O rozpoczętych prac w mediach społecznościowych poinformował sołtys Kamionka, Grzegorz Leszczyński, który otrzymał zdjęcia i nagrania z prowadzonych prac od Andrzeja Kępskiego.
Już w zeszłym roku PKP zapowiadało rozbiórkę torów i podkładów na wspomnianej linii kolejowej. Głównym powodem mają być względy ekonomiczne. Spółka poinformowała, że nie planuje wstrzymania likwidacji nawierzchni torowej, ponieważ jej pozostawienie na gruncie, w aktualnym stanie naraża Spółkę na liczne
kradzieże i związane z tym dotkliwe straty finansowe.
– W ostatnich latach PKP podejmowały próby zagospodarowania nieczynnych linii, natomiast nie udało się sfinalizować współpracy z podmiotami zewnętrznymi. Powodem jest brak chęci przejęcia linii na cele transportowe przez samorządy oraz brak zainteresowania ze strony organizacji hobbystycznych, aby zawrzeć umowę na korzystanie z linii. W związku z rozkradaniem elementów stalowych, przede wszystkim starych szyn, podjęta została decyzja o demontażu ramy toru – informował na łamach Rynek-kolejowy.pl rzecznik prasowy PKP S.A., Michał Stilger.
Spółka tłumaczy, że biorąc pod uwagę fakt wysokich kosztów ponoszonych przez PKP S.A., brak zainteresowania samorządu przejęciem linii na cele transportu kolejowego, brak operatorów chętnych do eksploatacji linii oraz pojawiających się kradzieży, podjęto decyzję o zdjęciu nawierzchni torowej, co nie wyklucza odtworzenia linii w przyszłości.
Zgodnie z informacji przekazanych przez PKP linia z Mogilna do Orchowa zostanie rozebrana od km 1,080 do km 15,530. Przypomnijmy, że linia nr 239 została zlikwidowana uchwałą Zarządu Polskich Linii Kolejowych SA nr 116 z dnia 17 kwietnia 2002 roku. Sam ruch pasażerski został zawieszono w 1987 roku, a pociągi towarowe przestały tędy jeździć w 1994 roku. (PK | fot. Andrzej Kępski)
















Naprawdę wielka szkoda. Teraz już jedynie co po linii zostanie to pusty „Żelazniak” i jedyna urokliwa historia nad jeziorem. Zamierzenie „odtworzenia linii” nadzieją ale kiedy i za ile lat by może doczekać. Bo miał być ruch szynobusowy a pozostał smak lub niesmak. Pozdrawiam.
Kolejna strata dla nas mieszkańców tej ziemi. Dlaczego obecni włodarze byli głusi i ślepi , gdy mówiono o tym co się może stać z tą linią zabytkową. Ironią śmierdzą hasła wyborcze ” z ludźmi i dla ludzi” itp. a podejrzewam że i tak będzie ta sama ekipa z tymi samymi radnymi sądząc po tym co się dzieje w wyborczym kotle układów.
