Do zdarzenia doszło pod koniec czerwca 2016 roku, w działającym na terenie Mogilna punkcie wymiany walut. 35–letnia kobieta po wykonanej transakcji, pozostawiła na blacie obok kasy warty 800 złotych telefon komórkowy. Gdy poszkodowana zorientowała się, że zagubiła telefon, zaczęła go szukać. Poszukiwania nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu.
Policjanci pracujący nad sprawą bardzo szybko ustalili personalia \”nowego właściciela\” telefonu. Okazał się nim 49–letni mieszkaniec Mogilna, który wszedł do kantoru zaraz po wyjściu kobiety. Mężczyzna widząc leżący telefon, postanowił schować go do kieszeni. Teraz będzie musiał odpowiedzieć za swój czyn przed sądem. Grozi mu kara nawet do roku pozbawienia wolności.
Pamiętajmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdą znalezioną rzecz należy oddać właścicielowi, ewentualnie przekazać ją do Biura Rzeczy Znalezionych lub do jednostki Policji. Zatrzymując znalezioną rzecz, narażamy się na odpowiedzialność karną. (za KPP Mogilno)
















Znalezione nie kradzione
znalezione nie kradzione? właśnie że kradzione ! nie twoje-nie przywłaszczaj-oddaj na policje. karma wraca.
Wyjąć kartę pamięci bo się może przydać a potem sprawdzić młotkiem czy jest pancerny. Nie zabierać bo namierzą i nie oddawać bo oskarżą cię o kradzież i będziesz się musiał gęsto tłumaczyć.