– Ja chciałbym zapytać się o co chodzi z utrzymaniem zieleni miejskiej? Jest katastrofa w Mogilnie – park miejski, osiedle zachodnie – mówił radny Robert Przepiórka.
Radnemu Przepiórce wtórowała jego klubowa koleżanka, radna Ewa Szarzyńska, która dopytywała o to, kto dba o porządek w mogileńskim parku.
– Chciałam zapytać kto dba o porządek w parku miejskim, ile kosztuje nas utrzymanie tego porządku i pielęgnacja roślinności w parku, ponieważ w ostatnim czasie można było zauważyć, że jest trochę zaniedbany. To są głosy mieszkańców – mówiła wiceprzewodnicząca rady, Ewa Szarzyńska.
Wyjaśnień w kwestii utrzymania porządku w mogileńskim parku udzielił m.in. prezes Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, które świadczy usługi dla gminy Mogilno.
– MPGK wygrało przetarg w części dotyczącej środkowej części parku, bez skarp i plac przy Kilińskiego. Park jest skoszony bardzo dobrze, możemy iść zobaczyć – mówił Artur Lorczak, prezes MPGK.
W tej samej sprawie wypowiedział się także burmistrz Mogilna. Jego zdaniem podział na sektory sprawdza się i utrzymanie zieleni odbywa się na odpowiednim poziomie.
– Koszenie trawy kosztuje (…) Podział na określone sektory był dobry, dobrze się sprawdzał w tamtym roku i poprzednich latach. To kosztowało nas, ale ta zieleń była w miarę utrzymywana – tłumaczył burmistrz Leszek Duszyński.
Szczegółowych danych o podziale parku i kosztach związanych z utrzymaniem czystości w parku i mieście udzielił dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska.
– Park jest podzielony na trzy części – jedna część to jest sam plac zabaw. Tutaj utrzymanie leży w gestii pana dyrektora Szymańskiego. Poza tym część centralna parku – umowę mamy podpisaną z MPGK, to jest na koszenie podlewanie kwiatków, pielęgnację i tak dalej, to jest 61 760 zł brutto i zimowe odśnieżanie alejek. Kolejna trzecia cześć to jest koszenie terenu wokół jeziora, czyli od schodów do klasztoru aż do tej tak zwanej harcówki. To jest umowa z firmą z Sikorowa za niespełna 13 600 zł brutto i w to wchodzi pięciokrotne koszenie tych terenów w sezonie – informował Arkadiusz Grobelski, dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska.
Innego zdania w kwestii podziału parku na sektory jest radny Przemysław Majcherkiewicz.
– Panie burmistrzu, jak my będziemy co 20 metrów mieli innego od koszenia, to my nie dojdziemy do ładu. Park powinien być w jednych rękach i jedna osoba powinna odpowiadać za całą zieleń w parku – zauważał Przemysław Majcherkiewicz.
Ten sam radny wyraził także swoje niezadowolenie z kwiatów posadzonych w tym roku na miejskich klombach. Jego zdaniem pieniądze wydane na tą roślinność zostały wyrzucone w przysłowiowe błoto.
– (…) Kto decyduje o zakupie kwiatów – petunii czy tzw. turków? No ja to nazwę szóstego sortu, bo to nie jest drugi nawet sort, trzeci, czwarty, tylko jest szósty (…) Panie burmistrzu, to jest wyrzucony pieniądz. Proszę przejść zobaczyć ulicę Hallera – te biedne petunie są wybujałe, one się łamią, one schną, po prostu system korzeniowy nie jest w stanie w tej chwili odbudować tego kwiatka, no i jest tak jak jest. Nigdy tak nie było. To jest po raz pierwszy w historii nie tylko pana władzy, ale w ogóle władzy, gdzie takie byle jakie kwiaty zostały zakupione. Ja dziwię się, że ktoś wydał dyspozycję, żeby to w ogóle posadzić – mówił radny Przemysław Majcherkiewicz.
