Do naszej redakcji zgłosili się rodzice dzieci uczęszczających do publicznego Żłobka przy ulicy Konopnickiej w Mogilnie. Jak zaznaczają – nikt z dyrekcji placówki oraz Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli nie chciał przekazać im istotnych informacji.
– Projekt kończy się pod koniec czerwca i pytając Panią Dyrektor, czy Pana Lorka – odpowiedzialnego za Zespół Szkół i Przedszkoli, my jako rodzice nie możemy dowiedzieć się co dalej z funkcjonowaniem w/w placówki. Moje dziecko uczęszcza tam pierwszy rok i nie mogę się dowiedzieć, czy będzie mogło dalej chodzić oraz czy przewidziana jest przerwa wakacyjna oraz zmiany kadrowe. Co ma również duże znaczenie przy planowanej kontynuacji dalszego posłania dziecka – pyta jeden z rodziców.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dyrektora ZOSiP w Mogilnie, Jarosława Lorka.
– Wszystkie informacje są na bieżąco przekazywane rodzicom. Systematycznie są prowadzone spotkania z udziałem dyrektora Żłobka i dyrektora ZOSiP – informuje Jarosław Lorek.
Jednocześnie podkreślił, że ze względów organizacyjnych i technicznych konieczna jest przerwa w jego funkcjonowaniu w okresie wakacyjnym. Ponadto opłaty za pobyt dziecka w żłobku od 1 lipca 2018 zostaną ustalone przez Radę Miejską, a rodzice zostaną wcześniej poinformowani o wysokości opłat za 1 godzinę pobytu. Stosowna uchwała zostanie przygotowana prawdopodobnie w marcu.
– Nie przewiduje się zmian w funkcjonowaniu Żłobka w Mogilnie. Żłobek dla 48 dzieci będzie funkcjonował od godziny 6:30 do 16:30 – informuje dyrektor Lorek.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, koszt jaki od nowego roku szkolnego mieliby ponosić rodzice dzieci uczęszczających do żłobka miałby wahać się w granicach 600-700 złotych miesięcznie. (AS)
















Płacili grosze to teraz zaczynają się martwić. Niestety nic nie ma za darmo. Nie stać cie na dziecko to oddaj do domu dziecka. Matki NIEAKTYWNE na rynku pracy mają dzieci do żłobka przyjęte a w domu siedzą. Wyliczyć nazwiska??? Z wygody??? Więc wygoda się skończy a zacznie porządek !!! I nie odbijajcie piłeczki w komentarzach, bo mam to w du*ie. Mamusie i tatusiowie buahahahahhaha.
A 500 plus na co jest?na imprezy? na chlanie?i w 100% zgadzam się z tym że jeżeli rodzice nie pracują to nie powinni blokować miejsc w żłobkach…
swiete słowa. siedzą w domach i gapia się w TV a dziecko ma wychować Panstwo..:D
Przecież od początku było wiadomo, że rodzice będą płacić te śmieszne pieniądze tylko na czas dofinansowania unijnego. jeśli rodzice nie zechcą nadal posyłać swych dzieci do żłobka to żadna strata, będzie miejsce dla innych. żłobek nie pasuje? proponuję opłacić nianię, dopiero zobaczą co tzn.koszty.
Poza tym, jeśli prawdą jest że niepracujące matki posyłają dzieci do żłobka, to powinno to być sprawdzone, a dane takich osób przekazane do nadzorującego.
Owszem. Kobiety nie pracują i oddają dziecko do żłobka (bo tak być rzekomo musi) a co jeśli takowa matka znajduje pracę. Sprawdza ktoś, czy dziecku nadal należy się żłobek ? W naszym małym mieście widać, które matki posyłające dzieci do żłobka – pracują.
Bylo zebranie z rodzicami dzieci uczeszczajacych do zlobka i wszystko zostalo powiedziane.Tak matki niepracujace.dzieki temu ze dziecko moje jest. W zlobku moglam spokojnie szukac pracy. Nie martwuac sie ze jak juz znajde ta prace to dziecko bedzie pod dobra opieka. Co oczywiscie dlugo trwalo szukanie pracy. I nie mowcie ze matki dzieci w zlobku siedza przed tv i nic nie robia.
