Do tegorocznej edycji zapisało się 64 osób, ale ostatecznie z polską ortografią zmagało się 45 uczestników z Mogilno i okolic, a także m.in. Poznania, Aleksandrowa Kujawskiego, Torunia, Świdnicy, Gołańczy, czy Krakowa. Oceny prac dokonało jury w składzie: Teresa Kujawa – przewodnicząca, Elżbieta Sarnowska, Katarzyna Nowakowska, Agnieszka Małolepsza, Kamila Dombek, Beata Wenglewicz-Sierańska – lektor dyktanda.
Wyniki:
I miejsce: Tomasz Malarz z Krakowa (puchar, dyplom, sprzęt RTV ufundowany przez europosła Janusza Zemke, nagrody książkowe)
II miejsce: Stanisław Gajos z Młynic k/Strzelna (puchar, dyplom, sprzęt AGD, nagrody książkowe)
III miejsce: Karolina Bąkowska z Poznania (dyplom, sprzęt AGD, nagrody książkowe, upominki)
Uhonorowane zostały również osoby z Mogilna. Tytuł „Bezbłędny mogilnianin” otrzymała Kalina Bonkowska (puchar, dyplom, sprzęt AGD, nagrody książkowe, upominki). Natomiast wyróżnienie powędrowało do Grażyny Rosłaniec i Radosława Nowaka (dyplomy, nagrody książkowe, upominki). Spośród wszystkich uczestników rozlosowane zostały również nagrody rzeczowe przekazane przez sponsorów VI Mogileńskiego Dyktanda 2017.
– Cieszy fakt, że utworzyła się stała grupa osób, która rokrocznie próbuje swoich sił w zmaganiach z niełatwą przecież polską ortografią. Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które włączyły się do przygotowania tej edycji dyktanda, zwłaszcza Paniom polonistkom, które zawsze chętnie stawiają się, by sprawdzać prace uczestników. Miejmy nadzieję, że w następnych latach impreza będzie dalej się rozwijać, a uczestnicy oprócz nagród wyjdą z dobrymi humorami, jak i nową wiedzą ortograficzną – mówi Mariusz Niecikowski.
Organizatorami VI Mogileńskiego Dyktanda 2017 byli: Restauracja \”Boss\”, Urząd Miejski w Mogilnie oraz Mariusz Niecikowski. Sponsorzy: europoseł Janusz Zemke, Urząd Miejski w Mogilnie, Mogileński Dom Kultury, Mogileńskie Towarzystwo Kultury, ARCATO Tomasz Klag Mogilno, Usługi Remontowo-Budowlane Marcin Walenciak Mogilno, Zbych-Pol & Mobet. Honorowy patronat sprawowali: Honorowy patronat: europoseł Janusz Zemke, Burmistrza Mogilna Leszek Duszyński. Przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie Teresa Kujawa. Patronat medialny portal CMG24.pl. (PK)
Tekst dyktanda:
Multum kultury w kujawsko-pomorskim
\”Na cóż mi dalekie wojaże, warszawskie podkasane muzy czy nachalnie rewaloryzowany Open’er?\” – rzekł półżartem do współtowarzyszy Borzygniew. Ponaddwudziestodwuipółletni paliwoda uchodził wszak w Klubie Rozsrożonych Postmodernistów za admiratora własnego heimatu jak się patrzy. Jego cherlawy, lekko hipsterski duch nie zbierze jednak ochów i achów na warszawskim Placu Zbawiciela, za przyczynę czego jęło się uważać brak alterglobalistycznych zachowań. Sam rzewnie po dziś dzień wspomina performance [performans] mogileńskiego Dixie Teamu krzewiącego nie byle jaki jazz nowoorleański. Nie zwlekając ni chwili, przypomniał sobie, że bez jeremiady, bynajmniej ni z tego, ni z owego, zespół ów uhonorowano Złotą Tarką. Chłód nieprzejednanej wiosny rzucił mu z kolei na myśl rytmy cold wave’u Ivo Partizana, do którego nóżka chodziłaby mu na jarocińskim gremium w roku osiemdziesiątym piątym, gdyby nie nazbyt młody wiek. \”Poszukajże, proszę, kulturalnych przykładów spoza świata muzyki\” – zwrócił się doń nazbyt niedyplomatyczny eksprzewodniczący Klubu, prywatnie miłośnik haydnowskich symfonii w tonacji c-moll i Es-durowych koncertów fortepianowych van Beethovena, zawodowo rzępoła w heavymetalowym bandzie w Mogileńskim Domu Kultury. \”- Po toś tu się dotłukł, aby o muzyce ino nieustannie wszczynać?\” – wtrącił mimochodem. Nabuzowanego quasi-muzyka aż korciło, aby na wpół żywego inteligenta-amatora zanęcić Ogólnopolskim Festiwalem Filmów Satyrycznych \”Pyszadło\”, z audiencji którego ledwie co wrócił był osławiony muzyk. Nadrealna relacja okazała się jednak na zicher prawdziwą – w nowo wymienionych fotelach kina \”Wawrzyn\” zasiedli między innymi [m.in.] wciąż nieustraszony Mieczysław Hryniewicz, zwany niekiedy \”Zmiennikiem\”, czy Krystyna Podleska, słynna towarzyszka Ryszarda Ochódzkiego. \”- To był miś na miarę naszych możliwości\” – zripostował psychofan XXX [30. lub trzydziestego] plenum spółdzielni Zenum. Owym bareizmem ukrócił dyskusję, która Bogiem a prawdą zmierzała do końca jak rak świśnie a ryba piśnie.
































































































Po uwaznym przeczytaniu dyktanda mozna zaryzykowac stwierdzenie,ze bylo stosunkowo latwe z paroma haczykami.Szkoda ze nie wiemy ile zwyciezcam mial bykow
Pan Stanisław to byl w różnych teleturniejach nawet w Familiadzie z rodzina z. Siostra w Jaka to melodia itd.Osobiście startowałem z nim w turniejach krzyżówkowych.Nie wiem czy nadal jest w trakcie pisania książki.Pozdrawiam