Gmina zakupiła 8400 sztuk kwiatów rabatowych, a także 240 sztuk kwiatów balkonowych do donic. Zostały one dostarczone przez firmę Moniki Han z Ostrowa Świeckiego za kwotę 11 923,20 zł. Jednocześnie koszt nasadzeń i pielęgnacji kwiatów w sezonie wykonywany przez spółkę MPGK wyniesie 31 995 zł. (AS | fot. PK)



















































Nikt nie pomyślał o dobrym ustawieniu ławek w parku.Jak jest gorąco nie znajdzie się ławek w cieniu,a przecież są drzewa pod którymi ławki mogłyby stać.Owszem jest parę ławek przy fontannie,które dają trochę cienia.Ale to za mało. Starsze osoby,matki z dziećmi nie znajdą zacienionych ławek.Warto to sprawdzić i dodać parę ławek usytuowanych w cieniu.
wiem że nie zamieścicie
artykuł na wyrost
pan majcherkiewicz wyba pomylil systemy
moze niedlugo bedziemy czepiac sie tego ze trawa jest zbyt malo zielona?
Czy można wiedzieć, kto jest i czy w ogóle jest odpowiedzialny za koszenie trawy przy drogach gminnych np na ulicy Konopnickiej, tereny przylegające do żłobka lub pobocza tejże ulicy aż do granic miasta.
Niedługo zalęgną się tam żmije, takie to trawy wyrosły, na 1,5 metra wysokości…
Niestety, ale zieleń w parku jest bardzo zaniedbana. Dbanie o wizerunek parku, to nie tylko koszenie trawy. Jestem w parku codziennie i naprawdę poszczególne alejki wymagają uporządkowania. Niestety, ale jeszcze w maju nic w tej kwestii się nie działo. Burmistrz chyba czekał na tanią siłę roboczą w postaci spraw społecznie użytecznych. Na alejkach leżą suche gałęzie, rabaty są pełne chwastów, rośliny wymagają uformowania, gdyż jedne zarastają drugie. A teren wokół fontanny i stan kostki brukowej woła o zgrozo. Skoro wydało się grube pieniądze, to wypadałoby zadbać o to miejsce.
Co do koszenia trawy… przy wjeździe na osiedle ul. Sportowej od strony Pogoni (nomen omen wizytówki burmistrza) wyrasta ponad metrowa trawa, która mocno ogranicza widoczność na łuku, a wiadomo jak jest z poruszaniem się bba drogach osiedlowych m.in. przez dzieci i pieszych. Od razu widać, który teren należy do spółdzielni, a który do gminy.
Trawki i kwiatki im w głowie zamiast martwić się o społeczeństwo że nie mają już za co zyc bo co chwile podwyżki im ustalają. A nie przepraszam dla niektórych to nie przeszkoda przecież rząd dał 500+
Kwiatki w klombach miejskich są usytuowane w ciągu kolein w asfalcie , i uderzane litrami wody. Kwiaty i kasa w błoto. Czas na naprawę jezdni i studzienek deszczowych na których w naszym mieście stoja z powodzeniem kałuże
Ok, koszenie pozostawia wiele do zyczenia.Ale kwiaty są ok. Są zdrowe i za chwile sie pięknie rozrosna. Juz jest pieknie, a za miesiąc będzie po prostu za….scie. Podoba mi sie to nasze Mogilno.
Podzielam pogląd niektórych radnych, bo rzeczywiście kwiatki nasadzone w tym roku są wyjątkowo wymęczone np. te na klombie przy dworcu kolejowym.
Radni niech sami podwina rękawy i się wezmą za normalna pracę, każdy tylko chce rządzić i wynagagac, nie podoba się??? Zabieram rodzinę i do pracy, jakby nie było w tym mieście innych problemów, wstyd!!!!!
jak to jest, ratusz podpisuje umowy z zewnętrznymi firmami na koszenie, a ostatnio jechałem w okolicach Bydgoszczy, a tam z mogilna chłopaki koszą, to jakaś złośliwość, układy?, zamiast ze swoimi podpisać wydajemy kasę na zewnątrz? o co tu biega?
