Na miejsce zdarzenia przybyły 3 wozy z JRG Mogilno oraz jeden z OSP Gębice. Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy zastali pomieszczenie kuchni letniej w budynku mieszkalnym z którego wydobywał się ogień. Działania zastępów polegały na podaniu prądu gaśniczego wody w natarciu na palące się wyposażenie kuchni. Po całkowitym ugaszeniu pożaru nadpalone elementy wyposażenia kuchni zostały wyniesione na zewnątrz budynku. Jak informują strażacy, w trakcie prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych właściciel budynku uległ zasłabnięciu i pomocy udzielili mu najpierw strażacy a później zespół medyczny Pogotowia Ratunkowego z Mogilna. (I | fot. www.pspmogilno.pl)
Pokaż Pożar kuchni w Marcinkowie na większej mapie















Jeden strazak z Gebic tak sie spieszyl do pozaru ze w drodze do remizy spowodowal wypadek. Chyba nie o taki pospiech chodzi zeby stwarzac zagrozenie dla innych
Kolego a ty jestes inteligentny jak moj but z prawej nogi. Jesli nie rozumiesz o czym pisze to sie nie unos . Na kazdym szkoleniu przypomina sie strazakom ze dobry ratownik to zdrowy i zywy ratownik a wiec powiem prosciej bo pewnie znowu nie zrozumiesz to ze wyje syrena czy jedzie sie na sygnalach do zdarzenia powinno u strazaka dwukrotnie wzmoc uwage i ostroznosc aby nie doszlo do takiej sytuacji jak w Gebicach.
Może ktoś naświetli sytuację co stało się w tych Gębicach? Jaki wypadek i z czyjej winy?