To już nie jest zwykły konflikt o władzę w klubie sportowym. W MKS Sokół Mogilno trwa otwarta wojna pomiędzy członkami władz stowarzyszenia, której stawką są nie tylko stanowiska, ale również ponad 37-letnia historia klubu i jego dalsze być, albo nie być. W tle pojawia się zawiadomienie do prokuratury, trwająca kontrola gminy, wstrzymana dotacja oraz coraz więcej pytań, na które mieszkańcy wciąż nie znają odpowiedzi.
Według naszych informacji, część członków zarządu oraz dwóch członków komisji rewizyjnej złożyło do Prokuratury Rejonowej w Mogilnie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie ma dotyczyć podejrzenia nieprawidłowości przy rozliczaniu środków finansowych stowarzyszenia MKS Sokół Mogilno oraz kwestii związanych z dokumentacją opisywaną wcześniej przez nas w artykule pt.: „Co kryje dokumentacja MKS Sokół Mogilno?„.
Burzliwe walne zebranie
Kulminacja konfliktu nastąpiła podczas poniedziałkowego nadzwyczajnego walnego zebrania członków MKS Sokół Mogilno. Przed budynkiem należącym do spółki Mogilno Sport zebrała się grupa osób przekonanych, że mają prawo uczestniczyć w obradach. Do środka jednak nie weszli. Wejścia pilnowała wynajęta firma ochroniarska. Wśród tych osób był wiceprezes stowarzyszenia Kacper Laskowski, sekretarz zarządu Weronika Fojucik i dwóch przedstawicieli komisji rewizyjnej – Grzegorz Śmigielski i Paweł Frandzelski. To te same osoby, które złożyły zawiadomienie do prokuratury i żądają wyjaśnień w kwestiach finansowych stowarzyszenia.
Takie sceny bardziej przypominały zabezpieczanie wydarzenia wysokiego ryzyka niż walne zebranie lokalnego stowarzyszenia sportowego.
Zarząd MKS Sokół Mogilno w opublikowanym następnego dnia oświadczeniu twierdzi, że nie odmówiono udziału żadnemu uprawnionemu członkowi. Według władz klubu osoby pozostające przed budynkiem nie posiadały statusu członków zwyczajnych zgodnie ze statutem. Jednocześnie zarząd poinformował, że walne zebranie odwołało dwóch członków zarządu i dwóch członków komisji rewizyjnej uznając, iż ich wcześniejszy wybór nastąpił z naruszeniem zapisów statutu.
Próba mediacji burmistrza
Na miejscu poniedziałkowego konfliktu pojawił się burmistrz Mogilna, Karol Nawrot, który próbował doprowadzić do rozmów pomiędzy skonfliktowanymi stronami. Jednak został wyproszony ze spotkania organizowanego przez prezes MKS Sokół Mogilno Agnieszkę Laskowską, a próba mediacji zakończyła się niepowodzeniem. To pokazuje, jak głęboki stał się konflikt wewnątrz klubu.
Kontrola miejskich środków
Najwięcej pytań budzą jednak finanse stowarzyszenia. Burmistrz poinformował zgromadzonych przed budynkiem stadionu, że wstępne ustalenia w trakcie trwającej kontroli wskazują na możliwość wystąpienia nieprawidłowości w wydatkowaniu części środków przekazywanych stowarzyszeniu z budżetu Gminy Mogilno. Przez to zarząd stowarzyszenia MKS Sokół Mogilno będzie prawdopodobnie zobowiązany do zwrotu nienależnie pobranej dotacji. W tej chwili mowa jest o kilkuset tysiącach złotych. W związku z tymi możliwymi nieprawidłowościami Karol Nawrot zdecydował o wstrzymaniu wypłatę kolejnej transzy tegorocznej dotacji dla stowarzyszenia. Jednocześnie kontrola została rozszerzona o kolejne lata działalności stowarzyszenia, co może oznaczać jej przedłużenie o następny miesiąc.
Według tych samych informacji, kontrolą mają zostać objęte również środki publiczne przekazywane przez gminę spółce Sokół Mogilno, której drużyna występuje w rozgrywkach Tauron Ligi.
Dwie strony konfliktu
Opublikowane przez zarząd MKS Sokół Mogilno oświadczenie przedstawia stanowisko władz stowarzyszenia, zgodnie z którym działania podjęte podczas walnego zebrania miały na celu przywrócenie zgodności funkcjonowania organów stowarzyszenia z zapisami statutu. Zarząd podkreśla również, że nie odmówiono udziału w obradach żadnemu członkowi posiadającemu stosowne uprawnienia.
Z kolei osoby pozostające w sporze z obecnym kierownictwem klubu wskazują na odmienne okoliczności wydarzeń oraz podnoszą zastrzeżenia dotyczące sposobu zarządzania stowarzyszeniem i gospodarowania jego finansami. Jednym z efektów tego konfliktu jest niepewność rodziców co do dalszego trenowania ich dzieci w tym klubie.
Coraz więcej pytań
Dlaczego konflikt wewnątrz klubu doprowadził do sytuacji, w której walnego zebrania pilnowała ochrona, a burmistrz miasta nie zdołał doprowadzić do rozmów między stronami? Na razie odpowiedzi na to i wiele innych pytań nie ma. Pewne jest natomiast jedno – sprawa MKS Sokół Mogilno przestała być wyłącznie wewnętrznym sporem w lokalnym klubie sportowym. Dotyczy bowiem gospodarowania środkami publicznymi, funkcjonowania organizacji korzystającej z pieniędzy podatników oraz zaufania do osób zarządzających jedną z najbardziej rozpoznawalnych sportowych marek w powiecie mogileńskim.
Jeżeli zawiadomienie do prokuratury doprowadzi do wszczęcia postępowania, a kontrola gminy potwierdzi nieprawidłowości, konsekwencje mogą wykraczać daleko poza zmiany personalne w zarządzie stowarzyszenia. Na obecnym etapie należy jednak podkreślić, że postępowania kontrolne i ewentualne działania prokuratury są w toku, a o odpowiedzialności kogokolwiek mogą przesądzić dopiero ich wyniki.


































mogę się założyć, że włos z głowy nikomu nie spadnie, rączka rączkę myje ha ha ha
przekręt podpiera przekręt i nic z tego nie będzie ha ha ha
kasa zabrana, rozdysponowana tzn. podzielona i teraz się robi burzę w szklance wody,
pytam gdzie sprawcy przekrętów?, no tak mają się dobrze na kolejnych stanowiskach, czyli po staremu w grajdołku