no tak, najważniejszy temat, zieleń miejska… naprawdę nie macie czym się na tych posiedzeniach zajmować???? ulice i drogi w opłakanym stanie, brak perspektyw dla młodych i tym samym brak sensu funkcjonowania w małomiasteczkowym otoczeniu (nieuchronne wyludnienie), brak inwestycji prywatnego biznesu – brak rąk do pracy, brak zasobności finansowej lokalnego rynku zbytu, beztroska i brak jakiejkolwiek logiki w wydawaniu publicznych środków, przerzucanie kosztów nieudolnego zarządzania podmiotami zależnymi od jst na mieszkańców…i wiele wiele innych; no tak, ale zieleń jest najważniejsza…
Codziennie chodzę ul.900-lecia,chodniki nie zmienione drzewa od straźy do ul.Piłsudskiego nie obcięte konary.Przy silny wietrze grozi zerwanie przewodów energetycznych i telefonicznych,a nie daj Boże niech uderzy przechodnia.A porządek koło posesjii.
ten teren powinni nam udostępnić, do wypadu bydła i nasadzenia kartofli, byłoby wszystko uporządkowane i opryskane na chwasty
Internauta „porządki” trafił w sedno. Jeden z urzędników ratusza odpowiedzialny podobno za zieleń miejską, z chwilą kiedy został radnym powiatowym chyba nie ma czasu doglądać parku. A tak w ogóle to radni mają rację, że parkiem powinna zarządzać jedna firma i to jeszcze mająca pojęcie o pielęgnacji zieleni, uzupełnieniu nasadzeń itp.
Związku z bałaganem w parku.
W parku też pracują ludzie z Urzędu Miasta którzy o swoją część dbają należycie i sumiennie.
Ludzie mylą pracowników UM z pracownikami MPGK.Pracownicy UM muszą im pomagać bo się nie wyrabiają i niechlujnie sprzątają swoją część parku.
Co za kabaret,park podzielili na trzy części.Powinni postawić słupy i zatrudnić Straż Graniczną.To tylko mógł wymyślić \”Wielki Budowniczy Skoczni Narciarskich\”ze swoimi \”Dojarzami Kasy Gminnej\”.
No coz to nie tylko Mogilno zaniedbane.A Gebice to koszmar.Najladniejsza miejscowosc to Zbytowp.
Panie burmistrzu Duszyński! Ma Pan rację! Ja poszedłbym dalej i nadzór nad zielenią w Parku oddałbym conajmniej 6 – 8 firmom .Wtedy byłby porządek. Skoro chce Pan na zachodnim osiedlu, na łące urządzić park, to radzę już teraz pomyśleć kto o ten obszar zadba? A jest to powierzchnia conajmniej 50% większa od parku w centrum miasta.
Ręce opadają. Mam pytanie czy w parku leżą śmieci? NIE! Czy trawa ma 3 metry? NIE! Chyba się jako społeczeństwo zagalopowaliśmy w roszczeniach. Park to nie komputerowy obrazek! To przyroda! wszystko potrafię zrozumieć ale żeby trochę wyższa trawa wokół pojemnika na śmieci była problemem…LUDZIE!
A ile kasy poszło w ramach rewitalizacji nasady kwiatów i innych roślin nie pielęgnowane pochłonięte przez zielsko i trawę. Gdzie jest leśnik z tej gminy? Przyrósł do fotela w urzędzie, czy zakopany w papierach udaje sen zimowy niedźwiedzia. Puste rabaty po niegdyś pięknych różach. Do zieleni potrzeba mieć pasję a tu powygrywali przetargi z myślą ,że jakoś to będzie. Jak widzę tych \”robotnych\” pracowników to się zastanawiam czy ktoś powiązał im jaja drutem kolczastym. potrzeba nadzoru i egzekwowania wygranych przetargów. Do roboty Panie Dyrektor
Miniona sesja zaobfitowała porządkami w parku i ścięciem trawy w wielu miejscach. Jest jeszcze sporo do zrobienia. Proponuję by dyrektor wydziału pdzeszedł się jednak po parku i tuż pod nosem obejrzał teren przy fontannie. Wstyd, co się znajduje pod ławkami.
czy nie lepiej wsadzic wieloletnie rosliny na pewno taniej by było kiedys byłam w Niechanowie róże sa piekne obsadzone przy chodnikach klomby wiele lat tam sa a tu co roku to samo momęt i po kwiatach jest