no wielkie pole popisu dla jeszcze rządzącego, tak chętnie rekonstruuje takie gó..a jak wieża ciśnień, nikomu nie potrzebne, niech zacznie działać, niech w ramach hasełek wyborczych ruszy uzbieraną przez lata kasę, i odbuduje tą „historyczną dla płaczących” a okupioną krwią i życiem wielu trasę, i raz dziennie będzie mógł odbywać sentymentalną „podróż przez urokliwe pola”, żałosne to wszystko,
Gdyby można zagrać na torach w piłkę albo na gitarze wtedy włodarze by się zainteresowali.A tak po co, przecież jest zalany park
Szereg lat temu,wielokrotnie prosiłem,apelowałem do rady powiatu,również rady gminy,aby wesprzeć działanie oddolne młodych pasjonatów kolei walczących o przywrócenie w celach turystyczno-rekreacyjnych tej trasy (np.w sobotę i niedzielę).Niestety,nikt nawet nie zareagował na ten głos.Podziwiałem owych pasjonatów jak odchwaszczali,konserwowali tę trasę przez kilka lat.Nawet już pojazd szynowy,który zrobili poruszał się po szynach.Szło to w dobrym kierunku ale bez znaczącego wsparcia ze strony starostwa i gmin trudno było myśleć o sukcesie.Wówczas z grupą działających w środowisku ludzi przedstawiliśmy na sesji rady gminy nasze pomysły na promowanie ziemi mogileńskiej.W ten pomysł wpisana była też nieczynna malowniczo położona linia kolejowa.Prezentacja promowania ziemi mogileńskiej miała również opracowany przez nas materiał graficzny miejsc ewentualnych działąń.Wówczas śp.pan Stanisław Zając skomponował hejnał dla Mogilna i wtedy,na sesji rady gminy został po raz pierwszy odtworzony.Zrobił to honorowo,bez żadnej gratyfikacji finansowej.Samo zaistnienie hejnału też było naszym pomysłem,hejnału zdaniem wielu bardzo ciekawym dźwiękowo.Niestety nasza prezentacja pomysłów na promocję ziemi mogileńskiej i gotowy do odtwarzania hejnał…nikogo nie zainteresowały…Tak potraktowano oddolną inicjatywę mieszkańców a nawet wieloletnią kwestę na rzecz ratowania prastarej części cmentarza,wspartą setkami godzin prac porządkowych na jego terenie opluto medialnie że…kwestowaliśmy bez zgody ówczesnego burmistrza….Nasuwa się jeden,przygnębiający wniosek : tu nic nie ma sensu,nie warto dawać z siebie coś aktywnością.Jak nie jesteś „nasz” i nam nie służysz i media ci nie są przychylne,bo kreują nas,zejdź z drogi. I drogi (te prawdziwe) coraz gorsze,i ludzie coraz bardziej zawistni i marazm a teraz jeszcze bezmyślne niszczenie tego,co pozostało po przodkach,bo taki charakter ma linia kolejowa właśnie unicestwiana….W piątek 15 III br.zaproszono na uroczystość 25-lecia istnienia powiatu wszystkich byłych radnych,w tym mnie.Niestety nie skorzystam z zaproszenia,bo co tu świętować? To ,że powiat trwa…To zbyt mało,jak się spostrzega dynamizm rozwoju innych powiatów i gmin.Jak widzi się szanowanie z dumą tego co pozostawiła przeszłość.Nawet na YouTube wpisując hasło : Mogilno , można poszukać jedynie filmiki ze studniówek oraz filmik pokazujący tarzających się w błocie dwóch alkoholików…Profesjonalnie nagranego,z porcją wiedzy o historii tej ziemi ,zawierającego ciekawe informacje o wspaniałym zabytku z XI wieku próżno poszukiwać…I co tu świętować?Lepiej z łezką w oku wybrać się na pożegnalny spacer po torach linii kolejowej,której lada dzień nie będzie…
Powinna być zrobiona ścieżka rowerowa
Jedyna w Europie ,która ma najwięcej wiaduktów i mostów na długości około 25km
Linia kolejowa Mogilno Orchwo zabytek 28 km 0 kolizyjną i 28 mostów w jednym poziomie jedyna w Europie i do rozbiórki szok
Bardzo dobra decyzja !
Bo w gminie Mogilno zawsze dba się tylko o to co nie jest ważne, szkoda linii bo nie jedno pokolenie się na niej wychowało
Ile by kandydaci mieli miejsca na swoje wredne,fałszywe zdjęcia w drodze do KORYTA.Może słynny MDK POTRAFIŁBY przyciągnąć lokalnych biznesmenów do stworzenia czegoś wielkiego co by pozwoliło ich zapamiętać na wieki.Takie coś pięknego zlikwidować.SZOK.
