47-letni mieszkaniec Mogilna wyładował swoją złość na drzwiach od klatki schodowej, po tym jak nie został wpuszczony do środka. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w miniony czwartek, 2 stycznia o godzinie 13:45 na ulicy Dworcowej w Mogilnie. Dzielnicowi otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie demolującym drzwi wejściowe od klatki schodowej jednego z bloków. Funkcjonariusze niezwłocznie udali się pod wskazany adres i na gorącym uczynku przestępstwa zatrzymali 47-latka.
– Policjanci ustalili, że mężczyzna zadzwonił domofonem do mieszkańca budynku i zażądał otwarcia drzwi od klatki schodowej. Kiedy spotkał się z odmową, używając słów wulgarnych zagroził ich uszkodzeniem. Następnie kopiąc nogami w drzwi spowodował szkodę, która przez administratora została wyceniona na kwotę 1200 złotych. 47-latek został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwiał do następnego dnia – informuje Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie.
Niebawem za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















Co za głupota wsadzać go do aresztu, skopać jego tyle razy ile dostały drzwi i puścić do domu , oczywiście plus koszty naprawy.