Zgłoszenie o pożarze dostawczego Iveco do mogileńskiej straży pożarnej dotarło w poniedziałek, 6 marca około godziny 3:20. Na miejsce zdarzenia zadysponowano jeden zastęp JRG Mogilno, OSP Gębice i OSP Kwieciszewo. Przybyli na miejsce akcji strażacy, zastali samochód dostawczy marki Iveco w całości objęty ogniem, natomiast kierowca znajdował się poza pojazdem. Działania zastępów polegały na podaniu jednego prądu gaśniczego piany i jednego prądu gaśniczego wody w natarciu na palący się samochód. Po ugaszeniu pojazdu otwarto drzwi i wyniesiono z niego przewożone skrzynki z mięsem, drobiem i wyrobami garmażeryjnymi.
Jak informują na swojej stronie mogileńscy strażacy, w trakcie prowadzenia działań, jeden ze strażaków został oblany środkiem pianotwórczym w okolice twarzy i uskarżał się na piekący ból oka. W związku z tym zadysponowano zespół pogotowia ratunkowego, który zabrał poszkodowanego na obserwację do szpitala.
W wyniku pożaru spaleniu w całości uległ samochód dostawczy Iveco, dodatkowo zniszczonych zostało kilkanaście kilogramów wyrobów mięsnych. (I | fot. PSP Mogilno)























dobrze, że woda i piana były w natarciu bezpośrednim
Piana przez chwilę była też w natarciu na oko strażaka. 🙂
Pęknięty zawór przy autopompie świadczy o wysokim stanie technicznym samochodu pożarniczego z OSP Kwieciszewo.
Soczysta scena z filmu \”Nocny pociąg z mięsem\” 😀
W telewizorni mówili że to mogło być podpalenie? Jak to w końcu było czy to rożno tam parkowało czy przejeżdżało,a może musiało spłonąć.