Pociąg z dziury do zad…pia xd
Dlaczego pisze pani , że to bardzo dobra decyzja? No chyba że ze sprzedaży towarów coś pani skapnie. Ja sensu rozbierania nie widzę. Oczywiście można rozebrać, by odnowić trasę. By przywrócić kolej która będzie promować nasz powiat. Bo niby czym mamy się pochwalić? Zalanym parkiem? Czy może nowym szpitalem bez specjalistów? No tak. Są jeszcze orliki i chodniki i nowy MDK…postawiony za krocie. No jest jeszcze klasztor… który ukrywa przejście, ale konserwatorowi nie mówiono, bo pracę by wstrzymano i kasy by nie dano. Szkoda słów…
niby kogo i na co ta linia wychowała, durne stwierdzenia, poczytaj historię o powstaniu tej linii i ofiarach, a potem hołduj „piękną linię” nikomu nie potrzebną
Mateuszku drogi, nie wiem w jakim ty wirtualnym świecie żyłeś, ale powiem tobie, żebyś bzdur nie głosił, tym pociągiem jechał maszynista konduktor i dwóch czasami trzech pasażerów, uwierz mi bo mieszkałem w tym czasie niedaleko tej linii kolejowej, a pole bezpośrednio przy niej
Gwarantuję,że przy obecnym i przyszłym (nie daj Boże podobnym)zainteresowaniu samorządowców nie powstanie tu trasa rowerowo-spacerowa.Jesteście optymistami z mądrym pomysłem aby po usunięciu torów i podkładów ten już utwardzony teren zagospodarować do jazdy rowerami i spacerów.To jedyne sensowne działąnie,ale ja wręcz jestem jestem pewny,że pozostaną wykroty,dziury w ziemi które szybko opanuje dziko rosnąca roślinność.Sam w niedawnym czasie kilka raz obcinałem dzikorosty,aby można było dojść do żelaźniaka.Po prostu nie daję krzty wiary w zaistnienie ścieżki rowerowo-spacerowej,choć jestem w 100% za jej powstaniem….
Za rządów SLD i PSL oraz UW, KLD (obecnie PO) i PSL zlikwidowano ponad 50 % linii kolejowych w Polsce. SLD (bodajże minister Liberacki – ten sam od tajnych umów na autostrady) wymyśliło nawet program o nazwie „Wygaszanie popytu na przewozy PKP” i celowo rozpoczęło niszczenie majątku narodowego. Pozbawiono ludzi możliwości dojazdu do pracy – wzrosło bezrobocie, oraz dzieci do szkół. To barbarzyństwo dotyczyło też naszych okolic, zlikwidowano linię Mogilno – Barcin (rozebrano), Mogilno – Strzelno – Inowrocław, Mogilno – Orchowo. Działania tych niby polskich władz były gorsze od zaborców, którzy te linie wybudowały (do Orchowa to II RP),żeby ziemie te się rozwijały gospodarczo i cywilizacyjnie. W czasach rządów PiS powstał program rewitalizacji linii kolejowych i wiele linii zostało (bądź jest trakcie prac) przywróconych do życia, zależy to od urzędów marszałkowskich, niestety kujawsko-pomorskie jako jedyne nie przystąpiło do tego programu. Wspominało się czasami o rewitalizacji linii do Strzelna i Kruszwicy (dla celów wojskowych) oraz do Orchowa, no ale teraz rządzą znów PO, PSL i SLD, to kończą co zaczęli. Wnioski proszę wyciągnąć samemu i pamiętać przy urnach wyborczych.
Jakie proste ułożyć…120 zł za metr. Proszę pomnożyć przez ilość odcinka kolejowego i przynieść pieniądze nowemu burmistrzowi. Nic nie będzie prócz sielska. Dodam więcej już po kilku laty trzeba będzie cenę pomnożyć przez dwa, bo bardzo szybko urosną krzaki, których wycinka podwoi koszty. A jeśli jakimś cudem ta ścieżką powstanie, to rozumiem że ma pan przygotowane środki na jej utrzymanie…zielsko trzeba usuwać, bo na nie uczęszczanej trasie będzie rosło. Wątpię by turyści tu przyjechali by przejść się lub przejechać rowerem…są atrakcyjniejsze trasy rowerowe i dla pieszych w Polsce. Kolej możliwe że przyniosła by zysk. Oczywiście trzeba by było oczyścić jezioro…po burmistrzu Łaganowskim nikt nic nie robi. Proszę o podawanie pomysłów które nie będą stricte widzi mi się bo chce mieć tylko by przynosiły zysk dla powiatu.
