Policjanci z mogileńskiej komendy od września tego roku prowadzili czynności poszukiwawcze, w związku z wydanym przez sąd nakazem doprowadzenia do aresztu śledczego, za 20-letnim mieszkańcem gminy Mogilno, który licząc na bezkarność często zmieniał miejsce swojego pobytu. Kryminalni uzyskali informację, że może on ukrywać się na terenie powiatu inowrocławskiego.
W miniony piątek, 4 listopada mundurowi pojechali pod ustalony adres. Drzwi otworzyła babcia poszukiwanego, która stwierdziła, że nie wie, gdzie aktualnie przebywa jej wnuk. Funkcjonariusze nie dali się zwieść i poprosili ją o okazanie wszystkich pomieszczeń. Kiedy weszli do sypialni kobiety, ta oświadczyła, że to jest jej pokój i tu na pewno nikogo nie ma. Wtedy policjanci nabrali podejrzeń, że tam, a konkretnie wewnątrz niepościelonej wersalki może ukrywać się poszukiwany 20-latek. Kryminalni zawołali go z imienia i powiedzieli, aby wyszedł. W tym momencie mężczyzna podniósł siedzisko, a policjanci pomogli mu wydostać się z wnętrza wersalki.
Zatrzymany 20-latek został przewieziony do aresztu śledczego, by tam odbyć zasądzoną karę 5 miesięcy pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















jestem pod wrażeniem
Czego chceta łod niego, dziń dobry zawsze powi, wyngla przyniesie, dżewa narombie. Nie czepiejta się go, co mo robić w tym mogilnie, przeca tu nawet psy łodwrotnom strunom szczekajom…
To chyba jakiś zbok, że czaił się w wersalce babci…
Zapewne lękał się,że w „cieniu” ziomale uczynią „świeżaka” z młodego.Będzie git.
bohater który ukrył się w smrodach babci, fuj !!!
Dzięki straży miejskiej która kierowała ruchem pieszych na podwójnym przejściu dla pieszych na ulicy Hallera ruch samochodowy poprawił się. Krócej stało się w korkach.
I zapewne ta kochająca wnusia babcia liczyła na to, że ukrywając przed wymiarem sprawiedliwości przestępcę i bandytę robi dobrze. A jak by ta babcia oceniała inną też kochającą babcię ukrywającą swojego wnusia, który jej wnusiowi kradł beemkę albo rozwalił bejsbolem ogolony łeb? Moralność i sprawiedliwość Kalego, to mało.
Szukam Łukasza R. któremu przekazałem na instalację fotowoltaiczną kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zarówno ja jak i kilkadziesiąt innych osób utraciło setki tysięcy złotych. Czy ktoś wie, gdzie on się znajduje. Straxikismy oszczędności naszego życia. Pomóżcie.
I co panie Poszkodowany? Prowokacja się nie udała.