W miniony poniedziałek, 29 marca dyżurny mogileńskiej komendy otrzymał informację dotyczącą kradzieży roweru typu damka, do której doszło o godzinie 11:00 na ulicy Hallera. Na podstawie wyjaśnień 70-letniej właścicielki ustalono, że pozostawiła na moment przed sklepem niezabezpieczony jednoślad. Chwila ta wystarczyła, by złodziej wykorzystał dogodną sytuację.
Jak wynika z policyjnych statystyk, kradzieże rowerów są zazwyczaj przypadkowe. Złodzieje wykorzystują okazję pozostawienia jednośladu bez żadnych zabezpieczeń i nadzoru z takich miejsc jak sklepy, klatki schodowe, piwnice, budynki mieszkalne i użyteczności publicznej.
– Policjanci apelują, aby nie zostawiać rowerów bez nadzoru nawet na kilka chwil. Wchodząc do sklepu, czy na chwilę do mieszkania pamiętajmy, żeby jednoślad dokładnie zabezpieczyć przed ewentualną kradzieżą. Nie bójmy się zwracać uwagi osobom, które w sposób nieodpowiedni zabezpieczają swoje rowery. Może dzięki temu taka osoba uniknie straty swojego mienia – mówi st. asp. Tomasz Bartecki. (za KPP Mogilno)
















70 lat kobita i nie wie, ze trza się zabezpieczać..
KOMUNII NIE BYŁO TO MOZE KTOŚ CHCIAŁ SOBIE ODBIĆ PREZENT ROWEROWY 😀
Ale jest w tym miasteczku monitoring,sprawdzić,kto okazał się nowym „właścicielem” jednośladu i sobie odjechał.Zaniki pamięci w tej mieścinie widać mają nie tylko (bez)radni,ale i głosujący na takich.Efekty są wokół widoczne,tego stanu rzeczy.
Obserwator tv monitoringu poszedł do lepszej pracy w mogileńskich domach. Jako radny liczy się jego głos więc przenieśli go jak krzesło do lepszego salonu. Przynajmniej na czas kadencji. Zatem rower przepadł…
Pewnie to ktoś z pisu, szukają pieniędzy na 500+, haha