Jak wynika z dokonanych do tej pory ustaleń, cały zestaw został zaparkowany na parkingu przy ul. Rynek w Gębicach, 29 sierpnia około godziny 23:00. Składał się on z ciężarowego mercedesa (typ 809D) i przyczepy Jothawerk. Na pojeździe i przyczepie stała koparka gąsienicowa Hitachi EX22 i ładowarka Kramer wraz z zagęszczarką.
Mieszkający w Gębicach kierowca, nazajutrz wcześnie rano miał wyjechać do miejsca kolejnej inwestycji firmy Europool z podmogileńskiego Padniewka, gdzie pracował. Kiedy o godz. 4:00 rano wstał i wyszedł przygotować się do wyjazdu, po ciężarówce z maszynami nie było śladu. O wszystkim poinformowani zostali policjanci z Mogilna, którzy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.
– Apelujemy do mieszkańców, szczególnie miejscowości Gębice i okolic, o pomoc w tej sprawie. Ktokolwiek ma informacje, mogące pomóc w zatrzymaniu sprawcy i odnalezieniu skradzionego samochodu i sprzętu, może je przekazać osobiście w Komendzie Powiatowej Policji w Mogilnie lub dzwoniąc pod bezpłatny numer telefonu 997, 112 albo pod numer telefonu zaufania 52 315-23-04. Wszystkim gwarantujemy anonimowość – informuje podkom. Tomasz Rybczyński, oficer prasowy KPP Mogilno. (PK | fot. arch. Europool)


















Czy Mogileńscy policjanci nie mają nic lepszego do robienia niż siedzenie w radiowozie nad ranem na spedycji za PKS, to już kolejna kradzież auta w naszej okolicy w ostatnim czasie. Niedawno skradziono 2 volkswageny T4. To nie może być przypadek tyle kradzieży, niech biorą sie do roboty
szukajcie sprzetu u arabow 😀
widziałęm ten samochod z tym sprzetem w niedzile jakos o
po poludniu jak stal na ul Plac Wolnosci (na parkingu) i siedzial w nim jaki koles a obok niego stal jakis koles i z nim rozmawial…RAdze wam Szanowni Policjanci zrobic z mieszkancami placu wolnosci Przesluchanie!…pozdrawiam
Podam fajny przykład o udzieleniu pomocy policji.
W niedzielne popołudnie, niecały miesiąc temu, ukradziono z bloku rower (sprawa błaha porównując z wyżej opisaną). Sprawa oczywiście tego samego dnia została zgłoszona policji. Na drugi dzień, w poniedziałek do południa, policja otrzymała od poszkodowanego nagranie – czyli materiał dowodowy, na którym widać jak złodziej odjeżdża rowerem (nagranie zdobyte z budynku obok, który objęty jest monitoringiem). Dzięki temu filmikowi policja, a raczej już Pan Dzielnicowy, mógł odczytać dokładną godzinę ,,zwinięcia\” roweru oraz miał w jakiś sposób zarysowaną sylwetkę sprawcy (filmik dość niewyraźny). Wystarczyło porównać to nagranie z monitoringiem miejskim – gdzie złodziej pojechał, skąd przyszedł. Przesłuchać pewne osoby. Mija miesiąc, a ze strony policji żadnej informacji co z tą sprawą zostało zrobione. Zainteresowany/poszkodowany chodził dowiadywać się u Pana Dzielnicowego co z jego rowerem, ale za każdym razem nic się nie dowiedział, no może oprócz skarg Pana Dzielnicowego, że jest sam i jest zawalony robotą. Odniósł także wrażenie, że Pan Dzielnicowy o tej sprawie nic nie wie i nic z nią nie zrobił, bo za każdym razem Policjant mówił to samo, czyli wielkie nic. Na dniach pewnie przyjdzie pismo, że sprawa zostaje umorzona z braku dowodów lub z niemożliwości uchwycenia sprawcy.
Wniosek z tego taki….jak skradziono Wam coś drodzy Mieszkańcy nie liczcie na pomoc ze strony naszej policji. Znajdźcie sami skradzione rzeczy, dopiero potem zanieście je Naszym Dzielnym Policjantom, oni odnotują to jako swój wielki sukces i posypią się znowu awanse oraz podwyżki.
ku naszemu zdziwieniu sprzęt się odnalazł dziś widziałem jak ok godz 16 zmierzał w kierunku swojej firmy.. czy to zasługa naszych? szczerze w to wątpię.. znając życie właściciel poradził sobie sam z tym problemem..
Choć nie jestem mundurowym wiem jak trudno jest złapać złodzieja. Ci którzy krytykują lub wyrażają swoje wątpliwie fachowe opinie niech sami pomogą zamiast krytykować. Będąc w krajach gdzie demokracja jest nieco starsza widziałem wielokrotnie jak społeczeństwo współpracuje z policją. W tamtych krajach nie nazywa się to donosicielstwem lub bardziej pogardliwie \”kablowaniem\”. Tu ciągle pokutuje mieniona epoka PRL-u gdzie współpraca z milicją była czymś złym i nieakceptowanym społecznie. W naszym kraju od wielu pokoleń nie było mile widziane współpracowanie z władzą. Dla rozjaśnienia podam, że to raz komuniści a to okupanci a jeszcze dalej zaborcy. Kiedy ten uciśniony naród miał się nauczyć jak pomagać a nie szkodzić organom władzy.
Na zakończenie proszę więc nie wymądrzać się w zakresie wydawania opinii o rzeczach o których nie macie pojęcia. Te nędzne przykłady wysnute z palca albo \”opowieści dziwnej treści\” zachowajcie dla waszych znajomków, będących na waszym \”wysokim\” poziomie intelektualnym. Pozdrawiam i życzę Policji z Mogilna dalszych sukcesów.
Jancio Wodnik -płyń sobie nadal po swoich morzach i oceanach.Jeśli byłeś w niby krajach demokracji,to Ci powiem ,że to najczęściej kraje rozwiązłości erot…..j,gdzie dominują świerszczyki.Cóż mogłeś tam poznać,przecież byłeś człowiekiem znikąd i nawet nie dopuszczono Ciebie do władzy,dlatego nie pouczaj nikogo co to demokracja.Tam dominuje wyzysk.Czemu tam nie zostałeś,tylko wróciłeś tu?
Witam ponownie. Komentarz Wzorca wygląda dość naiwnie. Widać już tam byłeś chłopie. Masz racje przy zbieraniu szparagi pewnie tego nie dostrzeżesz. Ja pracowałem w magistracie landowym (może wiesz co to jest) i co nieco widziałem. Od mojej emigracji dość przymusowej w 1968 roku trochę zobaczyłem. Jestem teraz na emeryturze i do 5 lat mieszkam na kujawach, gdzie się urodziłem jeszcze przed wojną. Mimo że to my wygraliśmy wojnę od nich powinniśmy się uczyć współpracy z policją. Pozdrawiam.