W minioną środę, 7 czerwca 33–letniego mieszkańca Mogilna skusił pozostawiony na ulicy Rynek niezabezpieczony rower o wartości 1 000 złotych. Złodziej wprawdzie zdołał nim odjechać, jednak jego przejażdżka nie trwała długo. Podczas jazdy stracił równowagę i wjechał do jeziora. Na szczęście całe zdarzenie widzieli przypadkowi przechodnie, którzy wyciągnęli pijanego 33-latka na brzeg. Gdyby nie ich szybka reakcja, skutki tej kradzieży mogły być tragiczne.
Mężczyzna miał w organizmie 4 promile alkoholu, a przez to bardzo mocno ograniczoną możliwości podjęcia racjonalnej reakcji na wywołane zagrożenie. Teraz ze swojego zachowania będzie tłumaczył się przed sądem. Grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia. (za KPP Mogilno)















Miszcz haha
no, 4 promile to już jest jakiś wynik
mistrz to mało, gość w cyrku powinien zasuwać po przekroczeniu 5 promili powinni go wpuścić na linę i niech balansuje ze szkłem
Kozak ten był
, kim?
Po takiej dawce alko we krwi chyba mu się nie zdążyła grafika wczytać 😉