Założeniem programu jest stworzenie (napisanie) opowiadania lub nawet powieści przez mieszkańców gminy Mogilno. Ze strony organizatorów został stworzony początek wraz z charakterystyką bohaterów, natomiast treść tworzona będzie przez wszystkich chętnych. Propozycje kontynuacji tekstu będzie można przesyłać na specjalnie utworzony adres e-mail. Codziennie w dni robocze do godziny 13:00 będzie publikowany fragment wybrany z nadesłanych propozycji. Teksty, które będą zawierały wulgaryzmy nie będą brane pod uwagę. Publikowany będzie jeden fragment wybrany z nadesłanych materiałów. Każdy nadesłany tekst musi być opatrzony imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu. W trakcie tworzenia utworu nie będą publikowane żadne dane osobowe. W momencie, gdy utwór zostanie ukończony istnieje możliwość wydania go w formie drukowanej, wtedy dopiero autor zostanie zapytany o zgodę na publikację danych. Na uczestników czekają nagrody – niespodzianki. Osoba do kontaktu – Leszek Bukowski, tel. 505 126 630.
„Trochę zimy w środku lata”
Opis głównych postaci:
1. Natalia – 17 lat, wysoka, szczupła blondynka, wysportowana, dobrze zapowiadająca się snowboardzistka, mistrzyni kadry juniorów.
2. Paulina – mama Natalii, 39 lat, pracownica banku, wysoka, szczupła blondynka.
3. Krzysztof – nieżyjący ojciec Natalii, miał 42 lata, właściciel firmy consultingowej, zginął w wypadku samochodowym (postać do retrospekcji).
Krótki zarys początku fabuły:
Natalia jechała z ojcem samochodem na zawody snowboardowe. Gdy już byli niemal na miejscu, pirat drogowy wymusił pierwszeństwo i ich samochód dachował. W wypadku zginął Krzysztof, a Natalia trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Obrażenia kręgosłupa spowodowały, że Natalia ma porażone nogi i ląduje na wózku inwalidzkim. Na szczęście obrażenia kręgosłupa nie muszą być trwałe, jest nadzieja, że leczenie i rehabilitacja pozwolą Natalii wrócić do normalnego życia, a być może do kontynuowania kariery sportowej. Powrót do funkcjonowania bez wózka inwalidzkiego nastąpi latem, stąd tytuł „Trochę zimy w środku lata”. Natalia ma też koszmar senny, który się powtarza, lecz gdy się budzi, nie pamięta nic z koszmaru.
Początek:
Kolejny raz obudziła się w nocy, cała zlana potem. Jej krzyk obudził Paulinę, która przybiegła do jej pokoju.
– Natalio, co się stało, córeczko?
Teksty należy nadsyłać na adres e-mail: natalia.trochezimy@interia.pl. (I)
















Błagam zmieńcie całą fabułę na coś optymistycznego. Mój Tata zginął w wypadku i nic nie jest już tak jak było;(.
Może coś o powrocie do normalnego życia??
Że możemy wychodzić na dwór do koleżanek, że ten wirus odchodzi w zapomnienie. Proszę
czy Ci którzy to wymyślili – POMYŚLELI najpierw ?
Jak najszybciej tą tzw. propozycje należy usunąć i może lepiej nic na razie nie proponować – chyba w tym wypadku lepiej nic jak cokolwiek.
Trafila do lokalnego cudotwórcy „byłym, zrobiłym, widziołym”, ktory wyremontował ją za więcej niz początkowo obiecywał.. no ale jak zaczął w niej grzebac to wyszlo pare innych spraw, ktore musiał naprostowac..
Ciąg dalszy powieści:
Natalia:
Miałam sen w którym ojciec powiedział mi, ze ten wypadek był zamierzony
Mama:
Co rozumiesz pod pojęciem zamierzony?
Natalia:
Ktoś chciał się mnie pozbyć,była to grupa ludzi mamo, którzy opracowali plan jak to zrobić
Mnie posadzili na wózek inwalidzki, żebym już nigdy z niego nie wstała
Mama:co ty dziecko mówisz???
Natalia tak, żebym nie robiła tego co lubię,co kocham, żebym cierpiała i nie podniosła sie-tu Natalia zaczęła płakać
Ale ja mamo nie dam sie., bo upadłam stałam się uwięziona w swoim ciele.
Ale ten kto upada podnosi się ze zdwojone sila-nie dam sie-Natalia przytulia się do mamy. Nagle zobaczyła ojca i powiedziała glosno-OBIECUJE CI to tato!. Dobro zawsze pokona zło-tak zawsze mowiłeś
Cdn
cd
mama:połóż się już kochanie i sprobuj usnąć.
Następnego dnia Natalia wstała.umyła się i zjadła śniadanie.
natalka:wiesz manuś zadzwonię do Radka dawno nie rozmawialiśmy.
mama:dobry pomysł zaproś go do nas zrobię coś dobrego do jedzenia.
natalka:tak jak powiedziała zrobiła.
mama:Nati zaprosiłaś Radka?
natalka z wielkum smutkiem:mamuś on nie odbiera-jest sygnał.ale nie odbiera…powiedziała z wielkim smutkiem.
mama: nie martw się może jest zajęty i nie może odebrać.Zadzwon pozniej-a moze oddzwoni-pocieszała.
natalia:mamo może nie odbiera bo ja nie dbierałam?
mana:przecież wiedział.że jesteś chora i nie możesz odebrać.
natalia:a może po prostu jestem mu nie potrzebna?przecież nie trenujemy razem.nie mamy ze soba kontaktu
mama:còreczjo jeżelu był to prawdziwy przyjaciel to zadzwini.jezeli nie to jego sumienie
cdn