Do zdarzenia doszło dziś około godziny 7:40 na wiadukcie kolejowym w Mogilnie. Kierujący samochodem osobowy z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn uderzył w barierki energochłonne, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia. Policjanci po kilkunastu minutach poszukiwań odnaleźli mężczyznę. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, był on pod wpływem alkoholu.
Okoliczności zdarzenie wyjaśniają mogileńscy policjanci. (PK)
























Koleś od nas ze szkoły, rano jechał na lekcje. Starzy kupili nowe auto, szpanowal szpanowal I się skończyło xD
Ciekawe czy pod wpływem alkoholu tylko!!!???
Byliście przy tym jak rodzice dawali mu kopertę i powiedzieli „Synku idź se kupić audi’ ?
Ogólnie to proponuję tam zrobić rondo
Gdybym walnął w barierki i miał sprawne auto to tez bym odjechał. A po co tam sterczec?? Placimy podatki, opłaty drogowe, paliwowe…niech za to naprawiają. A nie głupie teksty ze zbiegł…
To nie wypadek a kolizja.
Może sprawca był też szamanem murzyńskiej wioski? Nie mówił ktoś o tym nieoficjalnie?
Ale Pajac! Kolejny penerek z koziego miasta:)
Szpanował przed koleżankami.zbiegł z miejsca wypadku pewnie pobiegł po rodzicow .nie umiał wziasc tego na klate .
Do paki czubka schowac nastepny potencjalny killer
Na auto sobie sam zapracował akurat więc nie pier**lcie farmazonow
ponoś dilerka to dobrze płatna praca. uciekł bo miał przy sobie pewnie małe co nieco
Pan R to debil
QWE…Jestem tez tego zdania.Powinno tam powstac RONDO….