Do zdarzenia doszło na parkingu przed jednym z mogileńskich marketów. 40-letnia kobieta idąc na zakupy, nie zamknęła przez roztargnienie swojego samochodu. Wewnątrz auta znajdowały się dwa kijki do nornic walking o wartości 155 złotych. Dogodną okazję wykorzystał stojący w pobliżu 36-latek, jednak moment kradzieży zarejestrowały kamery sklepowego monitoringu. Na podstawie nagrania dzielnicowi bardzo szybko ustalili sprawcę. Policjanci dotarli do niego jeszcze tego samego dnia. Zaskoczony wizytą 36-latek próbował tłumaczyć, że chciał zrobić psikusa. Po krótkiej rozmowie przyznał się jednak do winy i dobrowolnie wydał skradzione mienie.
Mężczyzna za popełnione wykroczenie został ukarany 500 złotowym mandatem karnym. (za KPP Mogilno)


















Moze jestem staroswiecki, ale brzmi to dla mnie niepowaznie.
Mandat to moze byc za przejscie na czerwonym swietle, albo za rzucenie papierka na chodnik. Za kradziez, nawet drobna, powinien byc chociaz maly wyrok w zawieszeniu.
Mandat to dobre rozwiązanie gdy kwota skrojonego przedmiotu jest niska.
Kwota zwykle to maximum 500zł co jest dolegliwe dla kogoś kto kradnie np perfum za 90 zł.
I dużo bardziej zaboli go mandat szybki w realizacji niz dwa lata chodzenia przed sąd, który w końcu stwierdzi, że to niska szkodliwość..
Wystarczy znać prawo kolego. Mandat jest dlatego bo wartość kijków nie przekroczyła 200 zł inaczej byłoby to przestępstwo. PROSTE
Mandat za przejście na czerwonym? Jpdl co za ludzie
Najlepiej uciąć reke jak w Szwecji za dawnych czasów Nauczyli by sie raz dwa w podskokach że niekradnie się drugiemu.
Może ukradł bo szwendała się po obwodnicy? to nie droga dla takich. wielokrotnie widziałem, że mają w d./,e samochody.