Podczas minionych komisji, w punkcie dotyczącym realizacji usługi odbierania i zagospodarowania stałych odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, prezes Artur Lorczak przedstawił sytuację, w jakiej znajduje się obecnie mogileńska spółka. Jak zauważał – przez pierwsze cztery miesiące bieżącego roku strata sięgnęła 220 000 zł. Zastanawiającym zjawiskiem jest także spadek ilości śmieci oddawanych przez firmy i równoczesny wzrost w części odpadów odbieranych od zwykłych mieszkańców.
– Nie ulega wątpliwości, czy ponosimy straty, czy nie. 220 000 zł w ciągu pierwszych czterech miesięcy roku. Gdyby się tak dalej sprawa potoczyła, następne miesiące byłyby takie same, mielibyśmy stratę około 650 000 zł. Chyba nie muszę państwu mówić o co idzie gra. W tej chwili zaczynamy myśleć ile miesięcy jesteśmy w stanie tak żyć (…) Jak się spojrzy na całość po czterech miesiącach, to wzrosły śmieci o chyba 8% w sumie odbierane od mieszkańców. Jak byśmy spojrzeli na śmieci ogółem w gminie okazuje się, że w ciągu czterech ostatnich miesięcy ilość śmieci praktycznie pozostała bez zmian – 0,4 % wzrosło, czyli jest to praktycznie nic. Natomiast bardzo dziwnie wygląda to, jak się przyjrzymy głębiej. Ilość śmieci oddawanych przez firmy spadła o około 25%. Jest to około 150 ton. Natomiast w tej części odbieranej od mieszkańców o 150 ton wzrosła ilość odpadów. Troszkę chyba widać jak to odpady znikają z tej części firmowej, a pojawiają się w części płatnej przez mieszkańców, czyli w tej mieszczącej się w opłacie ryczałtowej, co oznacza, że spółka w tej części nie dostała żadnych dodatkowych pieniędzy, a musi wywieźć około 150 ton w ciągu tych czterech miesięcy. Średnia cena – tak się przyjmuje, że cena odpadów to jest odbioru i utylizacji wraz z wywiezieniem do Inowrocławia to około 500 zł. Przyjmuje się, że opłata, którą płacimy w RIPOK-u to jest jakby połowa ceny, a druga połowa ceny to jest koszt odbioru i zawiezienia do Inowrocławia (…) 150 ton razy 500 złotych wychodzi 75 000 zł i o tyle spółka poza tymi stratami, które miała do tej pory, które i tak generuje o tyle jeszcze dodatkowo przez cztery miesiące musieliśmy ponieść kosztów – 75 000 zł, które w żaden sposób nam nie zostały zwrócone, stąd też aż tak duża strata po czterech miesiącach – tłumaczył Artur Lorczak, prezes spółki MPGK.
Przypomnijmy, że grupa radnych Rady Miejskiej w Mogilnie w dalszym ciągu pracuje nad stworzeniem nowego regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Mogilno. Zapisy nowego regulaminu mają zostać opracowane do dnia 30 września. Prezes Lorczak w związku z tym proponował, by zawierał zmianę dotyczącą wprowadzenia stałej, miesięcznej opłaty, którą zobligowane byłyby uiszczać przedsiębiorstwa.
– Gdyby ta strata dalej się utrzymywała, ilość śmieci przez kolejne miesiące posiadałaby taką samą tendencję, strata spółki będzie wynosiła na tej działalności 650 000 złotych. To już jest niebezpieczne dla spółki (…) Moja prośba jest, żeby ten regulamin posiadał tak naprawdę tę jedną zmianę, żeby firmy były zobligowane do ponoszenia stałej opłaty comiesięcznej. Do tego potrzebna jest zmiana regulaminu, żeby firma musiała się wykazać i umową i wywozem przede wszystkim (…) W tej chwili dużo firm robi tak, że ma umowę, ale nie realizuje jej – zaznaczał prezes Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Mogilnie.
Jak zaznaczał Artur Lorczak – utrzymująca się taka sytuacja finansowa będzie mieć wpływ na plany inwestycyjne mogileńskiej \”komunalki\”. (AS)
















Czy Pan wie o tym, że firmy też segregują śmieci i oddają je do firm recyklingowych? I jeszcze za segregowane śmieci jest firmą zapłacone. A dlaczego Wy nam nie płacicie za odbiór segregowanych? Tak ładnie opisał Pan jakie są koszty wywozu do Inowrocławia i, że macie straty. Może zaraz nam powiesz o kolejnej podwyżce? Nie żartuj sobie. TRZEBA WYŁONIĆ W PRZETARGU INNĄ FIRMĘ, KTÓRA BĘDZIE ODBIERAŁA ŚMIECI. I taką co w przetargu poda kwotę za którą będzie to realizować, a nie jak mpgk, że w przetargu były inne kwoty, a później podwyżki. Przetarg to przetarg. Zgodziłeś się za taką stawkę to trzeba za tyle pracować. A nie sobie lekceważyć umowy.