Panie KRZESIŃSKiI- kiedy będą jakieś informacje odnośnie pożaru w fundacji, czy uzyskano jakieś odszkodowanie???????
Podpaliłeś, że się pytasz? Trwa wycena. To było zdarzenie losowe niestety,a za waszych rządów tragedie były decyzjami świadomymi. To że się cieszycie z tego pożaru to tylko pokazuje wasza obłudę i niedorozwój polityczny.
Ktoś z Was wie jakiej wysokości są nasypy i odpowie za wypadki n.p z udziałem dzieci żeby budować ścieżkę rowerową.
Sarkazm? Wątpię i każdy po przeczytaniu pana wypowiedzi przyzna mi rację.
Dodatkowo dodaje pan w drugiej wypowiedzi że do rze jest tory przetopić…i co pieniążki ktoś przytuli ;). Dużo taniej jest część szyn wykorzystać by powstała mimo wszystko kolej. Ścieżka pieszo-rowerowa to pieniądze wyrzucone w błoto. Kto dokona odbioru ścieżki rowerowej i podpisze się że dzieci mogą nią jeździć? Ja bym nie wziął na siebie odpowiedzialności jeśli dziecko by spadło jadąc rowerem z nasypu. Należy robić coś co przyniesie zysk dla powiatu i mieszkańców okolic, a nie inwestować w coś dla własnego widzimisię.
Ponad ćwierć wieku temu pisałem dość obszerne opracowanie na temat (byłego już wtedy) węzła kolejowego Mogilno. Wtedy myślałem, że zlikwidowana linia do Barcina rzeczywiście odniesie sukces jako ścieżka rowerowa, że co prawda, nawet PKP nie wie co się stało z dworcem w Strzelnie, ale są szanse na powrót jakiś przewozów (jechałem ostatnim kursem na tej linii). Co do Orchowa… Piękna historia, a w szczególności aspekt inżynierski – brak jakiegokolwiek skrzyżowania jednopoziomowego z drogą bitą! Może na światowe dziedzictwo inżynierii się nie nadaje, ale na Polskie?
Ścieżki rowerowe – raczej nie. Raz, że drogo, bo nawet 100 lat temu utwardzone nasypy się nie nadają na ułożenie bieżni, dwa, pojechać, ale dokąd? Do Barcina nikt nie chciał jechać a do Orchowa ktoś pojedzie? Okrężną drogą?
Tylko pasjonaci.
Ekonomicznie rozbiórka ma sens taki, że lepiej samemu rozebrać i dać na złom, niż wydawać pieniądze na niewydolną ochronę a i tak złomiarze rozkradną i oddadzą na złom.
Ale ten szlak składa się praktycznie z mostów i wiaduktów. Co z tymi obiektami? Ile jeszcze lat pociągnie wiadukt w Kwieciszewie, albo w Goryszewie? Ograniczają poszerzenie drogi, ale niekonserwowane będą bardzo chętne na spadnięcie komuś na łeb. Żelazny most może przerdzewieć i spaść do jeziora, straty raczej nie będzie, oprócz moralnej. Fakt, że linia jest przecięta podziałem administracyjnym nie powinna zaniedbywana „bo oni też nie chcą” tylko ze zdwojoną siłą promowana i utrzymywana, wręcz rozwijana wykorzystując historię, inżynierskie rozwiązania… Aż się prosi, aby wagonik motorowy woził turystów, zatrzymywał się przed każdym wiaduktem na fotostopa. A tranżerowanie w Orchowie uczcić strzałem z taniego szampana… Ja doskonale rozumiem brak sentymentu do historii, ale ucinać złote jaja kurze, bo nie zna się ani ćwierci historii.
