Do kolizji doszło w miniony wtorek, 29 czerwca krótko po godzinie 17:00 na drodze w miejscowości Krzekotowo. Skierowani na miejsce policjanci ruchu drogowego ustali, że kierujący motorowerem marki Torq będąc wyprzedzanym przez samochód Toyota CH-R zjechał nagle do osi jezdni i uderzył w bok osobówki. Gdy motorowerzysta zorientował się, że kierująca Toyotą dzwoni po policję, uciekł z miejsca zdarzenia.
Policjanci na podstawie rysopisu i cech charakterystycznych jednośladu ustalili właściciela, którym okazał się 60-letni mieszkaniec gminy Dąbrowa. Mundurowi zastali go w miejscu zamieszkania. Jak się okazało, mężczyzna był nietrzeźwy – miał w organizmie promil alkoholu.
Teraz 60-latek stanie przed sądem, gdzie odpowie za spowodowanie kolizji i prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara nawet do 2 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. (za KPP Mogilno)
















Zdaje się, że w tym przypadku, na wasze nieszczęście, że stwierdzenie, czy sprawca prowadził pod wpływem i spowodował kolizję pod wpływem jest trudne do stwierdzenia z całą pewnością. Zatem wasz zarzut prowadzenia pod wpływem jest niedorzeczny i wypływa tylko z chęci dołożenia sprawcy win.
wniosek jest logiczny więc jak najbardziej prawidłowy niezależnie od tego czy ci się podoba czy nie, czy się z nim zgadzasz czy nie. A jeśli sam do takiego wniosku nie doszedłąeś to znaczy że masz braki w logicznym myśleniu.
A z pewnością masz takie braki, gdyż brak jakichkolwiek przesłanek byś wyciągnął wniosek iż ktoś jest „chlorem”