100 od osoby to już będzie dobrze i nie będzie strat.większość płaci więcej niż przed ustawą i to dużo więcej.czy aby kolejna podwyżka nie będzie na pokrycie utylizacji Wszednia .teraz będzie jeszcze podwyżka za wodę,firmy już dostały formularz do wypełnienia.oczywiście kto prowadzi działalność gospodarczą ( nawet mikro)będzie płacić więcej za wodę a sąsiad przez ścianę do którego woda dochodzi tą samą rurą mniej.przypominam poprzednia firma brała 7 zł.od osoby ropa kosztowała ok 6 za litr i strat nie było.teraz 11.5 od osoby ropa 5 i są straty.może prezes do wymiany a nie podwyżki.mam nadzieję że radni nie przegłosują podwyżki bo wyborcy pamiętają ostatnie glosowanie a tego wam nie wybaczą
To,że ludzie produkują więcej śmieci to norma. Poprawił sie standard życia . Mnie bardziej interesuje co dalej ze śmieciami we Wszedniu? Komunalka też ma to sprzątnąć?
Po pierwsze to niech gmina zacznie ściągać za śmieci od wszystkich, maja urząd stanu cywilnego i wiedzą ilu mieszka i ilu płaci, bo już mnie wkurzają, ciągłe podwyzki i płacenie za innych darmozjadów. A tych biednych co nie stać niech dopłaci gmina w formie pomocy socjalnej. Po drugie jest straż miejska to niech kontroluje firmy, albo komunalka niech sobie jeździ i sprawdza i zdaje raport do gminy.
Czas zabrać się za te firmy prywatne co mają sklepy, poco płacić jak można zawieś 10 worków zrzucić pod domem za darmo nisz zapłacić niech inni za to zapłacą
Panie Prezesie każdy ryczałt będzie prowadził do patologi.
Może poszukać oszczędności gdzie indziej np. duże kontenery
na odpady segregowane na osiedlach i wsiach-zbędne [ mamy worki] , odpady biodegradowalne ich ilość można zredukować.
Panie prezesie-Obniz Pan swoja miesieczna pensyjke i bedzie dobrze.A wyplakuje Pan sie przed rada.Co nas obywateli obchodzi ze spolka przynosi straty!!!!! Jezeli tak jest,to zrobic przetarg i wybrac inna firme…Byla jedna dobrze wykonujaca swe zadania..Wydymaliscie ow firme!!!! I to bez mydla.Jak dla mnie,dla zwyklego mieszkanca,to mnie to wali kto bedzie zabieral moje smieci!!!!! Byle robil to dobrze i nie biadulil,tak jak Pan to robi..Obniz pon chociaz o polowe swa pensyjki i ratuj spolke…Miej Pan troche godnosci…
Ogłosić przetarg na wybór innej firmy!!!!! Przecież ta firma działa bez przetargu.Poza tym wszystko zależy jakie koszty zakwalifikowano do kosztów wywozu śmieci!
Kiedy dymisja?????Mamy dość ciągłego narzekania.Obniżyć pensje od Prezesa w dół i będzie kasa,a jak nie to brać kredyt i zmiana pracy-proste?
Prezes musi być menedżerem i to dobrym,skoro nie ma pojęcia co i jak to out! Inne gminy zarabiają na śmieciach a nasza gmina nie potrafi.żenada!
Za takie wynagrodzenie to Lorczak powinien brać te śmieci na swoją działkę i tam je skladowac
W pelni popieram twa wypowiedz…Czas na zmiany.Nie tylko burmistrza,ale prezesa MPGIK I innych,tj Prezesa spolki MOGILNO-SPORT.Mysla ze Mogilno to ciemnogrod.I ciemnogrod bedzie na ich pensyjki robil…
Podaj jakąś jedną która zarabia? Bo w telewizji oglądałem że wszystkie gminy protestują przeciw wprowadzonemu prawu śmieciowemu.
Dobrze że zaradni mieszkańcy wiosek i domkow robią sami utylizację śmieci na własny rachunek w swoich piecach.W ten sposób jest mniej śmieci.
kiedy spotkanie rady miejskiej?
Postuluję nad DYMISJĄ Pana Lorczak
A może tak spalić?Teraz to modne:)
cztery razy x, gdzie ty widzisz w obecnej \”naszej władzy\”, pisowców, gościu x zmień zioło, nie jestem zwolennikiem PiS ale patrząc na wyczyny bezkarnych włodarzy gminno-powiatowych, z przyjemnością zagłosuję na PiS , bo to jakaś alternatywa dla tych przekrętów
Gościu poszukaj sobie z jakiego komitetu startował prezes mpgk