Do działań zadysponowano strażaków oraz specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego z Bydgoszczy. Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej straży Pożarnej w Mogilnie – po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano właściciela i użytkownika pojazdu marki Renault Laguna, którzy poinformowali zastęp, że zaparkowali samochód na wzniesieniu i udali się do domku letniskowego. Po chwili z niewiadomych przyczyn auto stoczyło się do Jeziora Ostrowskiego. Użytkownik auta poinformował przybyłych na miejsce strażaków, że w aucie nie znajdowały się żadne osoby.
Płetwonurkowie zlokalizowali auto, które znajdowało się w odległości około 20 metrów od brzegu i na głębokości około 7 m pod wodą. W pojeździe nie znajdowały się żadne osoby. Strażacy przy wykorzystaniu balonów wypornościowych unieśli samochód na powierzchnię wody, a następnie przy wykorzystaniu wyciągarki samochodowej wydobyli pojazd na brzeg jeziora. (AS | fot. KP PSP w Mogilnie)
















Nie dziwie się ze lagunę ktoś do jeziora wepchnął hahahahahahah
A jakby nie jedna osoba to nikt by nie wiedział co się stało z tym autem. A właściciel samochodu nawet nie umiał podziękować osobie co wezwała straż itp. Bardzo nie ładnie.
A ja mam tą królowa i nie narzekam. I te wszystkie pasaciki lewym biorę….
Taka królowa lawet jak i inne auta. Ja jeździłem 4 lata i żadnej awarii nie miałem, sprzedałem znajomemu i ten też jeździ już ponad 2 lata i nie narzeka. Dziś auto ma 14 lat i jakoś nie króluje na lawetach. Za to niemieckiego szajsu nigdy bym nie kupił
Mam nadzieje ,że za koszty akcji zapłaci własciciel tej limYmuzyny.Pamietajcie dzieci ,że jak ręczny nie działa a parkujemy na gorce to skrecamy koła i zostawiamy na biegu no jakoś tak bo ja prawka nie mam to sie nie znam.