Wiele osób zadaje pytania, dlaczego w rejonie oczyszczalni ścieków w Mogilnie w powietrzu unosi się nieprzyjemna woń. Nasi Czytelnicy licznie zgłaszają także kwestie dotyczącą zabarwienia wody, zabrudzeń filtrów i jej zapachu.
– (…) Warto by było napisać coś o smrodzie z oczyszczalni ścieków w Mogilnie. Już nie ma chyba dnia, żeby od późnego popołudnia w okolicach Dino, Orlenu i na Świerkówcu można było swobodnie oddychać. Odór szamba. Jakby tego było mało, coraz więcej ludzi zgłasza problemy z zapachem wody oraz z brązową mazią, która zostaje na filtrze do oczyszczania wody – napisała Czytelniczka.
O występujące problemy zapytaliśmy prezesa Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Mogilnie.
– Oczyszczalnia działa normalnie. Jesień to czas prac rolniczych, stąd w tym okresie często nieprzyjemny zapach ma swoje źródło w stosowanych w rolnictwie nawozach organicznych. Oczyszczalnia ścieków po modernizacji znacznie ograniczyła uciążliwość zapachową. Znaczne zmniejszenie uciążliwości zapachowej nie oznacza jednak całkowitej likwidacji nieprzyjemnego zapachu i jak w przypadku każdego tego typu obiektu procesowi oczyszczania ścieków zawsze towarzyszyć będzie nieprzyjemny zapach. Przed modernizacją głównym źródłem uciążliwego zapachu były dwa odkryte baseny fermentacyjne, które zostały zlikwidowane i zastąpione wysokowydajną prasą osadu, która w znacznym stopniu odwania osad zmniejszając przy tym jego objętość. Sprasowany osad magazynowany jest też pod zadaszoną wiatą. Osadu ściekowego jest więc mniej, jest on lepiej odwodniony i magazynowany pod dachem – poinformował Artur Lorczak, prezes MPGK Sp. z o.o.
Ponadto sprawa dotycząca jakości wizualnej i zapachowej wody jest już znana władzom gminnej spółki. Jak zapewnia prezes – aby rozwiązać zgłaszane problemy zwiększono częstotliwość płukań sieci, zwłaszcza w rejonach, w których MPGK otrzymywało zgłoszenia. Podniesiony został też poziom natleniania wody, co będzie zauważalne przez mieszkańców w postaci większego napowietrzenia wody w kranach.
– Docierają również do nas informacje dotyczące zapachu wody po przegotowaniu. Staramy się reagować na każde zgłoszenie. Przyczyną może być naturalny osad zalegający w rurach, który przy dużych poborach ulega uwolnieniu i przedostaje się poprzez przyłącza do instalacji wewnętrznych. Nie bez znaczenia są wyjątkowo wysokie, wręcz upalne temperatury utrzymujące się przez cały wrzesień aż do pierwszych dni października. Ma to to wpływ zarówno na temperaturę wody w kranach, jak również ze względu na brak opadów, zwiększone zapotrzebowanie na wodę – przekazał Artur Lorczak. (AS)
















Szlam, jeśli spełnia kryteria na zawartość metali ciężkich trzeba wywieźć na pole i przeorać. Podziwianie go sprowadzi muchy i ludzi, którzy wiedzą wszystko. Jeśli nie spełnia kryteriów to utylizacja jest rozwiązaniem. Każda Moneta ma dwie strony. i krawędź. Dziękuję.
Radni dołożyli znowu 5 baniek a tam ciągle brakuje zarządzania, no chyba że głośniki fontanny trzeba założyć to wiadomo
Proponuję w celu neutralizacji odoru zamontować przy oczyszczalni głośniczki, które będą łagodzić smród nostalgicznymi melodiami naszego lokalnego wirtuoza el-gitary. Taka mam koncpcję.
Od tego napowietrzania woda pryska na wszystkie strony. Do tego leci powietrze a kasują za wodę.
We Wszedniu woda wręcz CUCHNIE.
Szanowni państwo gdyby Radni RM dali temu prezesowi tej spółki jeszcze z 50 milionów dotacji to też zapewne je zagospodaruje a smrody jak były tak będą. Jak zawsze za smrody w mieście odpowiadają rolnicy. Panie Prezesie oj nie ładnie, zwalać winę na innych. Nie potrafisz wziąć to na klatę . Czyżbyś brał przykład z ,,swojego” prezesa prezesów.
Moze wypadaloby aby burmistrz wkoncu wysuplal pieniadze na modernizacje wodociagow,to problemu by nie bylo, te instalacje budowano za czasow gierka czy innego bieruta a w tym grajdole buduje sie tylko kolejne boiska,zobaczcie sami ile domow sie pobudowalo przez ostatnie lata. Woda tez kiedys wyschnie, a wtedy czym trawke podlejecie?
Widocznie ostatnia podwyżka wody była za mała – a może od listopada jakaś nowa podwyżka no i starczy na BRUTALA .
Ten artykuł o tym że KE chce zniszczyć Polskie rolnictwo to chyba jakaś ściema i paranoja .PANOWIE WIELKI WSTYD COŚ TAKIEGO WYPISYWAĆ ale co nie którzy nie mają WSTYDU.
We wodzie ewidentnie są BAKTERIE BEZTLENOWE, pisałam o tym na facebooku ale bez odzewu. Zapach to SIARKOWODÓR – po prostu zapach siary, mpgk jak zwykle nic z tym nie robi a jak już coś w końcu zrobi to tylko w danym rejonie. Woda zaczyna również mieć nieciekawy zapach przy ul. Padniewskiej i Konopnickiej.
Moze przestancie sie myc raz na tydzien to wam woda w rurach nie skiśnie, dogrzewajcie wode jak nalezy a nie sie w 40st myjecie. U mnie, u sasiadow i kolegow problem nie wystepuje. Nie mowie ze go nie ma, ale podejrzewam ze wiekszosc przypadkow to kwestia higieny osobistej
Jeśli tak napisałaś to nie dziw się że nie było odzewu.
rolniku, widzę że uprawiasz jedynie marychę w doniczkach, no bo musi być jakiś powód twojego myślenia
Bakterie są wszędzie i mieć ich szeroki pakiet, to mieć odporność. Zapach i posmak siary to atuty wód leczniczych. Do wszystkiego można się przyzwyczaić i polubić. Prawie wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i praca i dobre serce są wyrazem poszukiwania normalności, która daje wiele. To, że coś śmierdzi i boli i że przechodzimy kryzysy bez znieczulenia to nie koniec świata i później warto umieć żyć, na tym polega sztuka.
A była możliwość wybudowania Biogazowni ale Burmistrz i Radni zrezygnowali z dotacji to teraz będzie śmierdziało do końca świata i jeden dzień dłużej. Gratuluję głupich decyzji. Czas na zmianę Burmistrza.