Tomaszu, twoja naiwność dziecka, rozbawia, nic nie powstanie, ani kolej ani żadna ścieżka rowerowa, obiecanki cacanki a głupiemu ………….., nie powiem co, zejdź facet na ziemię, myślałem że zrozumiałeś to wcześniej ale widzę że trzeba ci wyłożyć wszystko kawę na ławę, może łatwiejszym by było przypilnowanie kto i gdzie pieniążki przeznacza
Latem w Rogowie przy dinozaurach z plastiku nie ma miejsca na parkingu.Może w końcu ten słynny MDK I MUZEUM ruszy du*e i zajmie się tym na poważnie.A NIE TYLKO ”PODWÓRKA” itp ,itd.Może ufo w Wylatowie było ”głupie ”a ślad w filmmie pozostał.
Identycznie to widzę jak ty. Samorządowcy tę wielką stratę jeszcze rozgrywają przedwyborczo dla siebie. Jakie wsparcie? w d..pie mieli przez tyle lat problem i to zgłaszany,jak widać z wpisów a teraz pchają się przed kamery i na zdjęcia OBROŃCY !!! Gdyby nie wybory żaden z nich by się nie odezwał.Los linii będzie taki jaki ty widzisz. Wybory miną i stwierdzą że „niedałosię” że są ważniejsze sprawy w tym ich interesy. Więcej łudzę się , że przynajmniej część wieloletniej ekipy wreszcie kartkami wykluczymy , niż to że w jakikolwiek sposób cywilizowany problem historycznej linii zostanie rozwiązany.
Mieliśmy tyle lat aby coś z tym fantem zrobić. Nie zrobiliśmy kompletnie nic. Zaniedbaliśmy historyczny dar, zabytek ,wybudowany na początku 20 wieku. Wałbrzych potrafił wymyślić historie zakopanego pociagu, dzięki któremu wzrosła turystyka i samo zainteresowanie. Niestety nasza gmina odwróciła się od tego tematu. Od rozgłosu. Mieliśmy głośne ufo na początku 21 wieku w wylatowie, dziś już przez wielu zapomniana historia. Mieliśmy piękna linie kolejowa łącząca w tej chwili 2 województwa. Piekny malowniczy teren.
Przecie ci panowie byli u sterów od wielu lat i co zrobili- nic. Teraz okazja się pokazać. Trasa malownicza wielokrotnie tędy jeździłem do Orchowa. Ale ekonomia nie toleruje sentymentów. Kto ma to finansować i w imię czego. Po wyborach sprawa ucichnie. Lepiej zajmijcie się dworcem PKP w Mogilnie tam atakujcie panowie włodarze. Jeszcze nie tak dawno konferencje z byłym wojewodom tam na tle inwestycji urządzano i co dalej. Nie ma wojewody M. B. i nadzieja że was po wyborach nie będzie.
Jeśli jest to Historyczna linia, a bez wątpienia tak jest, wszak przetrwała II WŚ to pytanie rodzi się dlaczego UNESCO z tym nic nie robi, skoro jest to zabytek? Chyba w tym kraju jest jakaś ochrona zabytków że lepiej zrobic renowację i odnowić oraz puścić ten szynobus SN 81 jak było w zamysłach niż tak całkowicie to zniszczyć i zaprzepaścić na pastwę niczego ..
Nie chcesz zielonego ładu nie głosuj nigdy na PO, Trzecią Drogę, Lewicę i tych wszystkich z różnych „niezależnych komitetów”, którzy są związani de facto z tymi partiami. Dotyczy to tez kandydatów na burmistrzów i wójtów. Najpierw likwidowałem piec węglowy, paliłem peletem i ekogroszkiem, teraz mam od dwóch lat gaz (troche to kosztowało), myślałem ze wreszcie będzie dobrze i na lata a teraz? Za 3 lata gaz musze wyrzucić, założyć pompę wodną i zrobić zeroemisyjny dom. Skąt na to pieniądze i na jak długo? Co mogą potem jeszcze ci debile w Brukseli i Berlinie wymyśleć? Po co nam ta cała Unia? Może czas iść drogą Wielkiej Brytanii?