Do zdarzenia doszło w środę, 23 marca na terenie zakładu zajmującego się przetwarzaniem tworzyw sztucznych. Do działań gaśniczych skierowano jednostki z powiatów inowrocławskiego, mogileńskiego, żnińskiego, świeckiego, toruńskiego i włocławskiego. Na miejscu pojawili się także inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Bydgoszczy.
Pożar objął halę wraz z maszynami do przetwarzania odpadów oraz składowane odpady z tworzyw sztucznych. Jeden ze strażaków biorących udział w akcji został lekko ranny. Zagrożona ogniem była także pobliska stacja benzynowa oraz okoliczne budynki mieszkalne.
Dym widziany był z odległości wielu kilometrów. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w toku prowadzonych czynności policyjnych i prokuratorskich. (PK)
















Zutylizowali w powietrze jak większość takich firm
.
Mi znów po takim samym klębie dymu przypomniał się Wszedzień I te płonące wszystkie odpady, i pomyślałem że znów to samo się pali. Jednak nie. Mam nadzieję że tamto od 3 lat co się spaliło, już zostało usprzatnięte I do kolejnego pożaru nie dojdzie.
Lipinki Łużyckie…
@Nik – nic nie utylizowali, ponieważ to co się spaliło było półproduktem do granulatu, z którego wykonywali wieczka do zniczy – z tego co wiem. Spalił im się więc niejako produkt i doszczętnie firma, która prowadzili od ponad 20 lat. Szkoda tych ludzi, w jeden dzień stracili cały majątek. Do tego wszystkiego jeśli kontrola WIOŚ wykaże, że składowali odpad niezgodnie z operatem ppoż, wielce prawdopodobne jest że nie dostaną złotówki odszkodowania. Zostaną z niczym. Ludzka tragedia, a nie „utylizacja z dymem”.
Szumnie zapowiadane dodatki dla ochotników upadły. Dzisiaj otrzymałem decyzje komendanta PSP z Mogilna z odmową przyznania dodatku ze względu na to „że jednostka nie posiadała wozu bojowoego i nie mogła brać udziału w akcjach”.Czytałęm ustawe kilka razy i pisze wyraźnie do 2011 roku przyznaje sie dodatek na podstawie zeznań świadków. W przeszłości bywało tak że szybciej dobiegli gasić pożar ochotnicy ci co nie mieli samochodu niż dojechał samochód. No ale tego nasz szanowny kumendant nie pamięta bo biegał w krótkich spodenkach. Drogi RG ojciec twój jakby żył to by się zawstydził to był oddany strażak i umiał współpracować z ochotnikami. Ustawodawca obiecał ale ustawy niedopracował. Kolejny raz zostaliśmy zrobieni w bambuko. Żalll.
To co otrzymałem na piśmie od kumyndata psp w mogilnie to mnie przeraziło , nie dostanę dotatku bo nasza jednostka nie posiadała wozu bojowego.Chce zauważyć że posiadaliśmy motopompę i chyba na próżno naszą jednostkę w tamtych czasach nie doposażono. Jechało się albo ciągnikiem albo zapier…. się niosąc na rekach. Nikt nie marzył o ekstra wyposażeniu liczyło się ratowanie życia ludzkiego czy tez mienia. teraz przyszła zapłata jasnie pan kumyndant nie zgadza się ze świadkami. Przeciez ustawa mówi za jaki okres potwierdza sie za jaki okres stwierdza sie udział w akcjach . Biegalismy to pożaru jak jeszcze kumyndant chodził w pieluchach a teraz panisko.Ojciec by sie wstydził …..