W miniony poniedziałek, 9 stycznia mieszkanka Mogilna zawiadomiła dyżurnego komendy policji o kradzieży roweru elektrycznego o wartości 5 tysięcy złotych. Kobieta podała, że tego dnia o godzinie 12:00 pozostawiła na ulicy Rynek należący do niej jednoślad. Kiedy po kilku minutach wróciła, okazało się, że rower zniknął. Sprawą natychmiast zajęli się dzielnicowi.
– Mundurowi robiąc ustalenia w tej sprawie bardzo szybko wytypowali podejrzanego. Okazał się nim 45-letni mieszkaniec Mogilna. Mężczyzna został namierzony i zatrzymany w niecałe 2 godziny od przyjęcia zgłoszenia. W rozmowie przyznał, że widząc pozostawiony rower wykorzystał okazję i go ukradł – informuje asp. szt. Tomasz Bartecki.
Odzyskany przez dzielnicowych rower trafił do właścicielki, a nietrzeźwy 45-latek, który miał 2,7 promila alkoholu w organizmie do policyjnego aresztu. Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
– Pamiętajmy, że pozostawiając rower należy zawsze go odpowiednio zabezpieczyć, na przykład przymocować odpowiednią linką do trwałego elementu. Łupem złodziei padają rowery nie tylko drogie, ale i te przedstawiające mniejszą wartość. Okazja czyni złodzieja, dlatego zabezpieczajmy swoje jednoślady – przypominają policjanci z KPP w Mogilnie. (za KPP Mogilno)
















Co innego jak po trzeźwemu z pancerfałsta się strzela po budynku głównym.
Naprawdę trudno pomyśleć i zamontować zabezpieczenie na rowerze??!! Wiadomo jest od dawna, że okazja czyni złodzieja.
A na ulicy dworcowej na dworcu był kiedyś przypiety rower zniknął policja została poinformowana i mimo monitoringu miejskiego i kamer na dworcu nie udało się mundurowych ustalić sprawcę kradzieży
Kiedy wiele lat temu, mieszkałem w miejscowości w pobliżu Mogilna skradziono mi cztery rowery i nie tylko. Przecież ten powiat to miejsce największych złodziei w Polce, dlatego się z tamtego miejsca wyprowadziłem.
Osoba która wspomina tamte chwile musi naprawdę nimi żyć