Dziecko do żłobka, a czas przeznaczony na szukanie pracy?? Buahahahahaha. Już myślałem, że nic mnie nie rozśmieszy od rana. Hahahahahahaha. Blokowanie żłobka, bo może z łachy za trzy lata robotę znajdę hahahahahaha. Dzieciaka do kojca albo łóżeczka i jazda przed komputer roboty szukać. Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Bez tych wszystkich babć i żłobka sznurowadeł byście sobie nie zawiązały. Babka dzieciaka wychowuje, obiady gotuje, pieluchy zmienia, ze szkoły odbiera. Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia wszystkie babki znikają,. A wy co? Ups. Tragedia. Co teraz… Aaaaaaaaa!!!!! Bez tych babek jesteście jak inwalidzi !!!!
Teraz bedzie tak, jezeli faktycznie bedzie 600-700 zł na m-c, matki niepracujące zabiorą dzieci do domu, za darmo to tak. Matka taka nie bedzie szukała pracy, bo to sie nie opłaca. Podejmując prace, pewnie nie należałoby sie 500+ na pierwsze dziecko izlobek zapłacić , nie opłaca sie.Dzieci robic ipanstwo niech daje, tylko ze z naszych pieniędzy podatników, i ceny wyższe i opłaty, przykre ze młodzi nie chcą pracować, a starsi ludzie musza, i to niektórzy schorowani. Ale przynajmniej jak faktycznie beda te opłaty, beda miejsca dla dzieci mam pracujacych
Osobiście uważam iż do żłobka w pierwszej kolejności powinny dostawać się dzieci rodziców gdzie oboje pracują. Rozumiem koszty 600-700 zł to nie jest mało, ale opiekunka kosztuję więcej więcej. Ale dla rodziców pracujących myślę że nie będzie problemu płacić takie pieniądze. Rodzice którzy nie pracują a posyłają dziecko do żłobka…. blokują tylko miejsca dla tych co naprawdę potrzebują tego żłobka.
A napominając o programie 500+ dla mnie to porażka systemu… Ludzie myślący na pewno wiedzą o czy napisałem.
Pozdrawiam
Rob, co racja, to racja. Siedzą na fejsie i plotki, ploteczki, kto z kim, kto za ile, a który proboszcz gospodynie na zimowisko w góry zabrał, by nie była z młodym, by nie odszedł , jak poprzednicy, a który radny, ile ma mieszkań, a skąd ma na to pieniądze, a ile na tacę dajemy, a kto pije i z kim, a kto donosi wielebnemu na organistów, a kto handluje marihuaną, a kim ta gloria, co wszystko ma. To tematy rzeka.Taki matczyny plotkarski grajdołek.
Zebrania z rodzicami prowadzone są regularnie do tego każdego dnia mamy kontakt z pracownikami żłobka, jeśli ktoś ma pytania czy uwagi może wejść do sekretariatu czy dyrekcji. Cena jaką płacimy jest niska ale mieliśmy świadomość, że po skończeniu projektu wzrośnie, teraz już wiemy o ile, nie widzę problemu (mimo, że 500+ mojej rodzinie się nie należy). Mam wrażenie, że kwoty jakie padają na portalu podają rodzice, których nie stać na kwoty podane na zabraniu i w rozmowach ze znajomymi je zawyżają aby usprawiedliwić powód zabrania dziecka, ze żłobka. Niestety, wychowanie dziecka kosztuje i chyba każdy kto się decyduje na założenie rodziny ma tego świadomość, no chyba, że tkoś liczy na \”jakoś to będzie\” albo na \”500+\”. Ludzie wolą dostać jałmużnę niż godnie zarobić, nie walczą o godne życie tylko o dotacje, żenujące.
Pilot nie masz racji, a jak kościoły dostają dotacje, to też uważasz, że jest to żenujące? Na renowację, na przedszkola, na różne inwestycje?