maski. Gdzie jest sens ich utrzymywania? Zlikwidowac razem z powiatem. A caly zespol gaszacy obciazyc za nieudolne gaszenie – jesli cos uleglo spaleniu od ich przybycia. Moze wtedy sie naucza. Robia kursy dla ochotnikow i ich szkola – a sami nie potrafiac przeprowadzic akcji.
ta osoba co nagrywala cala akcje to widze ze chyba do ogarnietych nie nalezy…… wiocha.pl
A po co mieli otwierać na gwałt tą maskę jak sytuacja była już opanowana. Nie problem jest coś nie potrzebnie rozwalić i zwiększyć straty.
Teleportów w straży też nie wymyślili – 1 minuta odbranie zgłoszenia + 1 minuta alarmowanie i wyjazd + 1 minuta dojazd = 3 minuty, szybciej się nie da.
stanisław owies wymłóći i kupi furę
Wszystkim którym nie podoba sie akcja straży zapraszam w ich szeregi i proszę się wykazać. A kolega, który chce likwidacji, niech uważa na ogień w domu żeby go pożar nie spotkał. Bo wtedy będzie płacz.
Po to się parkuje tak auto żeby zrobić sobie bezpieczne pole pracy. Jakby postawili przed pojazdem to wtedy musieliby uważać na przejeżdżające samochody. W sumie najwłaściwiej to na czas głównych działań byłoby stanąć ukosem i zablokować ruch całkowicie.