Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 7:00, kiedy to ze stacji odjeżdżał pociąg w kierunku Poznania.
– Jak wstępnie ustaliliśmy, 50-letni mieszkaniec Bydgoszczy najprawdopodobniej zaspał i próbował wysiąść z odjeżdżającego ze stacji pociągu, w trakcie czego potknął się i wpadł pod koła wagonu – mówi dyżurny KPP Mogilno.
Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej 50-letni Krzysztof K. z Bydgoszczy zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Maszynista prowadzący lokomotywę był trzeźwy. Szczegóły tragicznego wypadku wyjaśniają mogileńscy policjanci pod nadzorem Prokuratury. (PK)

















http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111112/INNEMIASTA13/30388923 a czy w tym artykule nie ma pomylkio ?? czy kto wie zeby pociag sie wykoleil o 14 ??
O wypadek nie łatwo. Wiele lat jeździłem pociągami. Obserwując zabezpieczenia awaryjnego otwarcia drzwi można wołać o pomstę do nieba. Połowy brak, połowa poskręcana drutami bądź też linkami, brak jakiegokolwiek systemu bezpieczeństwa, który dopiero po jakiejś awarii pozwoli otworzyć drzwi pasażerowi. Po drugie wielokrotnie zdarzało się, że drzwi zamykano dopiero wtedy gdy już skład przebył jakąś odległość od stacji początkowej…
A niby jakim cudem maszynista miałby wiedzieć że ktoś wpadnie na taki pomysł ? ale jak by się dało to on by był winny
Tak się składa, że nasz dobry kolega Krzysiu, który zginął, również był maszynistą i właśnie jechał do pracy. Smutno będzie bez Ciebie.
…pamiętaj mnie bo nie będzie Cię drugi raz…ŻYCIE TO MOMENT W NASZEJ WĘDRÓWCE.ŻYJMY TAK JAK JAKBY KAŻDA CHWILA MIAŁA BYĆ OSTATNIA…
to wagon koła? Dobrze że nie wpadł pod szyny kół samochodu…
Nie wierzę.Jeśli to ten Krzyś(Kwiatek) to jestem w szoku.Pracowal w MZK w Bydgoszczy przez kilka lat jako motorniczy tramwaju najczęściej jeżdżąc na linii 2.Nieraz rozmawialiśmy ze sobą.Bardzo sympatyczny facet z poczuciem humoru.Nie pracowal chyba 5-6 lat w MZK,wolal kolej-lepiej platna praca.Szkoda,że tak się stalo.
http://youtu.be/EbQz88LznPA