Jak informuje nas Internauta, zdjęcia wykonał w ostatnich dniach kilka godzin po opadach deszczu w mogileńskim parku.
– Dziwi mnie fakt, że pomimo wykonania rewitalizacji parku woda zalewa tzw. sztandarowe inwestycje mogileńskiej władzy. Dodatkowo w ostatnich dniach można było zauważyć ekipę remontową wymieniającą pokrycie dachowe i rynny w niedawno otwartym amfiteatrze, czyżby wykonano coś niewłaściwie? – pyta nasz Internauta. (I | fot. nad.)

























Dodam, że byłam w tym tygodniu po południu około 17.30 z dziećmi na niby placu zabaw koło amfiteatru i chciałam skorzystać z toalety przy amfiteatrze. Niestety wszystko było pozamykane, ale woda stała wzdłuż muru widowni.
Śmiech na sali, tak właśnie jest z wszelkimi przetargami. Wybiera się tego co zrobi najtaniej, ale to nie znaczy że najlepiej
Dobrze że są inwestycje, tylko trzeba najpierw przeanalizować budżet.Bo efektem tego jest wysysanie pieniędzy z naszych portweli jak na przykład wzrost podatku za garaże o 5zł/miesiąc,dodam że powierzchnia ta to tylko 18m kwadratowych-szok.Lecz gdy śniegiem zasypie to nikt z biorących pieniążki nie pofatyguje się żeby drogę dojazdową odśnieżyć.Czysty wyzysk
A ja się pytam gdzie byli inspektorzy nadzoru w czasie budowy amfiteatru i ulicy Powstańców Wielkopolskich. Kasiorę wzięli i teraz wszystko mają w d…
czy wiecie kto zawinił ? nasze wspaniałe władze które przecinają wstęgi w kolejnych marketach nawet na terenach zalewowych co ich w końcu obchodzi co będzie dalej przecież to nie za ich pieniądze a podatników coraz mniej bo wszystkich wykurzą z miasta zostaną tylko markety i kościoły. za parę lat to będzie miasto emerytów irencistów zastanawiam się kto to wszystko będzie utrzymywał przecież podatki z marketów płacone są nie u nas.błagam o przebudzenie władz!!!!!!!!!
Nie martwcie się, emeryci i renciści będą grać na nowej hali, na starym boisku piłkarskim, na nowym orliku i biegać będą na bieżni nowego stadionu lekkoatletycznego, który burmistrz zamierza pobudować na terenach przejętych od PKP. Zaznaczam że utrzymanie tych obiektów nic podatników nie będzie kosztować, choć podobno OSIR ma za 2010 rok prawie 2 mln strat.
Gwidon ty chyba nie masz racja albo zazdrościsz, bo ponoć pan Wołek ma tez nadzory nad budową boisk przy szkołach i budową placów zabaw na wsi. No chyba nie jest tylko inspektorem nadzoru naszej budującej się hali i obwodnicy.
Kolejny raz wychodzi to co zawsze w polskich , nie tylko mogileńskich realiach.
Mianowicie : _ NIEKOMPETENCJA!!!
To ,że ktoś masowo to robi korzystając z lokalnych układów , nie robi z niego fachowca…
Właśnie o nadzór i odbiór techniczny chodzi.
Fachowiec przez duże \”F\”, nie pozwala sobie na byle chałtury
,nie robi byle jak , byle leciała kasa.
Dla wprawnego oka laika było z daleka widać szereg niedoróbek i złego wykonawstwa , no ale niektórzy tak są w sobie zadufani ,nosząc zbyt wysoko głowy , by to dostrzec.Przecież to takie przyziemne , takie pospolite.
Jakoś to się przepchnie .
Przecież inwestorzy to też ludzie , którzy o technicznych problemach mają małe pojęcie.W urzędach się tego nie nauczą…
Dlatego tak jest ,że piękne pomysły zawsze gdzieś mają\”niedoróbki\”, że piękny notabene park pod opieką pseudofachowców nie jest do końca zagospodarowany, straszą chwasty w miejsce bujnej trawy , przed \”Panną\” w alejce tony śmieci , bo nie starczyło na kilka koszy,schnących drzew i krzewów nie ma kto przyciąć ,
po alejkach ujeżdża jak chce ciężki sprzęt ,a właściciele psów zrobili sobie z parku wielkie – psie WC..
Kontrola inwestycji w trakcie i po..dopilnowanie porządku publicznego -w końcu ktoś bierze za to pieniądze i takie wpisy będą niepotrzebne.
Władza nie musi być wszędzie ,ale musi wymagać od pracowników i postawić na kompetencje , nie zaś dyspozycyjność i układy !!!
Że też wielkopolanin w takim deszczu z aparatem latał.